Home > IV-RP > Osama (2050 cz.2)

Osama (2050 cz.2)

Wysiedli z poduszkowca, rozprostowując kości. Dwie godziny podróży z kosmodromu, dało się we znaki. Przed nimi rozpościerały się ruiny centrum Warszawy.

Szanowni Państwo, bardzo proszę o uwagę – rozległ się w słuchawkach głos pilota wycieczki – Tu oto, 11 września 2007 roku, zaczęły się wydarzenia, w następstwie których, doszło do wojny domowej, a koniec końców, do powstania dwóch, wrogich sobie krajów.

Na kilka dni przed tą datą, przypomnę że w 2001 roku doszło ataku Al-kaidy na Światowe Centrum Handlu w Nowym roku, przywódca tejże, Osama Bin Laden wygłosił przemówienie. Zagroził krwawymi atakami na USA i państwa z nim kolaborujące. Między innymi wskazał Polskę.

Natychmiast podniesiono stopień zagrożenia ale nikt nie spodziewał się, że może dojść do użycia walizkowej bomby atomowej, opartej o mityczną czerwoną rtęć. Rano, 11 września, w centrum Warszawy doszło do eksplozji. Pałac Kultury ( to w nim zdetonowano ładunek) oraz budynki w promieniu 500 metrów uległy zniszczeniu. Liczba ofiar sięgnęła tysięcy zabitych i dziesiątków setek rannych.

Zmieniło to zupełnie bieg wyborów. Władzę przejęły ugrupowania skrajnie narodowo-katolickie, które deklarowały natychmiastowe wycofanie wojsk z Iranu oraz Afganistanu. W wyniku ich nieudolnych rządów oraz izolacji (embargo), w krótkim czasie doszło do katastrofy ekonomicznej. Demonstracje, strajki a nawet zamachy na budynki rządowe stały się stałym punktem dnia. Władza próbowała stłumić niezadowolenie społeczne, lecz doszło do buntu części wojska i policji, które nie chciały walczyć z bezbronnymi cywilami.

Po paru miesiącach krwawych walk, pomiędzy wojskami wiernymi rządowi a buntownikami, doszło do zawieszenia broni. Długotrwałe rozmowy pokojowe, przy udziale negocjatorów z Unii Europejskiej oraz USA, doprowadziły do podziału Polski na dwie części, z granica na Wiśle.

Co było dalej opowiem, gdy znajdziemy się przy moście Poniatowskim, tam bowiem znajdowało się jedyne czynne, przejście graniczne. Proszę za mną.

Przypominam również o bezwzględnym zakazie kontaktów z mutantami oraz zabierania czegokolwiek na pokład.

Poprzedni odcinek

VN:F [1.9.12_1141]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.12_1141]
Rating: 0 (from 0 votes)
Categories: IV-RP Tags:
  1. Wrzesień 7th, 2007 at 11:17 | #1

    Fraglesi, ponura to wizja, strasznie ponura.
    Ale będąc optymistą od urodzenia powiem (może zbyt brutalnie), że pismohery kiedyś niedługo wymrą, a w bratobójczą wojnę między Polakami jakoś nie wierzę, niezaleźnie od tego jakie gamioniowate braty będą do tego nawoływały.

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  2. Kondee
    Wrzesień 7th, 2007 at 11:32 | #2

    Ponura wizja, zatem coś na poprawienie humoru:
    (z forum onetu)

