Home > Przemyślenia przy kawie > Dni krótkie, dni ciemne

Dni krótkie, dni ciemne

Dni najkrótsze, dni ciemne

Wczo­raj wiec­zorem, po cichu, zaczął padać pier­wszy śnieg. Szy­bko stop­niał, ale nieuchron­nie nade­jdzie dzień kiedy białe g* pokryje wszys­tko całunem. Szkoda, że jak niedźwiedzie, nie można zapaść w sen zimowy.

Ja od kilku dni zapadłem w stan pół letargu. Zamknąłem się w mojej skom­put­ery­zowanej celi. Nie patrzę w szare niebo, wyczeku­jąc słońca. Przes­tało mnie intere­sować co dzieje się w świecie. Wolę czy­tać książki. Uczyć się nowych rzeczy, języków. Pracować.

Zauważam, że nie tylko mnie to dotyka. Ludzie zamykają się we włas­nych domach, ich świat kończy się na pło­cie. Karmieni papką z sre­brnych ekranów i tabloidal­nej komik­sowej prasy głupieją coraz bardziej. Mil­cze­nie owiec.

Cza­sem staje się cud. Ktoś wyskoczy trochę nad innych, zna­jdzie w sobie trochę siły, aby zro­bić coś bez­in­tere­sownie. Próbuje pociągnąć innych. Taki roze­dr­gany, zwar­i­owany elek­tron, próbu­jący zmusić sąsied­nie do podrygów.

Szy­bko rozbija się o mur obo­jęt­ności, braku popar­cia, zain­tere­sowa­nia. Cią­gle to samo wytłu­macze­nie: brak czasu, praca, nauka, bieg szczurów.

Żeby tylko tyle. Reszta w swo­jej zaw­iści ściąg­nie go na dół, opluje, przylepi etyki­etkę oszołoma, mąci­ciela. Zrobi tak dla swo­jego dobrego samopoczucia.

Jak wskrze­sać w sobie cho­ciaż trochę energii jesienią/zimą?

Categories: Przemyślenia przy kawie Tags:
  1. Kobi­eta z lekką dłonią
    Listopad 19th, 2008 at 16:05 | #1

    O ile ludzie mają płoty!!! :P

    Uuu­u­uuu, ale pesymizmem zaw­iało. Śnieg też jest fajny! Pomyśl tylko: sanki, narty, łyżwy, bałwany, śnieżki…bezcenne :-)

  2. Hexe
    Listopad 19th, 2008 at 17:37 | #2

    bbr­rrrr.….. nie znosze zimy. Zimno, mokro, ciemno, wieje i niczego sie nie chce robic.

  3. Listopad 19th, 2008 at 20:46 | #3

    bor­suk…
    bor­suk też ma dobrze

  4. Irka
    Listopad 19th, 2008 at 21:02 | #4

    śnieg jest uciążliwy, gdy go spad­nie pół metra i trzeba bie­gać z szu­flą wokół domu.Jednak Boże Nar­o­dze­nie bez śniegu jest bardzo tak sobie. Jak w znanej piosence ja także : I’m dream­ing of a white Christmas.….

  5. Valdo
    Listopad 19th, 2008 at 21:15 | #5

    Mieszkam w pol­noc­nym MI ‚juz nie moge doczekac sie wedrowek na nar­tach i czeka­ja­cym snowmobile.Zona ma inne zdanie,zblizone do Fraglesi.Mam nadzieje ze przed Christ­mas dosypie bo ostat­nio bywalo roznie.Pozdrowienia

  6. Listopad 20th, 2008 at 02:08 | #6

    Witaj…
    Przepraszam, ale poz­wo­lilem sobie “pozy­czyc” od ciebie jedna z twoich grafik: J. Kaczyn­skiego w wer­sji chin­skiej. Mam nadzieje, ze nie bedziesz na mnie zly, a jako przeprosiny ofer­uje moje tek­sty do wol­nego wyko­rzys­ta­nia. Jesli jed­nak nie zgadzasz sie na dal­sze wyko­rzys­tanie two­jego jpg, napisz prosze, a naty­ch­mi­ast usune
    Wojtek

