Święta święta i po świętach
Wczoraj tuż przed 14, kierownictwo domowe spostrzegło się, że nie mamy chleba, a do picia jest tylko woda z kranu, która w Gdańsku jest podobno właśnie skażona. Pognałem więc na poszukiwanie otwartego sklepu.
Wczoraj tuż przed 14, kierownictwo domowe spostrzegło się, że nie mamy chleba, a do picia jest tylko woda z kranu, która w Gdańsku jest podobno właśnie skażona. Pognałem więc na poszukiwanie otwartego sklepu.

Wszystkim czytelnikom mojego bloga życzę wszystkiego co najlepsze z okazji świąt. Wspaniałej rodzinnej atmosfery, mnóstwa prezentów pod choinką i trochę śniegu
W poniedziałkowy wieczór zaszyłem się w mojej podziemnej celi i zacząłem robić porządek z papierzyskami. Wiadomo, zbliżający się koniec roku. Skończyło się jak zwykle. Zdemolowałem pokój.
13 grudnia 1981 roku miałem 14 lat. Nie było teleranka. Babcia płakała. Rodzice chodzili osowiali. Radio ucichło. Telewizor grał marsze bojowe. Diabli wzięli moją krótkofalarską karierę.

Jeżeli chcecie wiedzieć do czego służy powyższy gadżet i co nie wolno z nim robić, musicie odsłuchać.…
Dziennik Bałtycki 12 8 grudnia 2008 roku: “Hakerzy wprowadzili w weekend zamieszanie na stronie internetowej Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska.

Dzisiaj po południu, szukając pewnej informacji związanej z prezydentem mojego miasta, wpisałem w googlach słowo “Adamowicz”. Na pierwszym miejscu pojawił się odnośnik do oficjalnej strony prezydenta, opatrzony informacją “Ta witryna może wyrządzić szkody na twoim komputerze”. Oniemiałem.

“Ludzie opanujcie sie !!!! chyba nie rozumiecie, że stadion nakręci nam gospodarkę ( turystyka, transport, gastronomia, handel itp…) a co za tym idzie miejsca pracy i kasę dla przedsiębiorców a dla miasta z podatków. Jednym słowem WSZYSTKIM sie to opłaca. A po wtóre nie będziemy kulturalnym zadupiem Polski !!! Trochę wyobraźni!!! Budować a nie biadolić !!!”
Miej na mnie oko