Home > Przemyślenia przy kawie > Człowiek demolka

Człowiek demolka

W poniedziałkowy wieczór zaszyłem się w mojej podziemnej celi i zacząłem robić porządek z papierzyskami. Wiadomo, zbliżający się koniec roku. Skończyło się jak zwykle. Zdemolowałem pokój.

Lubię porządek. Na biurku oprócz klawiatury leży przeważnie jedna kartka z notatkami, pióro, ołówek. Spostrzegłem jednak, że porządek panuje tylko w zasięgu rąk. Metr dalej totalny śmietnik. Zakurzona rupieciarnia. Złomowisko. Izba pamięci. Muzeum techniki.

Aby dostać się do fotela muszę wciągać brzuszysko, gdyż dawno przestałem przypominać wiotką trzcinę. I kurz. Kilogramy kurzu. Nie! Tony kurzu! Wszędzie.

Zrozpaczony opadłem w fotel. Zacząłem wyć.

Przybiegła zaniepokojona małżonka. Spojrzała litościwie. – Wywal te dwa regały, po co ci one? To co na nich jest zmieścisz w tej szafce. – powiedziała.

Fakt. W urlopowym pakowaniu auta jest mistrzynią. Ma to po matce, która potrafiła zmieścić 4 tony bagażu w peżocie 504.

Po dwóch godzinach było po regałach. Wyrzuciłem dwa metry sześcienne śmieci. Zrobiło się mnóstwo miejsca. Niesamowite!

Jeszcze tylko odkurzę i od nowa będę mógł zapełniać moją jaskinię ;-)

VN:F [1.9.12_1141]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.12_1141]
Rating: 0 (from 0 votes)
Categories: Przemyślenia przy kawie Tags:
  1. Nonchallance
    Grudzień 18th, 2008 at 15:04 | #1

    Ja to chyba cierpię na jakieś psychiczne skrzywienie, ale muszę mieć ład dokoła siebie gdy pracuję. Każda rzecz nie na miejscu irytuje mnie do tego stopnia, że wreszcie muszę wstać i ją sprzątnąć lub przesunąć na właściwe miejsce. Trochę jak Hercules Poirot, mój ulubiony detektyw ;)

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  2. K4c
    Grudzień 18th, 2008 at 15:17 | #2

    U mnie akcja „sprzatanie” konczy sie zupelnie tak samo. Wszystko laduje na srodku pokoju, ale w koncu udaje sie to ogarnac i przynajmniej na kilka dni wszystko jest na „swoim” miejscu.

    Pezocie? Obys nie zaczal niedlugo pisac o ajfonach, najkach i kanonach ;-)

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  3. kmdr_rohan
    Grudzień 18th, 2008 at 16:52 | #3

    Niestety, muszę Cię zmartwić. Prawdopodobnie już w tej chwili stwierdzasz, ze co najmniej jedna z wyrzuconych rzeczy, stała sie nagle pilnie potrzebna. Prawa Murphy`ego Wiecznie Żywe! ;)

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  4. belladonna
    Grudzień 18th, 2008 at 18:22 | #4

    upssss może zdąży przed śmieciarzami

    kiedyś córka wyrzuciła mi torbę z firanami.. grzebałam za nimi w kontenerze śmieci tylko nogi mi było widać..
    w piwnicy i na strychu jest mój sezam… nie sprzątam wole kogoś zatrudnić
    wczoraj w nocy zapomniałam zamknąć na klucz, spiżarnie …. rezultat … moje psy są tak radosne i szczęśliwe … znać szynki były pyszne.

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  5. Valdo
    Grudzień 19th, 2008 at 00:27 | #5

    Od pomyslu do przemyslu..zrobie to samo.Mam troche wolnych dni,no wlasnie „wolnych dni”.

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  6. Don
    Grudzień 19th, 2008 at 02:03 | #6

    A ja mam podobnie… Porzadek mam tylko i wylacznie na biurku… Zaczynam sprzatac, gdy nie mpoge znalezc lozka;)

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  7. 2k
    Grudzień 21st, 2008 at 05:42 | #7

    W miejscu pracy mam przez większość czasu burdelum maximum. W bagażniku, schowku i pod siedzeniami samochodu – śmietnik i rupieciarnia. Gdyby nie kobieta, która przywiązuje choć trochę wagi do sprzątania (aczkolwiek bez przesady), to pewnie utonąłbym w bajzlu również w domu.

    No cóż, najwyraźniej miłośnikiem porządku nie jestem, ale co ciekawe rzadko np. czegoś szukam. Właściwie to mam poczucie, że (prawie) zawsze wszystko jest pod ręką.

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  8. misha
    Grudzień 21st, 2008 at 23:39 | #8

    Jeśli wyciągając ręke trafiasz na to co jest Ci w danej chwili potrzebne, to znaczy że nie jest źle z porządkiem w pokoju…

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  9. zbigniew
    Grudzień 22nd, 2008 at 15:32 | #9

    Piłka lekarska – dla tych którzy nie wiedzą – ma średnicę około 40 centymetrów (waży dobre kilka kilogramów – ale w tym przypadku jej waga jest bez znaczenia). Otóż pamiętam taka orawdziwą historyjkę o dwóch sportowcach – kadrowiczach zresztą – którzy mieszkali w trakcie zgrupowania przed ważnym meczem, w jednym pokoju. Cóż może mieć na takim obozie sportowiec ? dresy, koszulki, trampki i jakichś trochę innych rzeczy osobistych. Reszta w takim dwuosobowym pokoju to jakieś tam meble. Otóż owych dwóch sportowców słynęło ze zdolności do robienia wokół siebie z takiego bałaganu, iż – po kilku dniach – nie mogli oni odnaleźć swoich piłek lekarskich.
    Przez długie lata, to wydarzenie i ich nazwiska były używane, w kręgach koszykarskich, jako wzorzec / jednostka miary bałaganu.

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  10. Hexe
    Grudzień 22nd, 2008 at 15:42 | #10

    Nie znosze robic porzadkow. Co prawda wyglada to slicznie, ale co z tego, skoro pozniej nic nie moge znalezc. Chociaz znam jedna osobe, ktora w balaganieniu bije mnie na glowe ;)

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  1. Brak jeszcze trackbacków

Switch to our mobile site