Home > Podcast > Podcast nr 29

Podcast nr 29

Udało się! Znów spotkaliśmy się w mojej wirtu­al­nej piwnicy. Wprawdzie starsi:), ale za to lep­iej wyposażeni tech­nicznie, co jest (wg. Gosi) zasługą mojego allegroholizmu.
Oto o czym może­cie posłuchać w tym odcinku:
  • O pro­roctwie pod­castu 16 i o upadłym Forum Pomorze
  • O niezwykłym kabelku
  • O rozczarowa­niu kon­gre­sami obywatelskimi
  • O tym, jak poza­z­droś­cil­iśmy Pol­skiemu Radiu słu­chowisk i co z tego wyszło
  • O tym, jak sie kiedyś słuchało pro­gramu I PR na falach długich oraz o ówczes­nej aparaturze odbiorczej
  • Czy w połud­nie można jeszcze posłuchać hej­nału z Wieży Mariackiej
  • Odzyskać pier­wszy aparat… bezcenne!
  • O tym, co świętowaliśmy?

Odcinek do pobra­nia lub/i odsłucha­nia ze strony Pier­wszego Pod­castu gdańskiego.

Wszelkie uwagi bardzo mile widziane!

Categories: Podcast Tags:
  1. Kwiecień 25th, 2008 at 17:17 | #1

    No co jest? Może ktoś sko­men­tuje? ha?

  2. koss
    Kwiecień 26th, 2008 at 07:15 | #2

    Ok, w takim razie komen­tarz podano..

    Nie zal­iczam sie juz do ‘mlodziezy’, chyba, ze tej 30to let­niej — ten pod­cast jest jed­nak ponad moje sily. rmf, zet, eska to oczy­wi­scie komer­cha, ale audy­cja w stylu roz­mow tro­jki czy radio maryja spotka­nia ‘3 slowa do prowadza­cego’ — nie wiem, jak to napisac — no offence, nudna. Oso­bi­scie wymiek­lem na kawalku kiedy prowadzacy przez minute smi­ali sie z prz­er­wanego w polowie dow­cipu. Tez bym sie pos­mial ale nie wiedzialem jeszcze z czego. Czyli — kon­ster­nacja i winamp off. Jesli tak wyglada pol­ski pod­cast­ing, to ja jeszcze do niego nie doroslem — moze za 20 lat, jak juz mi sie w zyciu do niczego nie bedzie spieszylo i jedyna rozry­wka bedzie pogadac o du* marynie.

  3. Kwiecień 26th, 2008 at 07:59 | #3

    Ja prze­brnąłem do końca, nawet zostaw­iłem jakis komen­tarz. Codzi­en­nie tego typu rzeczy bym nie słuchał — podob­nie jak @koss twierdzę, że te salwy śmiechu troche nie pasuja do pod­kastu, chyba, że jest to wer­sja robocza. Jed­nak chęt­nie zajrze tam po raz kole­jny i mam nadzieje, że nazwa — Pier­wszy Pod­kast gdański — nie ogranicza Was tem­aty­cznie do tego obszaru. ;-) Mieszkam troche daleko od morza, niestety…

  4. zbig­niew
    Kwiecień 26th, 2008 at 09:29 | #4

    Napiszę same tru­izmy !!!
    Kiedy byłem stu­den­tem V — tego roku (dawno, dawno temu, bo 1965 r.) nagry­wałem (na meg­neto­fonie “Melo­dia”) wraz z kolegami audy­cje dla radiowęzła naszego akademika. “Miesza­l­iśmy” muzykę z opowiadanymi kawałami. Sił i zapału star­czyło nam chyba na 3 “audy­cje”. Nikt nas nie “bła­gał”: nadawa­j­cie, chcemy słuchać ! Urwało się, jak mil­iony spraw na świecie.
    Dlaczego ludzie nie słuchają pod­castów ? Cóż –moim zdaniem — rządzi tym bardzo ogólne prawo: “niezbadane są ścieżki postępowa­nia ludzi, a zwłaszcza ich gustów”. Tru­izm ? — oczy­wiś­cie. Cza­sem ktoś coś napisze, nary­suje, skom­ponuje, nagra itd. i ludzie sie na to “rzucą”, a cza­sem najwiek­szy wirtuoz muzyki klasy­cznej “gra” w pustej sali; lekarz “arcymistrz” w oper­ac­jach serca często ledwo wiąże koniec z końcem, a np: facet, który łapie piłkę przed siatką, nazy­waną bramką — nie wie już nawet na co wydać pieniądze.
    Moje spostrzeże­nie jest takie: współcześni nie mają czasu i wręcz żądają żeby było krótko i zwięźle — ale bez dekla­macji, głosy przy­jemne, NATURALNE, bez men­torstwa, i bez: “tyle razy o tym mówiliśmy i .….nic”, bez stęka­nia itd. itp. .…..a dopiero na końcu: temat lep­iej żeby był intere­su­jący. Jedną osobę na mil­iony “kocha” mikro­fon; często sły­chć to i widać nawet wśród tzw. pro­fesjon­al­istów. Audy­cja zbyt “wyczyszc­zona” jest nie dobra, ale relacje z rozmów przy kawie udają się, jeśli ist­nieje wręcz oso­bista więź słuchaczy z “nada­ja­cymi”.
    I teraz “oczy­wista oczy­wis­tość” (cytuję bez zez­wole­nia): albo wyjdzie i “chwyci”.…. albo nie chwyci. Uprzedza­łem, że będą same tru­izmy i były.
    Powodzenia!

  1. Brak jeszcze trackbacków