Rozstanie z PO

Dwa dni temu przeczytałem, iż prezydent mojego miasta zamierza fetować dziesięciolecie rządów za pieniądze sponsorów, w tym spółek zależnych od samorządu. Dzisiaj przeczytałem o porozumieniu pomiędzy PO i PSL w sprawie “podziału łupów”. Mam dość.

Nie jestem naiwny. Wiem, że partie walczą o władzę aby dorwać się do przysłowiowego żłoba. Dzieje się tak pod każdą szerokością geograficzną. Rzesze wygłodzonych („Teraz K* My”) działaczy należy wynagrodzić za trudy walki o władze. Po cichu liczyłem jednak na ciut większą przyzwoitość PO w tym zakresie. Przeliczyłem się.

Do obietnic wyborczych PO podchodziłem z dystansem. Liczyłem, iż może uda się zrealizować choć 50%, no dobra żartuje, 25% obietnic. I dupa. Zamiast tego narastający populizm.

Dzisiaj przeczytałem o porozumieniu między PO i PSL., zaś pełen tekst porozumienia jest tutaj

Bosko. Zwłaszcza punkt czwarty: “Do realizacji powyższych celów zostanie wykorzystane doświadczenie zawodowe członków obu partii”

Nic ująć, nic dodać.

Długo nie zastanawiając się napisałem do przewodniczącego Sejmiku Pomorskiego:

“Szanowny Panie Przewodniczący

Czytam w dzisiejszej Wyborczej, iż pomorskie władze PO i PSL podpisały porozumienie zakładające podział stanowisk.

Czytam Pańskie słowa: „- Nie ma mowy o rozdawaniu stanowisk – zastrzega Brunon Synak (PO), przewodniczący Sejmiku. I po chwili wyjaśnia: – Jeśli będą gdzieś wolne miejsca pracy, czy będą tworzone nowe stanowiska i znajdzie się dwóch kandydatów z równie dobrym przygotowaniem, to z radością zatrudnimy osobę z PSL. Czegoś takiego nie uważam za grzech.”

Nie powiem co czuję. Lepiej nie.

To kropla, która przelała kielich goryczy, jaki utoczył się od ostatnich wyborów w których jak zwykle, głosowałem na PO. W następnych ( o ile w ogóle pójdę głosować) mojego głosu PO na pewno nie dostanie.

Nie muszę mówić, iż podobnego zdania jest bardzo wielu moich przyjaciół i znajomych, wyborców PO. Zbulwersowało mnie także to, iż przewodniczący Gdanskiej PO, Prezydent Adamowicz, zamierza fetować dziesięciolecie swojej prezydentury w iście bizantyjskim stylu, a na dodatek za pieniądze firm zależnych od samorządu.

z poważaniem”

Nie schowam głowy w piasek i przestanę interesować się polityką. Obchodzi mnie co dzieje się z tym Krajem, regionem, miastem. Może zapiszę się do PO i zacznę robić za Konrada Wallenroda? Hmm.

13 myśli nt. „Rozstanie z PO

  1. mYsZa

    No nie powiem, gra w Wallenroda moze miec sens… Tylko sie nas wiecej musi zebrac, bo w pojedynke to przepadniesz, Fragles :/

    Odpowiedz
  2. tristesse

    podobnie.. głosowałam zawsze na prawice, na po.. ale mam już dość pcheł szachrajek .. sory batory, więcej na żadne wybory nie pójdę..

    Odpowiedz
  3. zbigniew

    Z głosowaniem w wyborach, zwłaszcza politycznych, ale…..i nie tylko, jest jak w tej bajce na dobranoc dla dorosłych, opowiadanej przez Jana Kobuszewskiego, kiedy Fragles był mały. A było tak: miał być turniej rycerski, którego zwyciężca miał dostać rękę córki mocarnego, mądrego króla. Jednak w przeddzień w rycerstwo się popiło (może to nawet było w Polsce?) i w ogólnej burdzie pokaleczyło się nawzajem niemiłosiernie. Kiedy przerażony szmbelan dworu oznajmił to królowi, wołając: i co my teraz zrobimy? wszyscy najprzystojniejsi, najmądrzejsi zostali usieczeni! Król spokojnie powiedział: cóż, wybierzemy tego, który jest mniej od innych uszkodzony!
    No właśnie! w tej diabelskiej polityce, dążąc do idealnego wyboru, często po drodze musimy wybierać tych najmniej „uszkodzonych”, czasem nawet tylko dlatego, żeby ci gorsi nie zostali wybrani!

