Home > Księstwo Wolskie > Chłopa mu trzeba!

Chłopa mu trzeba!

- I bardzo mu dobrze! – Rozrad­owany Kom­tur Tusk von Danzig uderzył dłonią w stół, aż zatrzęsły się kielichy. Januss von Bren­nenKatze, kom­turski alchemik a jed­nocześnie kucharz, siedzi zad­owolony po prawej ręce Komtura.

Kom­tur jest w dobrym humorze, i wypoczęty wielce. Wró­cił właśnie z Gór Dolomi­tusów, gdzie poświę­cał się nowej rozry­wce, pole­ga­jącej na zsuwa­niu się z pagórków z deskami u stóp przywiązanymi.

- Panie, ale tak nie wypada – wtrąca nieśmi­ało Ryc­erz Gov­i­nus. Woj to cichy, wielce religi­jny i podob­nież w dobrej komi­ty­wie z Ryc­erzami Księ­cia Jarosława pozosta­jący. – Kodeks ryc­er­ski mówi, iż białogłowę…
– Zamilcz! — ryknął Kom­tur – W arsh mam kodeks! Mało z nimi ostat­nio o Karocę się naużer­ałem? Brawo Bren­nenKatze, proś o co chcesz, byle nie młódki, bo tych coś zbrakło.

Kom­turski kucharz, znany z niewypar­zonego jęzora, sól w oku Księ­cia Jarosława, pub­licznie jedną w dwórek tegoż, kur­tyzaną nazwał. Na dworze Księ­cia zawrzało.

- Kmiecie harde się zro­biły, cór na zamek słać nie chcą – tłu­maczy ze smutkiem Slavom­ir­ius von Novak, prawa ręka Kom­tura do zadań spec­jal­nych.
– Może Jarosła­wowe wszys­tkie wyr­wali? — rzuca Gre­go­rius von Schen­tyna, druga prawa ręka Kom­tura.
– Ludzie gadają, że on chę­doże­nia wróg wielki, i swoich żelazną ręką trzyma. Niczym w zakonie tam żyją – wtrąca Slavom­ir­ius von Novak.
– To może babą jest albo, nie daj Boże paz­iów miłuje? – rzuca Bren­nenKatze
– Chłopa mu trzeba zatem! – ryczy ze śmiechu Kom­tur. Reszta ryc­erstwa skręca się ze śmiechu.

Categories: Księstwo Wolskie Tags:
  1. Hexe
    Styczeń 11th, 2009 at 18:30 | #1

    Ale sie usmi­alam :) Fra­glesi — gratulacje.

  2. Styczeń 11th, 2009 at 19:28 | #2

    :-) 10 pkt za BrennenKatze

  3. Lehoo
    Styczeń 11th, 2009 at 21:21 | #3

    POucz się niemieck­iego. Praw­idłowo jest: Johannes von Katzenbrenner.

  4. Styczeń 11th, 2009 at 21:34 | #4

    Tak? A jak ktoś ma na nazwisko Dópa to co, też będziesz popraw­iał że ma żle na nazwisko? I jeszcze czepia się gość z nick­iem ‘Lehoo’. To od pol­skiego Lechu? :->

  5. mateista
    Styczeń 12th, 2009 at 15:05 | #5

    Fra­glesi, jesteś Wielki!

  6. Lehoo
    Styczeń 12th, 2009 at 15:33 | #6

    Jeśli w zamyśle lit­er­ackim tworzymy obco­języ­czne nazwiska zaw­ier­a­jące aluzje do osób rzeczy­wistych, to nazwiska te powinny być utwor­zone tak, by były zgodne z zasadami w danym języku obow­iązu­ją­cymi. W niemieckim schemat jest prosty: najpierw rzec­zownik, a potem cza­sownik. Inaczej wyjdzie coś, co tylko z grub­sza niem­czyznę imi­tuje, a której próbki możesz posłuchać choćby w kreskówkach z serii Gen­erał Italia.

  7. Styczeń 12th, 2009 at 15:35 | #7

    Dobre, dobre :)

  8. Styczeń 13th, 2009 at 19:37 | #8

    Bardzo mi się podobało :-)

  9. Styczeń 14th, 2009 at 11:33 | #9
  10. Styczeń 14th, 2009 at 11:34 | #10

    Zapraszam do mnie, dostales wyroznie­nie Uber Amaz­ing Blog:)
    Pozdrawiam.

  11. Styczeń 15th, 2009 at 09:29 | #11

    Macie, chłopie, uznanie u innych! Dostałeś nagrodę spec­jalną — Uber Amaz­ing Blog!

    http://azraelk.wordpress.com/2009/01/15/uber-amazing-blog/

    Poz­draw­iam

  12. sad5
    Styczeń 15th, 2009 at 09:42 | #12

    Lubie czy­tac “Krzyza­kow” na wspol­czes­nie:)
    (sad.a.5)

  13. Styczeń 15th, 2009 at 09:52 | #13

    Dzięki za wyróżnienia :-)

  14. Styczeń 15th, 2009 at 11:29 | #14

    Bren­nenKatze — grat­u­lacje :-)

  15. Styczeń 18th, 2009 at 12:14 | #15

    Wró­ciłes do ucz­ci­wego pisania,wiec Cię wro­biłam :-) http://wspomnieniaemerytki.blox.pl/2009/01/Jestem-Uber-Amazing.html

  1. Brak jeszcze trackbacków