Nie wolno nam nie iść na wybory

na forum gazeta.pl znalazł się taki głos:

„Dajcie nam wreszcie spokojnie żyć! przestańcie wszystkich rozliczać. Dosyć tego. Nie zgadzam się na ciągle afery, ciągle rozliczanie kogoś. Gdzie byliście w PRL-u? Studiowaliście, robiliście doktoraty, wykladaliście na uczelniach, zajmowaliście stanowiska. Też powinniśmy was z tego rozliczyć. Przestańcie gadać w imieniu wszystkich Polaków, bo tylko część was wybrala. Większość chce spokoju i pracy. Tyle, że nasi rządzący nic innego jak rozliczać innych nie potrafią.”

Podejrzewam, że to głos młodego polaka. Choć czy tylko młodzi tak myślą? Przytłaczająca większość moich przyjaciół i znajomych (ludzie w okolicach 40-stki) mówi to samo. Polacy chcą spokoju i normalnego państwa. Tymczasem koalicja funduje nam ciągłą szarpaninę, wojenki podjazdowe, pogoń za nieistniejącym układem, próby rozpalenia stosów. A do tego robienie z nas durni obietnicami, przemówieniami, zapewnieniami.

W Piątkowej gazecie wyborczej przeczytałem ciekawy wywiad z Alanem Dukesem, ministrem finansów Irlandii w latach 1982-86. Na tej samej stronie jest też artykuł Witolda Gadomskiego zatytyłowany „Czy możemy być drugą Irlandią”. Teksty naprawdę warte polecenia, zwłaszcza ten drugi. Irlandia była najbiedniejszym krajem EWG. Nękały ją dokładnie te same problemy co nas. Zbyt duże wydatki państwa, narastanie długu publicznego, wzrost podatków i kosztów pracy. Reasumując Irlandczycy żyli ponad stan. Na to jest tylko jeden sposób : „zakasać rękawy i zacisnąć pasa”. Oni to zrobili.

Napawające optymizmem są słowa Dukesa: „Jeśli udało się Irlandii, to dlaczego ma się nie udać Polsce? Nie jesteśmy mądrzejsi niż Polacy. A wy jesteście dużo więksi i macie dużo większe zasoby niż my”.

W 1987 roku, gdy wszyscy wiali na zachód, ja po paru latach emigracji, wróciłem do kraju. Koledzy ze studiów pukali się w głowę. Pamiętam doskonale schyłkowy PRL. Poczucie niemocy i nagle obudzona nadzieja. Widziałem jak zmienia się Polska. Sam ją zmieniałem. Studiowałem a jednocześnie pracowałem po nocach budując moją małą informatyczną firmę. Polityka mnie nie interesowała. Kiedyś mój wujek, profesor z Wrocławia, powiedział: Jestem w szoku jak ci zwłaszcza młodzi zmieniają ten kraj, dokonują cudów.

Gdyby przenieść kogoś maszyną czasu z 1989 roku w 2006 to doznałby by szoku większego niż hibernatus z filmu Louis’a De Funes. Mam podobne uczucie gdy czasem puszczą w TV migawki z tamtych lat. Polska dokonała olbrzymiego skoku. My to zrobiliśmy. Nie politycy, bo oni nam tylko coraz bardziej przeszkadzali. Pewnie dlatego większość z nas nie poszła na wybory w 2005. Zaś parę procent sfrustrowanych, oszołomionych, w gruncie rzeczy biednych ludzi wybrało za nas najgorszych z najgorszych. Kłamców, oszołomów, szubrawców, karierowiczów i krzykaczy. Ludzi bez honoru i zasad, z giętkimi kręgosłupami.

Nie przebieram w słowach. Nie boję. Gdyby przede mną stanął Jacek Kurski, Zawisza lub Wierzejski zrobiłby to co każdy normalny, ucziwy człowiek: splunałby pod nogi albo po prostu dał w papę. Za to co robią z nami. Bo z takimi nie warto rozmawiać. Niech mnie wsadzą. Niech nas wszystkich wsadzą. Wtedy założymy KOW. Komitet obrony wykształciuchów.