    Odpowiedz
  4. qadam

    losy Gdańska interesuja mnie tak sobie,natomiast losy Polski bardzo,bo to ponownie moje życie,tu i teraz !
    Kolejnej „powtórki z nie-rozrywki” nie chciałbym doświadczyć!
    Do dziś pluję sobie w brodę,że nie poszedłem na wybory prezydenckie; w wyniku mego zaniedbania dzisiaj dement siedzi na stołku i szkodzi jak tylko może ,zaś ustami swego brata śmieje się z nas wszystkich…
    Niepokojące,że PO wchodzi powoli w ciasne buty po Pisie,ale mam nadzieję,że gowinowcy i partyjne zdewociałe oszołomy pozostana marginalną składową partii…
    Niestety,Lewica daje d…na każdym kroku…
    czyli nie jest ciekawie,ale na wybory i tak trzeba się stawić,bo gdyby przypadkiem ponownie wygrały pisuary,to lepiej emigrować!

    Odpowiedz
  5. tristesse

    jasne… czyli jesteśmy jako naród skazani na wybór mniejszego zła??
    bardzo mnie się to nie podoba.

    Odpowiedz
  6. MarCo

    Ja też (jak wielu) na cuda nie liczyłem, cieszyłem się przede wszystkim z odsunięcia pis-u od żłobu.
    Co do opisanej sprawy to idealnie pasuje porównanie pewnego publicysty/tki (niestety nie pamiętam kogo) że PiS to takie prawdziwe polskie gotowane kartofle a PO to zarumienione na oleju „europejskie” frytki, ale też pochodzące z takiego samego polskiego kartofla…

    Odpowiedz
  7. telemach

    Ach fraglesi, można ręce załamać, ale z załamanymi rękoma trudniej niż bez. Mamy taką klasę polityczną jaką mamy. Nie rozumiejącą o co idzie w tej grze w klocki ani nawet nie posiadającą wystarczającej ilości wyobraźni aby udawać że rozumie. Albo że powinna. I to jest takie smutne że rodzi wściekłość i wrzask.

    Odpowiedz
  8. Nonchallance

    Fraglesi pozwól, że coś Ci opowiem :) Otóż czytam obecnie o kolebce demokracji, starożytnej Grecji, konkretnie o Atenach, Związku Morskim itd. I mam ubaw po pachy. To jest jak czytanie o dzisiejszej polityce, tylko nazwiska inne. Sam powiedz, jeśli niczego, absolutnie niczego nie nauczyliśmy się na cudzych (a i własnych) błędach przez 2500 lat to myślisz, że nagle się coś zmieni? Oczywiście wspieram Twoją chęć walki, ale też polecam czytanie o polityce przed wiekami. To daje niezbędny dystans, dzięki któremu człowiek jakby mniej chce się pociąć czerstwą bułką.

    Odpowiedz
  9. Leave a response

    E tam, ważne, że w odpowiednim czasie odpowiedni głos oddany.

    Ja bym wybiórczej za bardzo nie ufał.

    Odpowiedz
  10. skubi

    Przekonuje mnie komentarz Zbigniewa o pokaleczonych rycerzach. PO jet partią najmniej beznadziejną. Na razie mój głos mają, mimo tych wkurzających rzeczy, które pisze Fraglesi,

    Przed ostatnimi wyborami propagowałem slogan „Głosuj przeciwko PiS”. Zdania nie zmieniłem, chociaż może teraz można to inaczej sformułować („głosuj przeciwko Naprzód Polsko”).

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.