Home > Bliskie spotkanie 3 stopnia > Nieproszeni goście

Nieproszeni goście

Słońce stało w zeni­cie. Wiatr ledwo co poruszał liś­ci­ami drzew. Kto tylko mógł szukał ochłody w cie­niu. My zawz­ię­cie kopal­iśmy hałdę piasku, która właśnie zrzu­ciła zakur­zona ciężarówka.

- Dobra Panowie, prz­erwa na papierosa – zakomenderował majster – stu­dent ganiaj do sklepu po piwo!
– Panie Majster – oburzył się stu­dent — prze­cież nie wolno pić w godz­i­nach pracy, wojskowi mówili, że…
– W dupie mam wojskowych, nie będziesz uczyć majs­tra co wolno na obiek­cie. Jak im się nie podoba to niech se sami kopią!

Majster prze­tarł czoło dużą kra­ci­astą chus­tką. Wyjął papierosa, zapalił. Reszta rozsi­adła się szuka­jąc roz­pac­zli­wie skrawka cienia. Mil­czeli zacią­ga­jąc się dymem tanich, robot­niczych papierosów. Wró­cił stu­dent taska­jąc reklamówkę browaru. Rzu­cili się na niego jak wilki na owce.

- Panie Majster, po co my to robimy – zapy­tał stu­dent wskazu­jąc na ogrodze­nie wewnątrz którego plan­towal­iśmy piasek. Inna ekipa z artysty­cznym zacię­ciem rozkładała czer­wone kamie­nie. Gość w kom­bine­zonie pryskał piasek czer­woną farbą. Inni rozpinali płachtę na ogrodzeniu.

- Wytłu­macz młodemu – powiedział do chudego majster
– Żeby kurna myśleli, że tu pusty­nia jest – odpowiedział chudy
– Ale po co? — świdrował nieu­trudze­nie stu­dent.
– Żeby kurna nie przyle­cieli i nie zro­bili tego co z Wenus.
– A nie można po prostu je rozwalać?
– Poryćkało cię młody? Migusiem by się zwalili a tego nie chcemy, prawda?

Rzu­cili się do roboty. Zamknięto ogrodze­nie. Majster wziął długi kij, wychylił się ostrożnie ponad ogrodze­nie i trą­cił sondę. Dotąd leżała ona na ple­cach, roz­pac­zli­wie obra­ca­jąc malutkimi kółkami. Kamerę zapo­b­ie­gaw­czo przysy­pano piask­iem. Nie mogła zacząć trans­misji bo miała za mało energii w ogni­wach. Obró­cone do góry nogami ogniwa słoneczne nie działały.

- No kurna ruszaj malutka – zare­chotał Majster dźga­jąc maszynę.

Ziem­ski prób­nik Phoenix obró­cił się na koła i zaczął trans­misję ku odległej niebieskiej planecie.

Inspiracja

Categories: Bliskie spotkanie 3 stopnia Tags:
  1. Maj 28th, 2008 at 17:17 | #1

    z poli­tyki prz­erzu­camy sie na sci — fi?

  2. Maj 28th, 2008 at 19:53 | #2

    i to s-f w wyda­niu pro­duk­cyjnym, takim prostym roboczym, na budowie ze swoimi…

  3. Piotr
    Maj 28th, 2008 at 20:29 | #3

    Gospo­darzu nic nowego nie wymyśliłeś ten numer już był w opowiada­niu z fan­tastyki którego akcja miała miejsce w Wrocławiu

  4. Maj 29th, 2008 at 04:48 | #4

    A intere­suje was jeszcze polityka?

  5. Maj 29th, 2008 at 06:25 | #5

    @fraglesi

    Cza­sami jest jeszcze “zabawnie” -> http://www.spieprzajdziadu.com/2008/05/27/3-wersje-prawdy/

  6. Non­chal­lance
    Maj 29th, 2008 at 11:54 | #6

    Czy intere­suje? To zależy. Z pewnoś­cią nie jest już pół tak zabawnie ale z drugiej strony tak jest chyba lep­iej. Zresztą teraz będzie Euro 2008 więc i tak poli­tyka chcąc nie chcąc będzie musi­ała ustąpić miejsca. I chwała Lata­jącemu Pot­worowi Spaghetti za to.

  1. Brak jeszcze trackbacków