    Autobiografia
    Mija dziesięć lat, gdy usłyszał o nich świat
    tuż za sklepem był ich klub.
    Sąsiad radio zniósł, usłyszałem `Lepper wódz’
    I nie mogłem w nocy spać.
    Wielki kredyt miał i z odsetek tysiąc kar,
    komornika kazał zlać.
    A w uliczny gwar, jego imię przywiał wiatr,
    Andrzej L, urwał nać …
    Andrzej, Bóg wie gdzie, co dzień miał blokady dwie,
    mnie paznokieć z palca zszedł.
    Głową walił w mur, wygadywał milion bzdur,
    ja wiedziałem, że to cieć …
    Kredytowy szał, każdy z nich ich pięćset miał
    i podpierał snopkiem drzwi.
    A w sobotnią noc, był Witaszek, chata, szkło
    Jakże się, chciało pić …
    Prosto spod strzech,
    w każdym z nich chłopska krew,
    tylko jeden przyświecał im cel ;
    za kilka lat, mieć u stóp Nowy Świat.
    umorzyć dług …
    alpagi łyk i balangi po świt,
    niebezpieczny w nich rodził się duch.
    Ktoś dostał w nos, to popłakał się ktoś.
    Coś działo się.
    Poróżniła was, za Anety piękną twarz,
    Stachu by się zerżnąć dał.
    W pewną letnią noc, gdzieś na dach wynieśli koc,
    każdy dostał to, co chciał.
    Miała płodne dni, no i chciała z czegoś żyć,
    pokazaliście jej drzwi.
    Dopuściła was, nie wyskoczył ktoś na czas,
    no i masz, DeEnA …
    Sto różnych ról, nie miał kto obsiać pól.
    Smakowaliście życia jak nikt.
    Dla was ten smak a ochłapy dla mas.
    Mija wasz czas …
    W Sejmie dla braw, premier kazał wam grać
    takie rzeczy, że ciągle nam wstyd.
    Pewnego dnia, rozliczymy i was
    Nie ujdzie nic …
    Słuchajcie tam, wieść dla was mam,
    oto skończył się wielki wasz sen.
    Tysięczny tłum dziś nie spija tych słów,
    już nie chcą was.
    Z ABeWu pan, mówi: na taśmie mam,
    to jak w głowach się rodził wasz plan.
    Zamknijcie drzwi i nie mówcie już nic .

    a tu link do tego tekstu: http://wiadomosci.onet.pl/1,15,11,34206896,93036477,4095229,0,forum.html

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  3. Wrzesień 7th, 2007 at 12:03 | #3

    @Kondee — rewelacja! :-) Dzięki za link!

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  4. Don Pedro
    Wrzesień 7th, 2007 at 12:13 | #4

    Poniatoszczak za każdą lepsza zadymą wylatywał w powietrze a tu przeżył wojnę domową ? eee

    Widzę w tym iskierkę nadziei, skoro na Poniatoszczaku było przejście graniczne to oznacza że moja ukochana Praga znów stała się samodzielnym miastem bez tego lewobrzeżnego badziewia na karku :D

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  5. Wrzesień 7th, 2007 at 14:39 | #5

    Ta bomba na Pałac była pomysłem Kwaśniewskiego. Miało to mu ułatwić międzynarodową karierę polityczną.

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  6. Ojacie
    Wrzesień 7th, 2007 at 19:06 | #6

    To ja też wierszem:

    Znalazłem sposób na szybki kesz,
    tak szybki że jestem zdumiony!
    Wezmę kredytów pięć, czy sześć,
    I wstąpię do Samoobrony!

    Jest w tym wyborze, jakaś znajoma
    poznana już bytu racja:
    Albo na górze, albo na dole.
    Życie, lub wegetacja.

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  7. Haji
    Wrzesień 7th, 2007 at 20:00 | #7

    Rewelacyjny tekst. Ale nurtuje mnie jedno pytanie, gdzie jest stolica lewobrzeżnej Polski? Poznań? Wrocław?

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  8. Wrzesień 8th, 2007 at 16:31 | #8

    @Fraglesi:
    Nie kracz :P

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  9. jabadaba
    Wrzesień 8th, 2007 at 17:14 | #9

    Panie Bin-Ladenie, pan się pomylił.
    Tak, tak w Ameryce największym miastem jest Nowy York, a najsłynniejszą jego budowlą Dwie Wieże (nielubiane przez lud centrum finansjery)
    Natomiast w Polsce (Wolsce?) największym miastem jest Warszawa (zgoda) ale PeKiN nie jest od ’89 najbardziej nielubianym budynkiem, jest nim nieduży okrągły budynek z zielonkawym stożkowym dachem i oszkloną wieżyczką z chorągiewką na szczycie,
    zresztą data też wybrana niezbyt szczęśliwie, nie wiadomo czy 11/09 nie będzie pusty.

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  1. Brak jeszcze trackbacków

Switch to our mobile site