Home > Agent dołu, IV-RP > Łaskotanko prądem (Agent dołu cz.6)

Łaskotanko prądem (Agent dołu cz.6)

- Ręce do góry! Tu CBA! Jesteś aresz­towany!
Prz­er­ażony agent Sza­kal skulił się i pod­niósł gwał­townie ręce do góry.

- Za co? Dlaczego?- wyp­iszczał a nies­forna grzy­wka opadła mu na zaparowane oku­larki.
– Za jajco! — odparł agent – Mamy cię! Jesteś w ukry­tej kamerze! To ja Hans, Ha! Ha!

Machi­nal­nie opuś­cił ręce, poprawił fryzurkę. Usi­adł, odsap­nął. Serce powoli wracało do normy.

- Głupie żarty się ciebie trzy­mają – powiedział ciężko
– Takiś ostat­nio spięty, to chci­ałem cię roz­er­wać – odparł Hans – a może zadz­won­imy po jakieś panienki? Jest co świę­tować, ha! Twój fan wraz z kole­si­ami siedzą
– Miałeś ich uciszyć na amen
– Co się odwlecze to nie uciecze – Hans wyjął papierosa – Zresztą nie dało się, za dużo luda, ten dzi­en­nikarz, jego żona, dziecko.… Ważne, że siedzą. Teraz moi wezmą ich w obroty, zaczniemy od paznokci, może małe łaskotanko prą­dem…
– Hans! — prz­er­wał mu – jest 2007 rok, nie oku­pacja, nie 1953…

Hans był cenionym fachow­cem ale często zapom­i­nał o reali­ach. Trzeba było go powstrzymywać.

- No co? Nie można pomarzyć? Zresztą zobacz jakie delikatesy. Ten brzy­dal, ledwo go Bodzio w ucho trzep­nął, rozpłakał się, że ma migrenę i trzeba było go do szpi­tala wieźć, ech!
– Teraz, jak wszyscy wiedzą, że siedzą to nie może im włos z głowy spaść – powiedział Sza­kal
– Ale sami spaść ze stołka z pętelką, ze sznurówek, nie mogą? he he he, albo udławić ością pod­czas obiadu?
– Hans! Wyciśnij z nich wszys­tko co wiedzą a potem się pomyśli, po cichu, za jakiś czas jak sprawa przyschnie. Przez ten czas, ja popracuje nad ich rodz­i­nami.
– Dyk­ta­fon włączyłeś?
– Hans! — oburzył się
– Żartowałem – zaśmiał się Hans – ciao mon amis!

Poprzedni odcinek

Categories: Agent dołu, IV-RP Tags:
  1. darek wojtczak
    Sierpień 31st, 2007 at 15:58 | #1

    Osły i ludzie

    (wg obrazu F. Goi)

    Dosi­adł mnie osioł okrakiem
    I rykiem obwieś­cił donośnym
    Że na wierz­chowcu takim
    Będzie jeźdźcem wol­ności
    Wbił mi w żebra ostrogi
    Wepch­nął do ust kostkę cukru
    Chwostem tnąc w poprzek nogi
    Zmusił bez trudu do truchtu

    Zaduch ośli mnie dusi
    Jestem kloaką jeźdźca
    Bo co spod ogona wypuści
    Na moich gro­madzi się ple­cach
    Małpy śpiewają mu pieśni
    I łaską zwą co jest musem
    On ryczy nad uchem: nie śpij!
    I już nie truchtem już kłusem

    Mija nas inny wierz­chowiec
    Z wysiłku ogłuchł i oślepł
    Osioł go kopie po głowie
    Cień jego uszy ma ośle
    Nikt już nie mówi po ludzku
    Rykiem i śmiechem się chwalą
    Głaszczą i chłoszczą do skutku
    Kłus nasz prze­chodzi w galop!

