Home > IV-RP, Prokurator PK > Malutki pistolecik

Malutki pistolecik

Październik 16th, 2007 fraglesi Zostaw komentarz Idź do komentarzy

Rozległ się dzwonek do drzwi. Otworzyłem. W progu stał ponury gość, ubrany w czarną kurtkę oraz kor­pu­lentna blond lafirynda.
– Poz­naje mnie Pan? To ja pański oso­bisty ofi­cer z ABC – uśmiech­nął się nieszczerze.

No tak, był kiedyś u mnie wraz z proku­ra­torem pier­wszego kon­taktu. Mon­tował aparaturę podsłuchową.

- Proszę do mnie mówić Panie Kaziu – powiedział i mocno wytrząsł mi rękę

Zaprosiłem do środka. Zapo­b­ie­gaw­czo nie zapro­ponowałem nic do picia. Szy­b­ciej gady pójdą.

- Oto pani Krystyna – przed­stawił towarzyszkę – jest u mnie na praktyce

Uśmiech­nął się lubieżnie a jego ręka wykon­ała mimowolny ruch, jakby chci­ała Krystynę klep­nąć w wydatny zadek. Krystyna spuś­ciła skrom­nie oczy i chrząknęła. Opamię­tał się.

- Ja Panią znam – uśmiech­nąłem się — Pani pra­cow­ała w gazowni!
– Teraz jestem ofi­cerem ABC – odpowiedzi­ała z god­noś­cią i zaczęła popraw­iać swoje tapirowane blond loki. Na pal­cach błyszczały jej wielkie złote pierś­cie­nie. Mocno umalowane usta, pocz­ernione brwi. Jed­nym słowem wiocha.

- Będziemy mierzyć pana odporność na czyn­niki korup­cyjne a także przy­go­tu­jemy jedną sytu­ację w której zostanie poj­many na pró­bie korumpowa­nia funkcjonar­iusza pub­licznego.
– Ale ja nie biorę – oburzyłem się
– Proszę Pana! – zaperzył się Pan Kazio – obow­iązkiem każdego dobrego oby­wa­tela jest choć raz wziąć. Gdyby nikt nie brał, proszę Pana, to z czym wal­czyła by nasza władza?

Trudno było dysku­tować z taką tezą.

- Demokraty­czna władza, wybrana w wol­nych wyb­o­rach przez miłoś­ci­wie nam gło­su­ją­cych – dorzu­ciła ni z gruchy ni z pietruchy, lafirynda
– Mam nadzieję, że zapoz­nał się Pan z książeczkami, które zostaw­iliśmy ostat­nio? — Miał na myśli “Moja pier­wsza prowokacja” i “Prowokację dla opornych”. Przekartkowałem parę stron i rzu­ciłem w kąt.

- Nie miałem za bardzo czasu – postanow­iłem postawić się – po zatem pow­tarzam, ja nie biorę i nie daję chyba, że na tacę

Zro­bił się czer­wony na twarzy. Nagle wyjął coś z kieszeni i zaczął mi machać przed nosem — Wie Pan co to jest? — wykrzyczał

To było coś małego, sre­brnego, a jako, że machał tym szy­bko, nie mogłem dojrzeć
– Nie – odparłem zgod­nie z prawdą
– To jest proszę pana pis­to­let! — przes­tał nim machać więc mogłem się przyjrzeć
– Malutki ten pis­tole­cik, damski?
– Pan sobie nie żartuje! — oburzył się jeszcze bardziej – Dla mnie zabić Pana to jak splunąć, więc teraz szanowny Pan grzecznie przy­go­tuje sie z nami do swo­jej pier­wszej prowokacji.

Nie powiem żebym był zadowolony.

Categories: IV-RP, Prokurator PK Tags:
  1. Październik 17th, 2007 at 18:14 | #1

    @Kondee
    Ja nie ura­bi­ałam tej kobi­ety. Nie znamy prawdy o całej his­torii. CBA zaprzecza kon­tak­tom intym­nym. Kto wie, jak szcz­era jest Saw­icka. Nie rozu­miem tego do końca…

  2. Październik 17th, 2007 at 18:20 | #2

    @RMPL
    moim zdaniem, bardzo słuszna uwaga, ta o kosz­tach postępowa­nia i wysokości łapówki. roczna pen­sja samego jed­nego głównego amanta to przy­na­jm­niej 12 x 4 brutto, jakieś 50K.

  3. Kondee
    Październik 17th, 2007 at 18:20 | #3

    Za to ja rozu­miem doskonale jeśli śledztwo, prowokacje, zwał jak zwał, prowadzi się przez rok a efekty ujaw­nia na 3 dni przed wyb­o­rami. Oczy­wista oczy­wis­tość — czysty przypadek.

  4. Październik 17th, 2007 at 18:27 | #4

    @Kondee
    Z decyzją poczekam do niedzieli. Zobaczę co się jeszcze wyleje. Ten kraj jest pełen g… Ewen­tu­al­nie mam jeszcze PPP, bo PSL mi podpadło.

  5. Kondee
    Październik 17th, 2007 at 18:37 | #5

    To g… od samego pocza­tku wylewa PIS, teraz otwarli ściek bardziej

Strony komentarza
  1. Brak jeszcze trackbacków