Home > Uncategorized > Twister

Twister

shot0010

Wczo­raj od rana było gorąco i parno. Koło czter­nastej pociem­ni­ało, powiało, zagrzmi­ało ostrze­gaw­czo, i jak przy­wal­iło, to aż mi szczęka opadła ze zdu­mienia. Czegoś takiego jeszcze nie widziałem.

Wszys­tkie drzewa w ogrodzie przy­gięło do ziemi, w tym ponad 15 metrową brzozę. Chwyciłem za aparat (ten z reklamy z tańczącą statuą wol­ności, Pana­sonic Lumix TZ-7) i dupa. Nakrę­ciłem 25 sekun­dowe uję­cie i… padła bate­ria. Reklamy kłamią ;-) Ten widoczny w środku zdję­cia iglak nor­mal­nie jest pio­nowy. Zgiął się pod kątem prostym.

Oprócz baterii padły też w ogrodzie cztery drzewa, w tym jedno dość duże wyr­wało z korzeni­ami. Padła też antena od satelity. W nocy umarł tele­fon i tym samym net. Na szczęś­cie gdy piszę te słowa dzi­ała już od godziny.

Kot Roman doc­zoł­gał się do domu. Wyglą­dał jakby właśnie został wyjęty z pralki. Dobrze, że nie wywiało biedaka do Pucka.

Koniec świata nad­chodzi. Majowie mieli rację. Idę kopać bunkier. Pod basenem he he, o dziwo ostał się.

Categories: Uncategorized Tags:
  1. Kobi­eta z lekką dłonią
    Lipiec 19th, 2009 at 13:12 | #1

    He he u mnie też powiało. Nadal wieje i przy­jem­nie chłodno jest. Wietrzę właśnie dom.

  2. Lipiec 19th, 2009 at 23:35 | #2

    Współczuję Romanowi i drze­wom, a także ich Właś­ci­cielowi, choć nie powinno się mówić do Opiekuna zwierzaka per Właściciel

  3. rec­ces
    Lipiec 21st, 2009 at 22:18 | #3

    Nocna pora mialem okazje przedzierac sie samo­cho­dem po nizej polo­zonych dzielnicach/ulicach. Delikatny kosz­mar– trzeba sobie sprawic co najm­niej amfi­bie ;)
    Za dnia zas­tanaw­ialem sie po co barykady z workow z piask­iem pod urze­dem Jas­nie Wam Panu­jacego (jestem z moherowa jakby co ;) )- teraz juz wiem– co noc macie ulewne deszcze wywolu­jace nie­zle powodzie-ot zapo­biegli­wosc i jas­nowidze­nie wladz jest wielka. Swoja droga– niby nowoczesne miasto, a sto­suje worki z piask­iem, zami­ast porzadna kanal­ize zro­bic ;P
    Ogol­nie mam fajne fotki z tego “twistera”, nie­zle uje­cia z gory Grad­owej i nieza­pom­ni­ane wrazenia z wekeendu w Gedani ;) (a mialem w planach sie poopalac)
    Pozdrawiam.

  1. Brak jeszcze trackbacków