    Pędzę na zgię­tych kolanach
    Więcej niż znieść mogę znoszę
    Aż świta myśl niesły­chana
    I ludzką głowę pod­noszę
    To nic że ostrogi bodą
    Szpi­cruta nad uchem gra!
    To jeździec stwor­zony pod siodło
    I jeźdźca dosiąść się da!

    Jacek Kacz­marski
    1980

  2. Sierpień 31st, 2007 at 17:13 | #2

    Jak zawsze świetne. Mimo to chci­ałbym, aby ta seria się już skończyła, aby inspiracji Ci zabrakło…

  3. uciekinier
    Sierpień 31st, 2007 at 17:34 | #3

    jego pokur­cznosc udawad­nia ist­nie­nie ukladu naukowo…

  4. uciekinier
    Sierpień 31st, 2007 at 17:36 | #4

    pole­cam artykol w dzi­en­niku tego nawet fra­gles nie przewidzial, wszelkie szczyty glupoty pobite

  5. Latarnik
    Sierpień 31st, 2007 at 17:49 | #5

    Ktory artykul masz na mysli?

    Ja wlas­nie przeczy­talem, ze prezy­dent chce prze­ci­w­stawic sie Polsce dla bogaczy. Kur­cze, musze powiedziec bur­mistr­zowi Lon­dynu, jaki blad robi. A on sie tak cieszyl, ze coraz wiecej mil­iarderow mieszka w jego miescie… coz, bede musial mu wytlumaczyc, jak to naprawde na swiecie jest i jaki blad popel­nia ;)

    Wiecie co, chyba sie na week­end wylacze. Nie bede sledzil wiado­mosci, na pewno ktoras Kaczka chlap­nie jeszcze cos takiego, ze sie bede wsty­dzil. Juz i tak pol dnia musze tlumaczyc moim kole­gom z pracy o co chodzi z ta cala farsa w Polsce. Co chwila sie mnie pytaja, czy czeka ich w UK nastepna fala pol­s­kich emi­grantow, tym razem politycznych…

  6. uciekinier
    Sierpień 31st, 2007 at 17:53 | #6

    artykul dzi­en­nikA w dziale poli­tyka “Prowad­zone sa kom­put­erowe bada­nia nad ukladem”

  7. Flo­gis­ton
    Sierpień 31st, 2007 at 18:05 | #7

    Jacek Kacz­marski
    Mury

    On natch­niony i młody był ich nie policzyłby nikt
    On im dodawał pieśnią sił śpiewał że blisko już świt
    Świec tysiące palili mu znad głów unosił się dym
    Śpiewał, że czas by runął mur, oni śpiewali wraz z nim

    Wyr­wij murom zęby krat
    Zer­wij kaj­dany połam bat
    A mury runą runą runą
    I pogrze­bią stary świat!

    Wkrótce na pamięć znali pieśń i sama melo­dia bez słów
    Niosła ze sobą starą treść dreszcze na wskroś serc i dusz
    Śpiewali więc klaskali w rytm jak wys­trzał pok­lask ich brzmiał
    I ciążył łańcuch, zwlekał świt on wciąż śpiewał i grał

    Wyr­wij murom…

    Aż zobaczyli ilu ich, poczuli siłę i czas
    I z pieśnią, że już blisko świt, szli uli­cami miast
    Zwalali pom­niki i rwali bruk — Ten z nami! Ten prze­ciw nam!
    Kto sam ten nasz najwięk­szy wróg! A śpiewak także był sam

    Patrzył na równy tłumów marsz
    Mil­czał wsłuchany w kroków huk
    A mury rosły rosły rosły
    Łańcuch kołysał się u nóg…

    Patrzy na równy tłumów marsz
    Mil­czy wsłuchany w kroków huk
    A mury rosną rosną rosną
    Łańcuch kołysze się u nóg…

  8. Sierpień 31st, 2007 at 18:09 | #8

    Pre­mier: Mamy kom­put­erowy model układu
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4450061.html

    Panie, Panowie
    Nie wiem co mam powiedzieć
    Wyzy­wać od kre­tynów nie będę bo nie przystoi

    Ps. nie potrze­buje ktoś w Anglii inżyniera infor­matyka z 18 let­nim doświad­cze­niem w zawodzie, zna­jo­mość 3 języków obcych, etc etc.… ?