Wierzę w naszą mądrość, pracowitość, uczciwość, kulturę. Jestem przekonany, że uporamy się z tymi oszołomami, tak jak uporaliśmy się z poprzednimi i zadziwimy świat. Tak jak już to zrobiliśmy obalając komunę i budując wolną Polskę. Po prostu naszą Rzeczpospolitą. Bez żadnych numerków.

Nie wolno nam nie iść na wybory.

24 myśli nt. „Nie wolno nam nie iść na wybory

  1. nikt

    Fraglesi!
    MUSIMY isc na wybory i oddac w pelni niewazny glos – tak aby ci bardziej usluzni z i jedynych slusznych kolek politycznych nie mogli poprawic sobie statystyk – wybacza ale kilkakrotnie widzialem co dzieje sie w komisjach wybiorczych i jak pozniej odpowiednie kola ukrecaja leb sprawie – dlatego powtarzam
    MUSIMY ISC NA WYBORY – jedynie oddaja niewazny glos – a wiec na wszystkich kandydatow – uchronimy sie od przylozenia reki do tego cyrku

    Odpowiedz
  2. azraelk

    No fragles… poleciałeś z „trzewi”… toć to jest manifest !
    Ale ja myślę tak samo… jak każdy wykształciuch…tylko problem jest taki… my, to w internecie żyjemy sobie jako zbiorowisku mniej lub bardziej świadomych ineteligentów.
    Wiesz doskonale jak trudno to przełożyć na język ludzi „prostych”, jak tego rodzaju ideę i czy ruch społeczny zaszczepić w społeczeństwie

    Odpowiedz
  3. Puchatek

    Fraglesi, dobrze prawisz. Każdy głąb, który na te (i każde kolejne) wybory nie pójdzie, może doliczyć się do tłuszczy wspierającej LPR i Samoobronę.
    A pomysł KOW przedni! :-)

    Odpowiedz
  4. Krzysiek

    Arykuł rzeczywiści dobry. Poza tytułem i głównym przeslaniem ;).
    Wybory ZAWSZE ktoś wygra,a przecież nie idąc na nie, pozostawiasz decyzje tym, którzy wybrali obecne władze.Oddając pusty głos de facto robi się to samo. W obecnej sytuacji są chyba tylko dwa wyjścia. Samemu zabrać się za politykę, albo głosować na kogoś, choćby na „mniejsze zło”. Pozwalając by wszystko toczyło się własnym torem doprowadzimy do tego, że obecna sytuacja jeszcze się pogłębi. Dlatego MUSIMY GŁOSOWAĆ. Na kogokolwiek normalnego. By nie pozwolić innym decydować za nas.

    Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  5. Waldek

    Już teraz namawiam znajomych do udziału w wyborach. Nie mówię na kogo mają głosować, ważne żeby wzięli w nich udział. Im więcej przyjdzie zagłosować wykształciuchów tym mniejsza szansa na zwycięstwo moherowo-buraczanej koalicji.

    Odpowiedz
  6. zen

    Zaczełem od rodziny i znajomych.Część obiecała,że pójdzie na wybory.Teraz jest wstyd być Polakiem

    Odpowiedz
  7. lysakowski

    Ja uważam, że z tym oddawaniem nieważnych głosów to nieco poroniony pomysł. Lepiej już zagłosować na PO lub SLD z ferajną – na zdrowy rozum bowiem protesrt z nieważnym głosem jest tylko symboliczny.
    PISOWCÓW TYMCZASEM NIE INTERESUJĄ STATYSTYKI, TYLKO WŁADZA. A jak oddamy głos nieważny, to tę władzę dostaną!!!

