Pan Jarosław czyli ostatni zajazd w Wolsce

Księga pierwsza
HOŁOTA

Dwór był biały, wśród pól zielonych położony.
Jarosław przechadza się zaniepokojony
W okno patrzy, na zegar zerka, widać czeka
myśl przemyka – droga zapewne jest daleka

Przyjaciel ma odwiedzić, miły sercu kompan
Wcześniej nieznany, teraz wielki pan
Kiedyś nie szanowany, pełen dylematów
Teraz posiadacz zagranicznych doktoratów

Kobiet pogromca. Takoż jurnym go zwą w Wolsce
Podobnież pracę za seks dał, na listach miejsce.
Ludzki pan, prosty, lecz serce jego gorące.
Plany snuje ci wielkie, daleko idące.

Jest! Przybył a z nim ochroniarzy jego swora
Szybko, zerkając na boki, weszli do dwora
Padli w ramiona jak bracia umiłowani,
Jarosław i Andrzej, polityczni kompani
Lud Wolski, ciemny, prosty, znęcili w wyborach
Obiecali mu ulżyć w jego ciężkich dolach

Swego czasu wrogami zaciekłymi byli
obrażali się nawzajem, doły pod się ryli
Teraz żyć bez się nie mogą, losy ich związane
Bez tego nie wiedzą co było by im dane
Wspólnie omawiają plan władzy utrzymania
Ludu miast i wsi do pracy zaganiania.

Co to? Nagle zza okna, krzyki dobiegają
Tłum biednych ludzi, transparenty tam trzymają
Chcemy chleba! Powiesić pisowych złodziei!
Widać już dla nich w tymże kraju brak nadziei!

U gościa pojawia się zaniepokojenie
Jarosław spokojny, niesie mu ukojenie
Toć hołota, bracie, hołota z Pe-eR-Lu
Byłych agentów wśród nich jest ci wielu, oj wielu
Zaraz moi pachołkowie ich tam rozgonią
Spieprzajcie dziady – Jarosław przez okno krzyczy
Już się wami Policmajster Ziobro policzy

10 myśli nt. „Pan Jarosław czyli ostatni zajazd w Wolsce

  1. kornett

    Nam strzelać nie kazano. – Wstąpiłem na działo
    I spójrzałem na pole; dwieście gardeł grzmiało.
    Paranoyji PiSowskiej ciągną się szeregi,
    Prosto, długo, daleko, jako morza brzegi;
    I widziałem ich wodza: przybiegł, palcem kiwnął
    I jak czarny kot w nocy nagle zniknał;
    Wylewa się spod bram ściśniona głupota
    Długą nikczemną kolumną, jako lawa błota,
    Nasypana wstrętnymi myslami. Jak sępy
    Bolszewickie chorągwie na śmierć prowadzą Jarosława zastępy.

    Odpowiedz
  2. walche

    Bardzo dobre :) problem polega na tym, że teraz muszą powstać kolejne , do dwunastej księgi.
    W.Ch.

    Odpowiedz
  3. J.S.

    Ani chibi czas fraglesa już jest policzony i dokonany…Ziobro i Wassermann wskażą cel,a Polko wykonawcę…
    Niechaj Tobie INTERNET lekki będzie.

    Odpowiedz
  4. koloratura1

    Nie rzucim ziemi skąd nasz ród!
    Nie damy ni guzika!
    Wolski my Naród, wolski lud,
    Komuch przed nami zmyka!
    Na horyzoncie jest tuż, tuż
    Czwarta Rzeplita już!

    Choć łże-elity robią wbrew,
    To próżne ich zamiary!
    Naród w mundurkach zbudzi się
    Na głos bliźniaczej pary.
    Czystego dobra nadszedł czas!
    Trzech Wieszczów wzywa was! *)

    Gdy Europa oczy w słup
    Stawia zauroczona,
    Nam się opłaci każdy trud:
    Klęknie przed nami ona!
    Wyrzeknie się bałtyckich rur,
    Wdzieje pokutny wór!

    Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz!
    Ni Putin coś zakręcał!
    Bo na czworakach nigdy już
    Nikt z nas nie będzie pękał!
    Pod tarcz osłoną cały kraj!
    Nastanie dla nas maj!

    Gdy łże-pismaki bredzą coś,
    My zaraz w nich lustracją!
    Każdy natychmiast zamknie dzób,
    Padnie przed naszą racją!
    Z łże-telewizji zniknie Lis!
    Zostanie TVPiS!

    Do krwi ostatniej kropli z żył
    Bronimy swoich racji.
    By w wolskim kraju każdy był
    Pewny PiS-demokracji.
    Twierdzą nam będzie każdy próg!
    Tak nam dopomóż Bóg!

    *) Gdyby ktoś miał wątpliwości: Premier + Vice

    Odpowiedz

Odpowiedz na „walcheAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.