Home > IV-RP > Czarna żmija

Czarna żmija

Mój luby, Jaro Kaczy kooper, wyhodował żmiję na łonie. Czarną żmiję. Jego pomoc­nik, Zbig, młody chłopak, były sta­jenny, por­wał się na swego nauczy­ciela i prze­jął władze w Ducktown.

Niewdz­ięczny plu­gaw­iec. Toż Jaro wszys­tkiego go nauczył. Za syna go miał. Razem tropili czer­wonych komanczów. Razem prze­go­nili z miasta bandę złego Don­alda de Tuskos. To dzięki Jaro, ten parszy­wiec, stał się poważanym oby­wa­telem. Prawą ręką szeryfa.

Kto mógł przewidzieć, że gdy obrośnie w piórka, obróci się prze­ci­wko memu lubemu? Teraz rozu­miem czemu tak często goś­cił w redakcji naszego dzi­en­nika. Czemu tak często zwoły­wał wiece, A ta wyprawa do tych psów szwa­j­carów, bankierów z Zurich Town, z w poszuki­wa­niu rzekomego złota czer­wonych komanczów?

Nie jest więc już mój luby szeryfem. Czarna żmija zamknęła go w aresz­cie. Grozi mu stryczkiem. Pod­burza lud (a lud u nas ciemny) prze­ci­wko niemu. Twierdzi, że mój luby za mało bezwzględ­nie rozpraw­iał się wrogami. Tymi na zewnątrz i tymi wewnątrz.

Za jego wezwaniem mieszkańcy Duck­town zaczęli budować nowe więzie­nie na tere­nie dawnej kopalni. Stwierdził, że stare jest już niewystar­cza­jące. No tak, powsadzał do niego wszys­t­kich dawnych pomoc­ników Jara.

Poprzedni odcinek

Categories: IV-RP Tags:
  1. lcc
    Maj 27th, 2007 at 11:07 | #1

    Oj, żeby tylko pułkownik Szczy-Gieł nie przy­był z odsieczą, na swym karym roso­maku, z jastrzębiem-nielotem na smyczy…

  2. Qba
    Maj 27th, 2007 at 18:45 | #2

    Nawet Putros don Wąsons stracił na tę okoliczność swój zarost;)
    A tak na poważnie, to Zio­bro zbliża się wielkimi krokami do ściany zderze­nie z nią może się okazać dla tego ambicjon­era wyjątkowo bolesne.

  3. Maj 27th, 2007 at 22:00 | #3

    Bra­cia nie dopuszcza do tego.Przerost ambicji,samodzielnosc.To smiertelna pulapka dla Najsprawiedliwszego.Kwestia czasu bedzie tolerowanie samowolki przez Braci.Kara jest jedna-odlot.

  4. Maj 28th, 2007 at 08:26 | #4

    No cóż. Był już min­is­ter, co to samodzielny być próbował… i nawet języki obce znał… Może Zbig już nie pamięta tej his­torii, bo zaczyna popeł­niać te same błędy…

  5. Maj 28th, 2007 at 08:55 | #5

    W IPN już szukają ;-)

  6. Bolek
    Maj 29th, 2007 at 15:59 | #6

    Zbig jest zbyt młody i nie zna wier­szyka z cza­sów prlu, według którego Jaro prowadzi poli­tykę per­son­alną:
    “Nie kry­tykuj, nie pod­skakuj,
    Siedź na d.pie i przy­takuj,
    A doży­jesz star­czej renty
    Nawet w d.pę nie kop­nięty
    I gdy przyjdzie życia kres
    Westch­niesz cicho -“s.ał was pies”.
    Kazio i Radek też nie znali tego wierszyka…

  1. Maj 28th, 2007 at 02:00 | #1