Home > Agent dołu, IV-RP > Mokra robota (Agent dołu cz.5)

Mokra robota (Agent dołu cz.5)

Szef zdaje się chwilo zapom­niał o swo­jej groź­bie. Podobno wyskoczył wysza­leć się do Grecji. Groźba czyszczenia sraczy piekiel­nych wisi­ała niczym topór nad głową Joanny D’arc.

- To dopiero była agen­tka… – pomyślał agent dołu ale po chwili zmi­ty­gował się — nie, nie… spłonęła na stosie, zacne zejście

Roz­pac­zli­wie szukał rozwiąza­nia bo Szef nigdy nie zapom­i­nał o danych obiet­ni­cach. Sprawa kom­p­likowała się. Ktoś prze­jął kon­trolę nad robo-Marszałkiem i ten zgodził się na nocną czy­tankę Kaczego Marka. Podobno ofer­owano już gwoździe z nagraniem, za bagatela 50.000 euro

Jego rozmyślanie prz­er­wała mała eksplozja w kącie pokoju. Ktoś (z firmy) tele­por­tował. Gdy opadł dym, w kącie ukazał się mały gość o szczurzej twarzy. Ubrany był w czarny skórzany płaszcz. Przek­li­na­jąc po niemiecku (scheise!) otrzepy­wał się.

- Hände Hoch! — zakrzyknął groźnie (w jego mnie­ma­niu) swoim dyszkan­cikiem i wymierzył w niepros­zonego goś­cia, pis­to­let na wodę. Trzeba wyjaśnić, iż w przy­padku przy­byszów z dołu, była to niesamowicie groźna broń. Wiadomo — woda święcona!

- Nie poz­na­jesz? to ja Hans! kumpel z wojska! No dajże pyska Zbig von Rippe!
– Hans? — Agent Sza­kal roz­pac­zli­wie próbuje sko­jarzyć
– Nie pamię­tasz, Tan­nen­berg 1410 rok. Dali nam w Arsch, Pol­nis­che Ban­diten!
– Aaaaa! Tobie to zdaje się łeb urżnęli?
– Tja, Madafaka, ty wiesz ile ja się meinen Kopf naszukałem? A potem jakiegoś konowała, co by mi go przyszył?
– Hans, u kogo teraz robisz? Szef cię prze­cież wyrzu­cił
– E takie tam, z doskoku, co wpad­nie
– Ale nie krę­cisz z tymi z góry?
– Zgłu­pi­ałeś doszczęt­nie? Ostat­nio robiłem jedno zle­conko dla Padre Direc­tore von Thorn
– Dobrze żeś wpadł Hans, mam prob­lem, taki jeden za dużo chlapie.…
– Słysza­łem, słysza­łem, Szef się na ciebie wkurzył
– Pomożesz? Bo ja muszę siedzieć cicho
– Oczy­wiś­cie, dla kumpla z wojska wszystko!

Poprzedni odcinek

 

Categories: Agent dołu, IV-RP Tags:
  1. Sierpień 28th, 2007 at 19:33 | #1

    (6/10)

  2. Con­rad
    Sierpień 28th, 2007 at 20:52 | #2

    mar­tinez, to wcale nie jest 6 odcinek z 10, tylko 5 z niewiadomo ilu :)

  3. Sierpień 28th, 2007 at 20:59 | #3

    Con­rad, od razu widać, że nie czy­tu­jesz pręgierza :>

  4. Sierpień 29th, 2007 at 15:11 | #4

    :)

  5. tikime3
    Sierpień 29th, 2007 at 17:29 | #5

    flash gor­don — exe­cu­tion of flash > queen > ah te dźwięki — tylko jak się to ma do… tego co tutaj przeczy­tałem? chyba ni jak

  6. Sergo
    Sierpień 30th, 2007 at 01:26 | #6

    Nie pin­tol chłopino. Fre­dek i Ska. to zawsze dobre antidotum.

  1. Sierpień 31st, 2007 at 14:19 | #1