  9. Sierpień 31st, 2007 at 18:18 | #9

    > Wyzy­wać od kre­tynów nie będę bo nie przystoi

    Czy to znaczy, Fra­glesi, że “życie prze­rosło kabaret” ?

    Chyba tak: do wczo­raj mogłeś zro­bić jakiś wpis o tym, jak to Jarek pota­jem­nie zatrud­nia infor­matyków i nocami robi “kom­put­erowy model układu”. I byłoby śmiesznie, trochę taka prze­sada jak “proku­ra­tor pier­wszego kon­taktu”. Ale teraz już nie możesz: Jarek Cię uprzedził i sam sobie zro­bił taki wpis, w iluś tam gaze­tach naraz.

    Poza tym: s/mon amis/mon ami/

  10. kimi­no­hikari
    Sierpień 31st, 2007 at 18:37 | #10

    kac­zolechu dal ciem­nemu ludowi syg­nal, ze nikt powyzej pewnego poziomu nie wyskoczy, a jak bedzie probowal, to sie go wyrowna do poziomu (ciem­nego ludu)…
    kulacy — tj. bogacze — to pode­jrzane typy.

    kac­zo­jarek dal do zrozu­mienia ciem­nemu ludowi, ktory ewen­tu­al­nie moglby zwat­pic w wielka teorie ukladu (buraki, konie, potomkowie dzi­ad­kow z wehrma­chtu, czlonkowie kpp i ich pogrobowcy, a takze zdra­jcy z wlas­nych szere­gow moga wprowadzic zamet swoimi wypowiedzi­ami), ze uklad to nie tylko pro­jekcja para­noidalna kac­zobliz­ni­akow & co, a cos co mozna udowod­nic naukowo.
    ciemny lud moze nie zrozu­mie do konca, ale “bada­nia”, “kom­puter”, “model” upew­nia go, ze kac­zobliz­ni­aki maja racje.

    na razie wiec kac­zorp (aka “IVRP”) bedzie wal­czyc z kulactwem, a za pare lat (jak “model” bedzie ukon­c­zony) mozna sie bedzie nawet dok­to­ry­zowac z aspek­tow kaczyzmu w uje­ciu naukowym…

    @fraglesi : Wyzy­wać od kre­tynów nie będę bo nie przystoi

    ja bym powiedzial, ze nie tyle nie przys­toi, ale raczej nie pasuje… –_o

  11. te, kom­puter
    Sierpień 31st, 2007 at 18:46 | #11

    a pamięta­cie tego inkasenta z “Misia” co twierdził że teraz w ogóle nie trzeba się znać na robo­cie bo co by nie pisać w for­mu­la­rzach kom­puter i tak się pomyli przy dodawa­niu :D

  12. Flo­gis­ton
    Sierpień 31st, 2007 at 19:24 | #12

    Zaraz, zaraz, coś mi kiełkuje w głowie. Chyba te bada­nia kom­put­erowe Układu odby­wają się w Ośrodku Rzą­dowym, w słyn­nej uczelni Sza­mana z Toru­nia. Gdzieś słysza­łem, że Wielki Brat załatwił Ojdy­rowi (nie mylić z Ogierem) tak dużą dotację (nie pier­wszą zresztą), że w podz­ięce Sza­man teraz zleca prace mag­is­ter­skie z zakresu “Kom­put­erowe symu­lacje ist­nienia i dzi­ała­nia Układu w III i IV RP”.

