Home > Przemyślenia przy kawie > Ja wiedziałem, że tak będzie

Ja wiedziałem, że tak będzie

Dogo­rywa długi week­end. Kole­jny w tym roku. Nasza pol­ska spec­jal­ność. Zanim się zaczął, snułem wiele planów. No i jak zwykle d*.

Po pier­wsze chci­ałem odpocząć od blo­gowa­nia. W ostat­nich dni­ach przez mój blog prze­wal­iły się tysiące trop­icieli Fra­glesa, zwłaszcza po tym jak wspom­ni­ała o tym Poli­tyka. To było jak kij wsad­zony w mrowisko.

Wbrew temu co wielu pro­rokowało, proku­ra­tor pier­wszego kon­taktu nie przyszedł . Nie pojaw­ili się wojown­icy ninja. Spróbowal­iby tylko :-) Wznieciłbym rewolucję albo założył par­tyzan­tkę miejską. Mam już wprawę. Zna­jomy uświadomił mnie, że byłby ze mną prob­lem, bo nie ma takich dużych pryczy ;-)

Obiecy­wałem sobie solen­nie, że pouczę się niemieck­iego. W środę sprawdz­ian brrr. Niestety książka leży tam gdzie ją odłożyłem po zeszłych zaję­ci­ach. A pod nią książka do hisz­pańskiego. Też chci­ałem zajrzeć. Nie wspomnę o planach nad­go­nienia z pracą, bo te były z założe­nia niere­alne. Udało mi się też uchylić od zaległych obow­iązków domowych.

Dłu­goweek­endowe dni zle­ci­ały nie wiadomo kiedy. W sobotni wieczór, w przemiłym towarzys­t­wie, degus­towałem wyśmien­ite fran­cuskie wina. Niedziela minęła na lecze­niu kaca. W poniedzi­ałkowy poranek pog­nałem z kumplem w stronę Pelplina aby pofo­cić. Szok! Gładką jak stół autostradą Amber One dojechal­iśmy tam w niecałe pół­godziny. Dożyliśmy tego.

Wtorek minął na paradzie w lesie ze zna­jomymi i późniejszej degus­tacji miodu pit­nego. Tak, tak, udał się! Jest zabójczy :-) Ma teraz podobno leżakować co najm­niej pół roku ale nie sądzę aby się to udało.

I tak mi minął ostatni już w tym roku długi week­end, a wam?

Categories: Przemyślenia przy kawie Tags:
  1. Non­chal­lance
    Listopad 11th, 2008 at 20:33 | #1

    Na kon­sumowa­niu ton rogali mar­cińs­kich :P

  2. Thor
    Listopad 11th, 2008 at 21:09 | #2

    Byłem na pogrze­bie, pewnej pięknej dłu­gowłosej kobi­ety, która odeszła z tego świata na własne życzenie.

  3. sala­man­dra
    Listopad 11th, 2008 at 23:31 | #3

    u mnie nie bylo weekendu…dlugiego… a nor­mal­nego tez nie zauwazylam…a wino bede kon­sumowac jutro… zde­cy­dowanie w duzych ilosciach;)

  4. Obeliks
    Listopad 11th, 2008 at 23:48 | #4

    Hej, dzien leni­wca tez jest potrzebny, przy­na­jm­niej 4 razy w tygod­niu :D .
    A teraz tak troche nie na temat, wlas­nie obe­jrza­lem zdje­cia z balu, przepraszam gali. Jak go zwal tak go zwal, ale zenada okrutna.
    Przy­pom­nial mi sie cytat z Tuwima:
    “Bal w operze, bal w operze, kazda dzi­wka majtki pierze“
    Poz­draw­iam serdecznie :D

  5. Obeliks
    Listopad 11th, 2008 at 23:49 | #5

    wybacz­cie ze nie na temat ale nie moglem wytrzymac…

  6. Kobi­eta z lekką dłonią
    Listopad 12th, 2008 at 08:32 | #6

    Ja chodz­iłam na spac­ery, upiekłam ciasto, piłam winko, ale nie leczyłam kaca, bowiem wiem co to umiar :P …Czy­tałam książkę, gazetę, nawet na row­erze pojeźdz­iłam. Ciężko mi dziś :-) .…

  7. mar­cepanka
    Listopad 12th, 2008 at 10:03 | #7

    @ Obeliks

    Jeśli cytat, to cytu­jesz dokład­nie słowa autora, a nie z lekka je parafrazujesz

  8. Listopad 12th, 2008 at 16:13 | #8

    $!@$wa … remont mam :)

  9. Lehrerin
    Listopad 12th, 2008 at 21:51 | #9

    no i niedługo się okaże, co Pan na tym środowym sprawdzianie powypisywał:p Pozdrowionka!:)

  10. Valdo
    Listopad 14th, 2008 at 19:47 | #10

    No wiesz ‚mieszkam poza Pol­ska juz dlugo,weekendy wypadaja troche inaczej .Ale bylem na grzybobraniu!!!!po prawie dwudzi­estu latach.Nawet jeszcze rozpoz­naje te wlas­ciwe choc chyba sporo mijam ku zad­owole­niu innych.Uklony.

  11. Listopad 15th, 2008 at 09:23 | #11

    wys­pałem się :-)

  12. loth­ian
    Listopad 15th, 2008 at 13:12 | #12

    Jesli chcesz by leza­kowal pol roku (miod oczy­wi­scie) daj go do mnie. Na pewno doczeka nien­arus­zony. Zro­bilem nalewke na moje 50-te urodziny. Od zasy­pa­nia owocow cukrem po kon­sumpcje minelo prawie poltora roku, z czego 11 miesiecy zajelo dojrze­wanie w butelkach. Efekt (czy­taj smak) byl rewela­cyjny. Teraz nied­lugo zacznie dojrzewac kole­jna z jezyn. I zas­tanaw­iam sie nad nastepna, tym razem z mango.

  13. Listopad 15th, 2008 at 18:28 | #13

    A mój jeszcze trwa. Nev­erend­ing fiesta aż do ostate­cznego zwycięstwa braku rozsądku nad rzeczywistością.

  1. Brak jeszcze trackbacków