Czy pan zna Rona Asmusa?

Śledczy był niskiego wzrostu, krępy. Rzadkie siwe włosy. Nalana twarz. Zakasał rękawy. Rozluźnił krawat. Protokolantka schowała się wystraszona za maszynę do pisania.

– Wprowadzić podejrzanego – rzucił do słuchawki.

Dwóch rosłych funkcjonariuszy wprowadziło słaniającego się podejrzanego i posadziło na stołku. Śledczy skierował weń lampę. Wstał i zaczął krążyć wkoło niczym sęp, bawiąc się kijem bejsbolowym.

– Czy pan zna Rona Asmusa? – warknął śledczy.
– Nie widzę związku ze sprawą…. – odpowiedział cicho podejrzany.
– Powtarzam pytanie: czy pan zna Rona Asmusa? – prawie, że wrzasnął śledczy.
– Nie widzę związku.
– Zna pan? – kijem bejsbolowym uniósł półbródek podejrzanego.
– Zna go pani Fotyga, ja go też znam.
– Proszę zaprotokołować: „Potwierdził, że zna Rona Asmusa”.

16 myśli nt. „Czy pan zna Rona Asmusa?

  1. Switek

    Czuje w tym jakis szwindel…..
    Nie chce mi sie wierzyc, ze Sledczy nie przekrecil nazwiska…..

    Odpowiedz
  2. doodge

    A wyobraźcie sobie jeszcze osobę wypowiadającą te słowa i już w ogóle będzie przezabawnie… (choć pewnie w końcu śmiech przejdzie w płacz, gdy przypomnicie sobie, na jakim stanowisku owa osoba się znajduje…)

    Odpowiedz
  3. Cpols

    Fraglesi! Wszystkiego sie spodziewalem ale nie tego, ze Ty jestes Matka Kurka. Ale wyszlo szydlo z worka. I nie pomoze Ci to, ze jako Matka Kurka zmieniles nieco styl.

    Odpowiedz
  4. tumba

    Fraglesa by trzeba do jakichs kabelkow..

    M
    oze sie przyzna ?? A moze to jaki spioch??

    tylko Malgosia zna prawde..

    pozdrawiam tumba

    Odpowiedz
  5. Valdo

    Kurcze,Fraglesi mieszkam na obczyznie juz kupe lat,myslalem ze jestem na biezaco,ale nie nadazam…..Gdzie moge dostac zbior Twoich felietonow??

    Odpowiedz
  6. negative

    W Szkle Kontaktowym byl sms o tresci mniej wiecej takiej: Ciekawe jak naprawde nazywa sie ten Asmus zastanawiaja sie Boruc z Rogerem Guereiro:)

    pozdrawiam

    Odpowiedz
  7. Radecki

    Cóż.
    W tej sytuacji wypada jedynie zaapelować.

    Kochajmy Prezydenta!
    Kochajmy do jasnej cholery!!!

    No bo przecież nie da się go ani szanować ani poważać :?

    Odpowiedz
  8. Mateusz

    Ehhh, w takich chwilach po prostu szkoda słów. Oby czas do następnych wyborów minął szybko i bez większych obciachów na arenie międzynarodowej… Tego Wam i sobie życzę… :/

    Odpowiedz
  9. jiima

    Co tak cienko, Fraglesi? Humor wypalił się po urlopie? MK cię w tworzeniu Political Fiction prześciga, choć akurat on to mógłby sobie darować bo to co pisze to nie śmieszne, raczej straszne. A od strasznego to mam RSS na gazecinę, dziennik i pispospolitą (by mieć pełen przekrój) i u dyżurnych komentatorów wolałbym odpocząć.
    Z drugiej strony urlopu współczuję. Dosłownie jak w tym dowcipie „jakby to łowienie nerwów nie uspokajało, to bym to do k. nędzy rzucił w diabły!!!”. Ech, ja nawet urlopu nie mam, właśnie zmieniam pracę a w domu sajgon bo dziecka się spodziewam w ciągu najbliższych 3 tygodni…

    Odpowiedz
  10. hlb

    Witaj,

    przepraszam ze troche nie na temat, ale potrzebuje sasiedzkiej pomocy:

    slyszalem ze miales problemy z niejaka chora psychicznie Moon i udalo ci sie ja skutecznie zbamnowac. ja mam jakies problemy z wordpressowym filtrem, bo mi ta cholera ciagle przelazi przez plot i wchodzi w szkode.

    bylbym wdzieczny, gdybys mi podpowiedzial jak sie jej pozbyles.

    pozdr
    sasiad z przeciwka

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.