    Czego się dzi­wicie, do niedawna w Sowieckim Sojuzie był Insty­tut Bada­nia Mózgu Wodza Rewolucji, więc dlaczego Zatruty_Grzyb miałby nie badać “Układu”, korzys­ta­jąc z najlep­szych w Polsce komputerów??!?

  13. Zbig­niew
    Sierpień 31st, 2007 at 19:35 | #13

    A pro­pos: “mamy kom­put­erowy model układu” — rece mi opadły. Jak to pięknie śpiewał Mły­narski: “Rzeczy­wis­tość, czyli wariat na śliz­gawce, frus­trat na nie swoich łyżwach z brzytwą w ręku.” — i daj im kom­put­ery!
    Kiedy czy­tam te “mądrości” dla ciem­nego ludu, to myślę, że takich głupot to teraz już nawet w przed­szkolu bezkarnie nie wolno wygłaszać !

  14. Anro
    Sierpień 31st, 2007 at 22:26 | #14

    A Kacz­marek po wiz­y­cie u Krauzego opuś­cił jego aparta­ment “dzi­wnym krok­iem, pod­pier­a­jąc sie prawa ręką”. A poza tym był już bez krawata.….
    Poz­draw­iam wszystkich,a naj­cieplej Fraglesa

  15. Sierpień 31st, 2007 at 22:35 | #15

    Sen­sacje XX wieku, ubaw­iłem się przed­nio !
    Jeżeli Kacz­marek był źródłem prze­cieku to nasuwa się pytanie od kogo wiedział? Zbysiu?

    I co naskarżył prezydentowi?

    Jaki naród taka mafia… polityczna

  16. Sierpień 31st, 2007 at 22:36 | #16

    Ten model kom­put­erowy to w UML, czy jak? :/

  17. Wrzesień 1st, 2007 at 00:06 | #17

    No no no: Kacz­marek, Kor­na­towski i Net­zel wolni, nie było wniosku o areszt. To kaczki płyną: to nie ma żadnego sensu. Nawet się nie da powiedzieć, że kaczki rozkułaczają, tzn. wal­czą z ukła­dem, bo co to za walka, jak klient jest na wolności.

    W najśmiel­szych snach takich jaj się nie spodziewałem.

    > Ten model kom­put­erowy to w UML, czy jak?

    To może ten model zamówili u Krauzego? U niego pewnie są setki takich, co tylko rysują dia­gramy. U mnie w pracy jest cała sala jakichś takich, co ani nie umieją pro­gramować, ani nawet UML, tylko cały dzień raporty, zebra­nia itp.

  18. Flo­gis­ton
    Wrzesień 1st, 2007 at 08:27 | #18

    Wczo­raj środki musowego przykazu pokazały nam jakieś fan­tas­magorie {[def. za WIKIPEDIĄ: Fan­tas­mago­ria – uro­je­nie, złudze­nie, iluzja, fan­tasty­czność (np. fan­tasty­czne obrazy, wizje); cza­sem też wymieszanie jawy i snu czy też świata real­isty­cznego z fan­tasty­cznym (co może skutkować intere­su­ją­cym efek­tem artysty­cznym)]} na temat słyn­nych 3 MYŚLOZBRODNIARZY z UKŁADU (no wypisz-wymaluj Orwell).

    Nie wnikam w to, czy zobaczyliśmy (całkowicie, częś­ciowo) sfałs­zowane obrazy i komen­tarze, czy prawdziwe. Ale zas­tanówmy się wspólnie:

    Czy to jest możliwe (wiary­godne, praw­dopodobne), żeby jeden z najbo­gat­szych ludzi w Polsce (KRAUZE) JEST ŁĄCZNIKIEM SŁUŻĄCYM DO OSTRZEGANIA PRZESTĘPCY Lep­pera, O MOŻLIWOŚCI JEGO ARESZTOWANIA????? A kto to jest ten Lep­per, że aż najpotężniejsze osoby w kraju narażają swoją rep­utację na szwank, aby tylko go uprzedzić o grożącej mu pułapce??? Gdzie tu jest sens i logika??? Gen­erał nigdy nie będzie uprzedzał kaprala o grożą­cym mu niebez­pieczeńst­wie aresz­towa­nia przez policję!! – Chyba, że razem robią jakieś przestępcze interesy. TO SIĘ KUPY NIE TRZYMA!!

