Serce nie sługa

Jak mogłaś mi to zrobić miła? Jak mogłaś tak złamać serce me?

Czy pamiętasz gdy przyjaźń nasza zmieniała się w coś głębszego, trwalszego? Czy pamiętasz tamte pierwsze chwile, gdy drżałaś w moich ramionach. Nasze pierwsze kradzione pocałunki i tą noc deszczową, gdy księżyc ze wstydu chował się za chmurami?

Dlaczego o tym wszystkim zapomniałaś? Mówiłaś przecież: zawsze będę cię kochać. Wiem, zbałamucił cię winem. Podstępnie zmysłów pozbawił. Na cnotę czyhał plugawiec? Wszystko nagrał! Jak mogłaś być tak nieostrożna? Nie wiedziałaś kto zacz?

I co mi zostało? Tylko to jedno zdjęcie. Ty taka piękna z różą czerwoną, która właśnie ode mnie dostałaś. Ptaki nad nami i ten łabędź. Kwiaty w twych włosach i woń. Jakże krwawi serce me. Pamiętasz wieszcza? Bo serce nie jest sługa, nie zna, co to pany, I nie da się przemocą okuwać w kajdany.

11 myśli nt. „Serce nie sługa

  1. Marcin

    Tekst Fraglesiego super, ale nic nie dorówna tekstom Oleksego. Nawet taśmy Rywina i Beger, to małe piwo.

    Całkiem poważnie: co myślicie o zorganizowaniu listu dziękczynnego do Oleksego. W polityce się robi sporo petycji i listów protestacyjnych, list dziękczynny byłby oryginalnym pomysłem, gdyby się udało zebrać trochę podpisów.

    Odpowiedz
  2. brunorc

    Możecie się śmiać, ale w tym kraju przydałaby się brzytwa. Brzytwa Ockhama, rzecz jasna, działająca w sferach politycznych.

    Odpowiedz
  3. karo26

    Pięknie ale uważajmy bo on(a) teraz dużo czyta i będzie kurwa ostr(a-y)jak brzytwa!
    Oleksy powinien zostać człowiekiem roku!!!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.