Godzina dla ziemi

02

Wszyscy wkoło nawołują aby o godzinie 20.30 zgasić światło, i przez godzinę siedzieć w ciemnościach. Nie ma głupich, nie zgaszę. Wręcz przeciwnie, pozapalam wszystko co się da. Mój dom będzie świecić jak świąteczna choinka.

Ponad rok temu napisałem: „Jestem zwolennikiem globalnego ocieplenia. Kocham słońce i upały. Białe g* doprowadza mnie do szaleństwa. Robię wszystko aby podnieść temperaturę średnioroczną.” ciąg dalszy.

Dzisiaj na całego czuć było wiosnę. Białe g* topniało w przyśpieszonym tempie. Kot Roman mruczał z zadowoleniem, grzejąc się na płocie. Obok niego maszerowała rozespana biedronka. Z ziemi powyłaziły różne kiełki, zakwitły przebiśniegi i parę irysów. W stawie ślimaki żarły na potęgę żaby, które nie dotrwały wiosny.

Parę dni temu, gdy za oknem szalała zamieć, oglądałem na hiszpańskim kanale relację z południa tego kraju. Uradowani wcześniejszą wiosną ludzie opalali się na plaży. Pomyśleć, że jak wszyscy się postaramy, to i my będziemy smażyć się na słonku w marcu.

Antyekologowie, zwolennicy ocieplenia, z wszystkich krajów łączcie się!

16 myśli nt. „Godzina dla ziemi

  1. Nonchallance

    Fraglesi sam się wystawiasz ekologom na odstrzał ;P A poza tym w sumie się z Tobą zgadzam :D

    Odpowiedz
  2. btd

    To że oszołomy krzyczą o ekologii nie znaczy że są 'ekologami’. W razie czego to chętnie cię wspomogę Fraglesi :)

    Odpowiedz
  3. Marek Jan Barański

    Bzdura z tym wyłączaniem energii na godzinę… Nic to nie da wymiernie. Generalnie mam wrażenie, że cały ten ekoterroryzm to jest jedna wielka ściema – chodzi o kasę… kasę „na ekologów”, szum itp. Jasne, że można oszczędzać dobra naturalne (sam zakręcam wodę przy myciu zębów i korzystam z bawełnianych siatek), ale nie z powodu takich nagonek. Feministki też mnie drażnią.

    Odpowiedz
  4. skem

    jeśli Cię to pocieszy to niedawno się dowiedziałam, że Niemcy do 2050 przestawią się na hodowlę włoskich odmian winorośli, tak będzie ciepło, a my będziemy hodować grona na rieslinga

    pozdr współkochaczka efektu cieplarnianego ;)

    Odpowiedz
  5. M.

    Środowisko trzeba szanować, chociaż dla potomnych, ale nic na siłę. Takie globalne akcje na ogół nic nie pomagają, każdy niech robi co chce. A ciepło lubię i zimy może nie być wcale :]

    Odpowiedz
  6. doodge

    No niestety wśród ludzi uważających się za ekologów oszołomów nie brakuje (a nawet mam wrażenie, że jest ich znaczna większość – ktoś chce dowodu? Wystarczy pomyśleć, co stałoby się z siecią energetyczną, gdyby rzeczywiście wszyscy na godzinę wyłączyli urządzenia pobierające prąd).

    Odpowiedz
  7. Kub

    Gaszenie światła – naraz, przez wszystkich, w jednym momencie – a następnie jego masowe zapalenie spowodowało raczej zwiększenie zużycia energii, a nie zmniejszenie. Energia elektryczna to nie wiadro kartofli, nie da się jej za bardzo magazynować czy też przechować przez godzinkę – dwie.

    Globalne ocieplenie z kolei zostało rozpropagowane przez Margaret Thatcher gdy walczyła z przemysłem węglowym. Jest tak zależne od naszych, ludzkich działań jak promień orbity Ziemi czy wybuch wulkanu. Czyli właściwie wcale.

    Ale co tam, ktoś musi przecież zarobić na ludzkiej naiwności.

    Odpowiedz
  8. Pingback: Ostatni gasi światło « Migawkowy fotoblog

  9. Pingback: Ostatni gasi światło | Prawie jak fotograf...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.