  19. abc
    Wrzesień 1st, 2007 at 08:38 | #19

    Witam,

    Tak mnie to wszys­tko zastanawia:

    - jeżeli Kacz­marek przekazał Krauzemu infor­ma­cje o planowanej akcji CBA to jaki miał motyw?

    (Ten facet wygląda na zbyt rozsąd­nego, by ostrze­gać dar­moz­jada Lep­pera, jeżeli wiedział i powiedział to Krauzemu to szuja z niego do kwadratu. Był min­istrem i nawet posi­ada­jąc taką wiedzę jest zobow­iązany zachować ja dla siebie. Poza tym min­is­ter MSWiA, który nie wie nic o akcji prze­ci­wko oso­bie, którą ochra­nia BOR, a której to (BOR-u) jest zwierzch­nikiem to jakaś paranoja.)

    - jeżeli Zio­bro był źródłem prze­cieku to jaki miał motyw?

    (Prze­cież PiS chciał się pozbyć dar­moz­jada Lep­pera, więc pozy­ty­wne zakończe­nie akcji byłoby najlep­sze dla PiS)

    Jak dla mnie coś tu nie gra. Mam nadzieję, że coś wymyśli­cie. Jed­nocześnie nie da się zaprzeczyć, że Kacz­marek to kłamca — pytanie dlaczego kła­mał i co chciał ukryć?

  20. abc
    Wrzesień 1st, 2007 at 08:58 | #20

    Witam ponownie,

    Mój kolega ma taką teorię:
    PiS zade­cy­dował, ze trzeba się pozbyć Lep­pera i wykom­bi­nował, że zrobi prowokację, która z założe­nia miała zostać niezre­al­i­zowana (kon­trolowany prze­ciek). Do tego niestety trzeba by było poświecić jed­nego z naszych, tego na którym najm­niej nam zależy (lub inaczej ten, który nie pasuje Zio­bro). I wszys­tko wyszło wspaniale.

    PS. Lep­per to dar­moz­jad, ale łapówki to by raczej nie wziął. Dla tego pajaca min­is­terstwo było królestwem.

  21. Zbig­niew
    Wrzesień 1st, 2007 at 09:56 | #21

    Mam teraz czas i pod­czy­tuje sobie “Pustel­nię Parmeńską” (Stend­hal 1783 — 1842; tak dla przy­pom­nienia). Dwór, namięt­ności, intrygi itd.itp. Coś zacy­tuję: /…/”… na dworach małych despotów ist­nieje może jeden tylko wydział, który prowad­zony jest doskonale, mianowicie straż nad poli­ty­cznymi więź­ni­ami.” /…/
    I jeszcze jeden: /…/”.…czytelnik jest może zmęc­zony szczegółami pro­ce­dury, zarówno jak i intryg dwors­kich. Z tego wszys­tkiego można wydobyć ten morał, że człowiek, który zbliży się do dworu, poświęca swoje szczęś­cie, jeśli był szczęśliwy, w każdym zaś razie uza­leż­nia swą przyszłość od intryg lada pokojówki.” /…/

    Odwieczny “Dwór” demor­al­i­zował, demor­al­izuje i będzie demor­al­i­zował, a nam będą ser­wować: “Show z pos­zlakami” — jak napisała dzisiaj GW.
    Cholernie to wszys­tko małe — było, jest i będzie.…ale jest postęp! o uży­wa­niu tru­cizny (w sen­sie dosłownym) jakoś rzadziej ostat­nio słychać.

  1. Wrzesień 18th, 2007 at 15:05 | #1