Home > Nadkomisarz Gerhard Hein > Nadkomisarz Gerhard Hein — scena 12

Nadkomisarz Gerhard Hein — scena 12

0

11 marca 1930, wtorek, godz­ina 14:10, Schleusen­strasse, Neu­fahrwasser

Zgod­nie z polece­niem Heina, asys­tent krymi­nalny Hans Gurke od rana obchodził domy zna­j­du­jące się w pobliżu miejsca zbrodni. Wypy­ty­wał dozor­ców, sklepikarzy i robot­ników pod­pier­a­ją­cych mury w okoli­cach wyszynków. Bez skutku. Nikt nie znał ofi­ary wczo­ra­jszego mordu.

- Zawsze mi muszą przy­paść naj­gorsze zada­nia – pomyślał lekko zniechę­cony. — Schultz siedzi sobie pewnie teraz w cieple, w którejś z knajp, gawędzi z dziewczynkami.

Młody polic­jant wzdrygnął się na samą myśl o gdańs­kich het­er­ach. Odkąd się­gał pamię­cią zawsze czuł pewną nieśmi­ałość wobec kobiet. Na pier­wszym roku studiów jego koledzy, gdy dowiedzieli się, iż nadal jest praw­iczkiem, zmusili go prawie siłą do wiz­yty w jed­nym z gdańs­kich domów rozpusty.

Rozbaw­ieni i cokol­wiek pod­ch­mie­leni, stali pod oknem, zagrze­wa­jąc go głośnymi wul­gar­nymi okrzykami. Niestety, w tej wysoce stre­su­jącej sytu­acji młody Gurke nie sprawdził się jako mężczyzna. Nie chcąc jed­nak stać się pośmiewiskiem, ubła­gał wyrozu­mi­ałą córę Koryntu o wydawanie stosownych odgłosów. Usatys­fakcjonowani dob­ie­ga­ją­cymi z okna ekstaty­cznymi pojęki­wa­ni­ami koledzy długo potem z uznaniem pok­lepy­wali Hansa po plecach.

Ojciec Gurkego zginął na wojnie. Przyszły asys­tent krymi­nalny mieszkał razem z matką, która prowadz­iła mały sklepik w Lang­fuhr, na Elsen­straße 1. Dzieciństwo minęło mu na niewielkim pod­wórku prze­siąknię­tym zapachem kleju kost­nego ze sto­larni pana Pokriefke.

Żyli bardzo skrom­nie, czasy były ciężkie. Ludzie oszczędzali, a w dodatku więk­szość klien­tów pode­brał im gruby Żyd Gold­man, który otworzył cztery numery dalej sklep, ofer­u­jąc ten sam towar po niższej cenie. Matka nie bez koz­ery zatem często psioczyła na synów Izraela.

Na stu­di­ach trochę przy­pad­kiem trafiły mu do rąk stare numery Ostary, cza­sopisma wydawanego przez Lanza von Lieben­felsa. Czy­ta­jąc zamieszc­zone w nich artykuły ze zdzi­wie­niem odkrył, iż należy do rasy panów, a za całe zło tego świata winę ponosi świa­towe żydostwo. Po lek­turze, pole­conej mu przez kolegę ze studiów, książki zaty­tułowanej „Mein Kampf” wiedział już, co chce robić w życiu. Adolf Hitler stał się jego duchowym ojcem. Wstąpił do SA.

To było to, czego potrze­bował chud­er­lawy, pog­a­rdzany przez rówieśników, oku­larnik z ulicy Elsy. Wspólne marsze, ćwiczenia z bronią w lasach na Gdańs­kich Wyży­nach, ogniska, nocne kąpiele nago w okolicznych jezio­rach. Wtedy to właśnie odkrył, że bardziej od kobiet, pociąga go płeć męska. Niedługo potem Hans Gurke stracił dziewictwo. Jego pier­wszym kochankiem był zło­towłosy Johann, ide­al­nie zbu­dowany nordyk, o sil­nych męs­kich ramionach.

Po skończe­niu studiów w 1925, wezwał go SA-Obersturmbannführer Stößel.
– Nasze zwycięstwo jest bliskie. – powiedział ufnie wpa­tr­zonemu w przełożonego Gurkemu – Musimy mieć kogoś w policji. Musimy wiedzieć, czy nie szukają czegoś na nas.
Hans zgodził się chęt­nie. Póki co trafił do zespołu Heina, ale po cichu liczył na rychłe prze­niesie­nie do politycznych.

Został mu jeszcze ostatni, położony przy Schleusen­strasse 31, dom. Zmęc­zony już nieco Gurke przys­tanął i roze­jrzał się. Była to ele­gancka willa z mansar­dowym dachem, pasu­jąca bardziej do pod­miejskiej Oliwy, czy do jed­nej z bocznych uliczek Jaschken­taler Weg2, niż do por­towego Neufahrwasser.

Parter domu rozświ­et­lały cztery duże okna oraz piąte mniejsze z prawej strony fasady. Iden­ty­czne cztery okna zna­j­dowały się na piętrze, otoc­zone z obu stron przez dwie lukarny. Dom był otynkowany na kolor jasno kre­mowy. Na dachu czer­wieni­ała dachówka. Drzwi wejś­ciowe zna­j­dowały się na małym ganku, na który prowadz­iły cztery nieduże schodki. Fan­tazyjnie wygięta kuta balustrada oparta była na wielkiej kami­en­nej kuli.

- Mar­tin Dütschke, lekarz medy­cyny — Hans przeczy­tał kun­sz­townie wygrawerowany napis na złotej tabliczce i nacis­nął na dzwonek.

—-

1ul. Grażyny

2ul. Jaśkowa Dolina

Poprzed­nie odcinki

Categories: Nadkomisarz Gerhard Hein Tags:
  1. Brak komentarzy
  1. Brak jeszcze trackbacków