Koty marcowe czyli męska rozmowa z kotem

– Cześć Roman.
– miauuuuu
– Gdzie byłeś kiedy cię nie było?

– miaaaau
– Panienki, rozumiem.
– grrrrr!
– Coś taki wściekły? zaraz, zaraz, pokaż no ty się… ha! która cię podrapała?
– mruuuu grrr
– Czarna od sąsiadów?
– mrrrr
– Ale wiesz, że dzieci z tego nie będzie, bo ty i ona, tego tam…
– miau grrrr miaaaaau!
– Bezpieczny seks mówisz, ha ha ha. Mleczka?
– miaaaaaaaauuuuu!

6 myśli nt. „Koty marcowe czyli męska rozmowa z kotem

  1. kornett

    Jak kotów nie lubię (sorry, Fragles ;) to ta rozmowa mi się bardzo podoba.
    Podobne „konwersacje” czasem prowadzę z moją połowicą, ktora wpada w swój kobiecy słowotok – ino to ja występuje w roli kota, mrucząc pod nosem: „taaa… acha… tak!”

    Odpowiedz
  2. Hexe

    MAsz bardzo porzadnego kota. Moje oba, gdy tylko zadac im trudne pytania, gluchna natychmiast i odwracaja sie ogonem :)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.