Na kocią łapę

Nad miastem wstawał dzień. Wozy zaparkowali w bocznej uliczce. Ubrani w czarne, polowe mundury, wysypywali się niemrawo, na mokry, po nocnym deszczu bruk. Każdy dzierżył długą białą pałę i kask bojowy. Wyglądali naprawdę groźnie.
- Oddział wysiadać. No ruszać się mówię – rozkazuje plutonowy – Kowalski k*! po akcji se zapalicie! Gdzie wasza pała?
Szeregowy Czesław Kowalski zdusił peta i uśmiechając się szelmowsko, zamachał wyciągniętym z wozu, narzędziem przymusu bezpośredniego.
- Co my tu mamy oddział? – rzucił dowódca, gdy już się oporządzili i stanęli w szeregu.
- Żeński akademik, Panie Plutonowy! – wyrwał Nowak a reszta oddziału rozjarzyła się jak koty na widok waleriany.
- Komu nie wolno tu przebywać?
- No… – Nowak podrapał się po płowej czuprynie.
- Co mówi pierwsze prawo Gowina? – naciska plutonowy.
- “Dziecko rozwija się naprawdę dobrze i harmonijne tylko wtedy, gdy ma ojca i matkę” – wyrecytował Czesio i dodał – Matka plus Ojciec równa się dziecko. Matka minus dziecko równa się… Ojciec?
- Wy się k* Kowalski nie mądrzcie, bo od tego jestem tu ja. – rzucił plutonowy – Więc co będziemy szukać?
- Samotnych matek? – odpowiedział szybko Nowak.
- Dureń! Facetów, którzy tu nie mają prawa tu przebywać, o ile nie są mężami!
- Jego świętobliwość Gowin mówił: Nie chodzi o to, żeby mieć dziecko, tylko żeby tworzyć rodzinę – wtrącił gorliwie Czesio.
- Bardzo dobrze Kowalski, bardzo dobrze. Więc oddział mamy tu nowe koczowisko dekadencji.
- Likwidujemy jedno, a na to miejsce powstają następne! O co im chodzi? – pyta Nowak.
- Ciurlać im się chce – wtrąca Czesio.
- Tylko żebym potem nie słyszał skarg, jak po tym ostatnim razie w hotelu pielęgniarek, rozumiemy się? Bo wyśle na dwa tygodnie mycia sraczy!
- Się rozumie Panie Plutonowy – odpowiadają hurralnie
- No! Odechce się im tej dekadencji. Ruszać się! Szybko!
- Albercik wchodzimy! – rzucił ni z gruszki ni z pietruszki Czesio.
—
„Dziecko musi mieć matkę i ojca. A ojciec jest tak samo ważny jak matka, a jak matka gdzieś wyjedzie to nawet ważniejszy.”
Bareja ciągle żywy
ciekawe co czeka samotnych facetów?
Co czeka samotnych facetów?
„bykowe”, Panowie, „bykowe” 
Pozdrawiam bardzo serdecznie, bardzo serdecznie
“Dziecko rozwija się naprawdę dobrze i harmonijne tylko wtedy, gdy ma ojca i matkę” – no to wyglada, ze tworca tej mysli filozoficznej wychowywal sie tylko z jednym rodzicem
A jak rozwija się dziecko gdy ma np. 2 matki i jednego tatę?
Z pamięci: „Ojcem jego była murzynka ze szczepu Navaho, matki miał zaś dwie z kawałkiem…” Mistrz Lem
niezła parodia seksmisji
Matka plus ojciec = dziecko, więc matka – dziecko = minus ojciec. Jakiś taki ujemny ojciec.