    Najlepiej po prostu zebrać się i – jesli żadna inna partia nam nie pasuje – zrobić własną. Na samorządowe już nie zdążymy, ale kto wie, może ostatecznie dojdzie do parlamentarnych na wiosnę. Chodzi tylko o to, by nie protestować tak, ze oni sobie nic z tego nie zrobią, tylko tak, by ich to zabolało. Np. głosując na przeciwników Kaczyńskiego i Giertycha.

    http://lysakowski.wordpress.com

    Odpowiedz
  8. Be

    Tak sobie myślę… Jak już głosować, żeby PiS nie wygrał, to lepiej się umówić na kogo głosować (taki układ;)). Samo głosowanie na konkurentów Kaczyńskich może nic nie dać. Tu chodzi o to, aby ilość oddanych ważnych głosów na konkretną partię inną niż PiS była większa od ilości głosów ważnych na PiS, a nie ogólna ilość ważnych głosów przeciw PiS. O to drugie z resztą nie jest trudno ;)

    Odpowiedz
  9. A.W.

    właściwie już od dawna wiadomo że SLD i PO to spółka. Tak głosujcie na nich. To juz nie będzie jeden Rywin a kilkunastu. No i te ustawy i manipulowanie w nich. Eeee tam czepiam się.

    Odpowiedz
  10. fraglesi

    Szczerze mówiąc to wolę już paru Rywinów niż tą ferajnę z Potworów i Spółka, która w trybie przyśpieszonym rozwala ten kraj. Polecam artykuł „atmosferka” w ostatnim numerze (37) Polityki.

    Odpowiedz
  11. krytyczny

    Głosować jak najbardziej. Problem że zmiana w ordynacji powodują, że dziwne rzeczy się dzieją. U mnie na przykład w mieście mam śliczny sojusz PO i PIS. Taka mała niespodzianka. PiSiorki do poziomu rad powiatowych mają wolną rękę w blokowaniu się co powoduje coraz dziwniejsze sojusze. Więc albo głosować i oddać głos nieważne, albo bardzo wnikliwie obserwować lokalne życie polityczne(tylko kto ma na to czas) bo można się później zdziwić okrutnie…

    Odpowiedz
  12. michalsc

    Pójdziemy na wybory, a jakże! Mam tylko nadzieję, że nasze cudowne Jaśniepaństwo nie stworzy w ostatniej chwili takiej wariacji ordynacji wyborczej, która zepchnie na margines znaczenie tego czynu obywatelskiego :/…

    Odpowiedz
  13. Tomek

    Czytam od kilku tygodni Twoje wypowiedzi i przyznaje, ze z wiekszoscia sie zgadzam (w 100% to chyba nikt z nikim sie nie zgadza:-)) Nie lubie polityki – brzydze sie nia (przynajmniej w wydaniu takim, jaki obserwuje od kilku lat) ale jak zalozycie partie i przedstawicie program, to sadze, ze w 99% macie moj glos:-)
    Pozdrawiam!

    Odpowiedz
  14. dawidbiel

    No prosze, a mi sie wydawalo, ze swiadomosc obywatelska polega na tym, aby w wyborach samorzadowych glosowac na najlepszego merytorycznie kandydata, nie baczac na jego konotacje ideologiczne – ktore w samorzadzie i tak sa bez znaczenia. A tu niespodzianka. Nie glosujemy na kandydatow PiS, bo Kaczory sa brzydkie? Panowie, zapewniam, ze sa w Polsce takie miejscowosci (moze niewiele, ale sa), gdzie to PiSiorki maja najlepszych kandydatow… Przenoszenie niecheci do partii na szczebel samorzadowy jest po prostu chore.
    Co pisze jako osoba, ktora bynajmniej na PiS nie glosowala.

    Odpowiedz
  15. krytyczny

    dawidbiel – jak dla mnie sprawa jest prosta wstępujesz do partii – podzielasz jej poglądy, program również te elementy niepopularne i krytykowane czyli przywódzców. Tym sposobem można zdjąć odpowiedzialność z działaczy SLD (w końcu ilu porządnych samorządowców jest) czy też LPR-u, Samoobrony tudzież Narodowego Odrodzenia Polski. A jeśli ktoś stara się o poparcie PiS-u bo ten dobrze w sondażach stoi to handluje tylko swoim sumieniem.

