Home > Polityka, V RP > Czy pan zna Rona Asmusa?

Czy pan zna Rona Asmusa?

Śled­czy był niskiego wzrostu, krępy. Rzad­kie siwe włosy. Nalana twarz. Zakasał rękawy. Rozluźnił krawat. Pro­tokolan­tka schowała się wys­traszona za maszynę do pisania.

- Wprowadzić pode­jrzanego – rzu­cił do słuchawki.

Dwóch rosłych funkcjonar­iuszy wprowadz­iło sła­ni­a­jącego się pode­jrzanego i posadz­iło na stołku. Śled­czy skierował weń lampę. Wstał i zaczął krążyć wkoło niczym sęp, baw­iąc się kijem bejsbolowym.

- Czy pan zna Rona Asmusa? — warknął śled­czy.
– Nie widzę związku ze sprawą.… – odpowiedział cicho pode­jrzany.
– Pow­tarzam pytanie: czy pan zna Rona Asmusa? — prawie, że wrza­s­nął śled­czy.
– Nie widzę związku.
– Zna pan? — kijem bejs­bolowym uniósł półbródek pode­jrzanego.
– Zna go pani Fotyga, ja go też znam.
– Proszę zapro­tokołować: “Potwierdził, że zna Rona Asmusa”.

Categories: Polityka, V RP Tags:
  1. sala­man­dra
    Lipiec 18th, 2008 at 19:05 | #1

    …zycie prze­roslo kabaret…

    …nie trzeba tworzyc, wystar­czy cytowac…

  2. Switek
    Lipiec 18th, 2008 at 20:30 | #2

    Czuje w tym jakis szwindel.….
    Nie chce mi sie wierzyc, ze Sled­czy nie przekre­cil nazwiska.….

  3. Lipiec 18th, 2008 at 21:16 | #3

    A wyobraź­cie sobie jeszcze osobę wypowiada­jącą te słowa i już w ogóle będzie przez­abawnie… (choć pewnie w końcu śmiech prze­jdzie w płacz, gdy przy­pom­ni­cie sobie, na jakim stanowisku owa osoba się znajduje…)

  4. Lipiec 18th, 2008 at 21:40 | #4

    Świat się z nas śmieje

  5. abc
    Lipiec 19th, 2008 at 12:44 | #5

    Fakt, życie prze­rosło kabaret.

  6. Cpols
    Lipiec 19th, 2008 at 12:48 | #6

    Fra­glesi! Wszys­tkiego sie spodziewalem ale nie tego, ze Ty jestes Matka Kurka. Ale wys­zlo szydlo z worka. I nie pomoze Ci to, ze jako Matka Kurka zmie­niles nieco styl.

  7. Przy­czynek
    Lipiec 19th, 2008 at 14:09 | #7

    ->Cpols
    Bądż dumny. Jesteś lep­szy niż Śledczy.

  8. Lipiec 19th, 2008 at 15:43 | #8

    - Ja nie jestem Matka Kurka
    – Zapro­tokołować, twierdzi, że nie jest Matką Kurka

    ;-)

  9. Lipiec 19th, 2008 at 16:35 | #9

    Fra­glesa by trzeba do jakichs kabelkow..

    M
    oze sie przyzna ?? A moze to jaki spioch??

    tylko Mal­go­sia zna prawde..

    poz­draw­iam tumba

  10. Valdo
    Lipiec 19th, 2008 at 20:08 | #10

    Kurcze,Fraglesi mieszkam na obczyznie juz kupe lat,myslalem ze jestem na biezaco,ale nie nadazam.….Gdzie moge dostac zbior Twoich felietonow??

  11. Lipiec 19th, 2008 at 20:45 | #11

    Wszys­tkie moje tek­sty są w Internecie pod adresem http://fraglesi.eu :-D

  12. neg­a­tive
    Lipiec 19th, 2008 at 21:36 | #12

    W Szkle Kon­tak­towym byl sms o tresci mniej wiecej takiej: Ciekawe jak naprawde nazywa sie ten Asmus zas­tanaw­iaja sie Boruc z Rogerem Guereiro:)

    poz­draw­iam

  13. Radecki
    Lipiec 19th, 2008 at 21:50 | #13

    Cóż.
    W tej sytu­acji wypada jedynie zaapelować.

    Kocha­jmy Prezy­denta!
    Kocha­jmy do jas­nej cholery!!!

    No bo prze­cież nie da się go ani szanować ani poważać :?

  14. Lipiec 19th, 2008 at 23:14 | #14

    Ehhh, w takich chwilach po prostu szkoda słów. Oby czas do następ­nych wyborów minął szy­bko i bez więk­szych obci­achów na are­nie między­nar­o­dowej… Tego Wam i sobie życzę… :/

  15. jiima
    Lipiec 20th, 2008 at 22:47 | #15

    Co tak cienko, Fra­glesi? Humor wypalił się po urlopie? MK cię w tworze­niu Polit­i­cal Fic­tion prześ­ciga, choć aku­rat on to mógłby sobie darować bo to co pisze to nie śmieszne, raczej straszne. A od strasznego to mam RSS na gazecinę, dzi­en­nik i pis­pospolitą (by mieć pełen przekrój) i u dyżurnych komen­ta­torów wolałbym odpocząć.
    Z drugiej strony urlopu współczuję. Dosłownie jak w tym dow­cipie “jakby to łowie­nie ner­wów nie uspoka­jało, to bym to do k. nędzy rzu­cił w dia­bły!!!”. Ech, ja nawet urlopu nie mam, właśnie zmieniam pracę a w domu saj­gon bo dziecka się spodziewam w ciągu najbliższych 3 tygodni…

  16. Lipiec 21st, 2008 at 23:19 | #16

    Witaj,

    przepraszam ze troche nie na temat, ale potrze­buje sasiedzkiej pomocy:

    slysza­lem ze miales prob­lemy z nie­jaka chora psy­chicznie Moon i udalo ci sie ja skutecznie zbam­nowac. ja mam jakies prob­lemy z word­pres­sowym fil­trem, bo mi ta cholera cia­gle prze­lazi przez plot i wchodzi w szkode.

    byl­bym wdzieczny, gdy­bys mi pod­powiedzial jak sie jej pozbyles.

    pozdr
    sasiad z przeciwka

  1. Brak jeszcze trackbacków