  7. oksano
    Listopad 20th, 2008 at 08:42 | #7

    Trafne spostrzeże­nia, też ostat­nio tak się czuję…

  8. mag­ne­ty­cznyspon­sor­ing
    Listopad 20th, 2008 at 18:58 | #8

    Jest pewien sposób na dodanie energii, i nawet pasuje do prze­myśleń przy KAWIE :)

  9. sknd
    Listopad 21st, 2008 at 10:07 | #9

    Karmieni papką z sre­brnych ekranów i tabloidal­nej komik­sowej prasy” — a mnie wk*rwia stras­zli­wie to, że ostat­nio nawet w auto­busie ma się taki poda­jnik papki… i nie unikniesz mig­ota­nia jego.… wrrrrrr.…

    a co do zimy, to wolę białą niż szaropluchawą-nibyjesień;)

  10. Listopad 22nd, 2008 at 05:38 | #10

    A u mnie Fra­glesi indi­anie z Oki /Ojciec bedzie

    wiedzial o co chodzi/ zbier­aja chrust ‚znaczy sie

    idzie zima.

    poz­draw­iam tumba

  11. zbig­niew
    Listopad 22nd, 2008 at 09:46 | #11

    @Tumby
    A biali patrzą na Indian i rzu­cają się do rąba­nia drewna na zimę. Indi­anie pytani skąd wiedzą, że zima będzie mroźna, odpowiadają: a no stąd, że biali gro­madzą coraz więcej drewna !

    A pomarańc­zowe tyczki na grani­cach pos­esji itd. itp. już Szanowny Tumbo, Pan powbijałeś?

  12. Listopad 22nd, 2008 at 20:40 | #12

    Do Zbig­niewa,

    A jakze,choc nauc­zony w lat­ach 60-tych –vide

    spoldziel­nie i takie rozne tam,postanowilem

    przekonac sasi­adow –same Que­beki do pomocy

    dobro-sasiedzkiej przy odgar­ni­a­niu sniegu,a

    pomogla mi w tym a jakze nasza okowita z

    Debowa i Fry­derykiem na czele i zdaje sie ze

    nie moga doczekac sie pier­wszych opadow!

    poz­draw­iam serdecznie Tate,syna i Mal­go­sie tumba

  13. Emu
    Listopad 25th, 2008 at 09:56 | #13

    Uwiel­biam śnieg i czekam na więcej! Na sankach jeżdżę nadal i w dodatku mam genialne w swo­jej pros­to­cie sanki (coś w rodzaju rozwinię­cia idei “listka” — wielki plas­tikowy talerz z uch­wytami po bokach), na których nawet na szczu­paka można bez­piecznie zjeżdżać. Poza tym zamierzam tej zimy coś zro­bić z moim poplą­tanym związkiem ze skocz­ni­ami nar­cia­rskimi — zanim znów spróbuję się dobierać do jakiejś malutkiej skoczni “w celach skaka­js­kich”, chcę odrobinkę poskakać z muldy, tak po trochu… jak skoczę 5 m, to pomyślę o prawdzi­wej skoczeńce.
    Poza tym wybieram się oczy­wiś­cie na narty, chcę przy okazji wejść na zaległe skocznie (jestem skoczniołaz­icą, byłam na szczy­cie 208 skoczni), więc tylko czekam, jakie będą warunki w okoli­cach Ostrawy, bo mama nie chce nic rez­er­wować bez wiedzy, czy będzie jakikol­wiek śnieg.
    Zwierzę­tom zapada­ją­cym w sen zimowy zawsze współczułam, dla mnie to byłoby pot­worne o jakiejkol­wiek porze roku. Ale ja nasz kli­mat toleruję, a w zasadzie ide­alny w moim odczu­ciu kli­mat jest w połud­niowej Skandynawii.

  14. Yuki
    Grudzień 8th, 2008 at 20:18 | #14

    Wojtek Han­nover to troll.Nie wierz­cie mu.Pozory mylą.

  1. Brak jeszcze trackbacków