Home > satyrki > Barabara

Barabara

barabara

Przygotowania trwały od paru dni. Pobieranie krwi, badanie USG, testy płodności. – Już najwyższa pora – powiedziała żona – pora na barabara.

Sobota, szósta rano. Łykana w pośpiechu kawa. Ciemno wszędzie, zimno wszędzie. Gnamy do Słupska. Tam odbędzie się skonsumowanie związku. Panna młoda drzemie na tylnym siedzeniu.

Za Gdynią zamarza spryskiwacz. Dolany tuż przed wyjazdem płyn okazał się letnim. Trudno, jedziemy. Kawaler czeka.

Ósma rano. Ohydna kawa w Słupskim Mcdonaldzie. Zaczyna sypać śniegiem. Podjeżdża ojciec pana młodego. Przedzieramy się za nim przez zaspy śnieżne. Ostatnie badanie krwi. Można dopuścić. To najlepszy dzień. Płodny.

Jeszcze tylko trzydzieści kilometrów. Drogę ledwo widać. Wszyscy suną czterdzieści. Z bieli wyłania się Sławno. Jeszcze tylko znaleźć dom weselny.

W progu wita matka pana młodego. Wchodzimy. Proponuje kawę. – To może ja przyprowadzę Simona – mówi gospodyni– ale Pan (to do mnie) niech lepiej usiądzie, bo gotów się jeszcze speszyć i nici z pokrycia. Daje rady małżonce – Pani będzie trzymać za głowę, ja pomogę Simonowi.

Postanawiam popilnować drzwi z drugiej strony. Poza tym ze mnie jest urodzony szyderca, i mogę zepsuć komentarzami akt zespolenia. Resztę słyszę przez cienkie drzwi. Popiskiwanie a potem sapanie zmieszane z warczeniem.

Krótki finał. Suka zwana Milą poznała co to seks. Inny kawaler wyje pod drzwiami, bo też mu się strasznie chce. Niestety jest już za stary.

Papierosa po nie było. Simon został wyprowadzony, a my przystąpiliśmy do spisywania aktu małżeństwa. Badania drzewa genealogicznego. Mezaliansu nie ma. Stosowny wpis w kartę kopulacji. Podpisy.

Spoglądam z niepokojem w okno. Syberia a przed nami 165 km.

VN:F [1.9.12_1141]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.12_1141]
Rating: 0 (from 0 votes)
Categories: satyrki Tags:
  1. Małgosia
    Styczeń 3rd, 2009 at 20:25 | #1

    Teraz pozostało czekanie…

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  2. Styczeń 3rd, 2009 at 21:31 | #2

    A dokladniej?

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  3. Małgosia
    Styczeń 3rd, 2009 at 22:30 | #3

    ok. 2 miesięcy

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  4. Styczeń 4th, 2009 at 06:09 | #4

    Fraglesi,

    Gratuluje poswiecenia! To juz w Gdansku

    prawdziwych chlopow nie ma??

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  5. Styczeń 4th, 2009 at 07:03 | #5

    @tumba

    Jurnych ni ma!
    Jest jeden ale chyba bardziej lubi chłopców ;-)

    Dobrze, że nie musiałem jechać na drugi koniec Polski albo dalej!

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  6. Hexe
    Styczeń 4th, 2009 at 23:41 | #6

    No dobra. Wiemy juz, co spotkalo Mile, ale moze napisalbys co sie dzieje z Romanem? Czyzby przestal terroryzowac rodzine? Pozdrawiam serdecznie ;)

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  7. Styczeń 5th, 2009 at 09:43 | #7

    Roman zmężniał, rozprawił się ze wszystkimi kotami w okolicy a teraz goni psy. Jak skończy zabierze się za obcych ludzi ;-P

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  1. Brak jeszcze trackbacków

Switch to our mobile site