Home > satyrki > Majkel

Majkel

Majkel anioł

- Majkel!
– Elwis? Ty żyjesz?
– Nie, Duch Święty! Pośpiesz, że się no

- Gdzie ja jestem? Czemu tu tak jasno?
– Wszyscy czekają, a temu się zebrało na pyta­nia. W niebie jesteś.
– To ja umarłem?
– Każdemu pisane. No chodź. Amfiteatr już pełny.
– To ja nie trafiłem do piekła?
– Nie wiele brakowało abyś trafił, ale Szef lubi twoje piosenki i prze­hand­lował cię z dołem za Hen­drixa i Sina­trę.
– Co teraz ze mną będzie?
– Raj synu, balangi, harem dziewic, te sprawy.…
– Allach akb.…
– Shut up! Nie wymaw­iaj imienia tego, którego imienia nie wolno wymaw­iać!
– ?
– Co ja ci będę mówić, zobaczysz.

Obrazek tym razem nie mojego autorstwa. Znalazłem w sieci.

Categories: satyrki Tags:
  1. Non­chal­lance
    Czerwiec 30th, 2009 at 14:43 | #1

    To naprawdę naj­fa­jniejsza rzecz jaką przeczy­tałam po śmierci MJ ;P

  2. fra­glesi
    Czerwiec 30th, 2009 at 15:50 | #2

    dziękuje :-)

  3. Valdo
    Czerwiec 30th, 2009 at 19:53 | #3

    ..chyba nie ma stacji i lokalnych sta­cy­jek ktore by nie podawaly sprzecznych najczesciej infor­ma­cji z zycia Majkela,obled,wszystko zes­zlo na plan dalszy,nawet aniolek(ten od Charliego)jest gdzies w cieniu.No i najnowsze wypowiedzi:jak nie bylej zony to matki od dzieci,jak nie ochro­niarza to sprzat­aczki a wszys­tko pt ja wiem najlepiej.Paranoja!

  1. Brak jeszcze trackbacków