    Odpowiedz
  16. shqvarny

    chyba większość nie zrozumiała o co w tym poście (manifeście?) chodziło.

    nie chodzi o to żeby głosować na tego, tamtego, owego. ten jest zły, a ten jest rycerz na białym rumaku.

    większość osób conajwyżej krytykuje pana X, partię Y, akcję Z. skoro dana rzecz się nie podoba, to powinieneś wybrać co innego, prawda? obecnie nie, bo 60% wyborców zostało w domach. potem oczywiście każdy krytykuje, ale jakie ma do tego prawo skoro przyłożył rękę do tego, że wygrała partia na którą zagłosowało niecałe 12% ogółu?

    inna sprawa jest taka, że będziemy wydawać pieniądze na becikowe, pierdzikowe, zasiłki po 30zł/m-c, a nie widzimy jaką mamy okazję skoku, niemalże cywilizacyjnego. nie sądzę by w najbliższych kilkudziesięciu latach Polska dostała do wykorzystania mld euro, dlatego powinniśmy się skupić na rozwoju a nie szafach Lesiaka, rozliczeniach itd. efekt może być taki, że będzie trzeba rozliczyć obecnie rządzących za niewykorzystaną szansę. tylko co da ten płacz nad rozlanym mlekiem, co dadzą te rozliczenia? pewnie tyle co obecne.

    Odpowiedz
  17. Aiki

    trzeba byc idiota by nie isc na wybory. nie poslziscie – i macie to co macie [niemieszkam w pl i moge tak pisac]
    ktos tych idiotow wybral. , ktos dopuscil do wladzy kaczynskich, lepperow i innych przestepcow, oszustow, homofobow, faszystow itd.

    chcielisie polski no to ja macie… skumbrie w tomacie..

    podpisywanie sie pod tym ,ze sie jest milczaca wiekszoscia jest idiotyzmyem i gowniarstem politycznym. I brakiem odpowiedzialnsci za wlasne zycie.

    jezeli „milczaca i wiedzaca lepiej wiekszosc” znow zostanie w domu, to moze spokojnie siedziec i narzekac dalej ,ze jest do dupy.

    jak to jest fraglesowe widzenie swiata – to jest to poziom umyslowy faktycznie fraglesa cvzyli IQ jakies ok 40. I jest bardzo na reke wszystkim ,ktorzy sa wlasnei przy wladzy, bo ci co na nich glosowali zrobia to ponownie, a ci nie – zostana w domach.. i kogo bedzie to obchodzilo, ze komus jest zle?

    mozna sie powaznie wkurzyc czytajac takie durnoty jak”nie idzicie do wyborow”

    jak mi tu ktos napisze,ze wiek moze nie ten – to niewypal bo jestem starszy od autora tego bloga. powolywanie sie na ” milczaca wiekszosc” jest najbardziej durnym argumentem politycznym..durniejszysm od Klewek i kurwikow analfabetki berger. nie sprawdzalo sie to nigdy w historii.
    jezeli sie ktos podpisuje jako „milczaca wiekszosc” to po co ten caly blog? zamknac sie i nie pisac durnot! inaczej to hipokryzja na calego.

    Odpowiedz
  18. zdesperowany maturzysta...

    Polityką się nigdy nie interesowałem specjalnie (czego chcieć od jeszcze nie pełnoletniego gościa, zasłuchanego w „czarną muzykę” i bawiącego się przy tym na kompie) jednak od jakiegoś czasu, po pewnych przemyśleniach, stwierdziłem, że polityka mnie również dotyczy (niestety)… Przeraziła mnie wizja Girtychowskiej matury, powrotu egzaminów wstępnych itd, itd… Nie wiem czy to przekleńtwo rodzinne, czy co? Moja rodzina w całości głosowała na to „mniejsze zło”, lecz jako, że jesteśmy oryginali tak też się stało, że Ci, na których głosowaliśmy nie wygrali :( niestety tak to jest na tym świecie, że nie zawsze się ma co się chce (demokracja nie jest dobrym ustrojem, jednak nikt nie wymyślił lepszego). Jeżeli się nie idzie na wybory to nie ma co się potem pluć do innych, że źle wybrali…”Nie próbujesz – nie masz!”

    Odpowiedz
  19. host

    zawsze bylem na glosowaniu . i teraz tez oczywiscie ide . chocby jutro . glosowal bede na antyklerykalna partie Racja .

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.