Wojna plemienna

Tego dnia ciężko mi było wstać. Budzik zadzwonił o 5.30. Miałem iść do lasu. Było szaro, mokro, zimno. Nie znalazłem siły. Dospałem do siódmej. Wstałem, zrobiłem sobie kawę, poczłapałem do komputera. Oni wsiadali na pokład.

Tuż przed dziewiątą poszedłem do kuchni aby zjeść śniadanie. Włączyłem telewizor, pojawił się pierwszy żółty pasek mówiący jeszcze o awarii, nie katastrofie. Kilkanaście minut później wszystko stało się jasne. Zadzwoniłem do rodziców. Nie wiedzieli. Żona już nie dodzwoniła się. Sieć była przeciążona.

Siedziałem przed telewizorami przez najbliższe dwie godziny. Czułem się jak wbijany w beton gwóźdź. To docierało powoli, sączyło się, narastało, porażało.

W Internecie rozpętała się nawałnica. Na portalach, twitterze, blipie. Większość czuła to samo. Lecz odezwały się też skurwysyny. Inaczej nie mogę ich nazwać.

Pod wieczór, w sobotę, ktoś na blipie napisał: „ciekawe jak długo utrzyma się w nas ten kruchy stan człowieczeństwa?”.

Przez ostatnie trzy dni, patrząc na to co dzieje się przed pałacem prezydenckim, słuchając wypowiedzi ludzi znanych i nie znanych, zadawałem sobie to pytanie.

Na odpowiedź długo nie trzeba było czekać. Już w poniedziałek Rydzyk powiedział:

Patrząc na to, co się stało, już teraz można powiedzieć, że zginęli liderzy odradzającej się polskiej prawicy. Mogliśmy mieć wobec nich zastrzeżenia, takie czy inne. Ale to jest normalne – jeżeli szukamy dobra, rozmawiamy ze sobą, prowadzimy dialog w poszukiwaniu tego dobra, wspólnego dobra, dobra Ojczyzny i prawdy. Przeciwnikom prawdy będzie na rękę, że my się będziemy wzruszali i na tym poprzestaniemy, a oni będą umacniali swoją władzę i to, co jest niedobre dla człowieka, dla zwycięstwa prawdy i miłości, i Ojczyzny.

Zapraszam wszystkich do modlitwy, ale także do myślenia. Popatrzmy na telewizje – kto jest do nich zapraszany i jak komentuje. Przyjrzyjmy się więc tym mediom i wyciągajmy wnioski. Spójrzmy, jakie było postrzeganie przez tych ludzi odradzającej się Polski, prawdy, prawa naturalnego, praw Bożych, dobra wszystkich rodzin i tego dziedzictwa, które ma na imię Polska. Nie dajmy się zmanipulować. Potrzeba dziś wielkiego zrywu moralnego popartego ogromnym myśleniem i zrozumieniem rzeczywistości. Wyłączmy telewizory. Włączmy myślenie. „

Na „Tusk Watch” (linkować do bagna nie będę, bez trudu znajdziecie przez google) Wielkimi literami stało i stoi:

NIGDY NIE BĘDZIEMY RAZEM
bo pamiętamy kto siał nienawiść i chciał zebrać jej żniwo..

A ciut poniżej:

Pozdrawiamy serdecznie wszystkie sieroty po spieprzajdziadu.com.
Niestety nie możemy Was tutaj ugościć jak należy, bo to byłoby prawdopodobnie karalne. Również Wasze komentarze będą bezwzględnie kasowane przez naszą cenzurę. Co za pech… możecie nas tylko czytać. Ależ ten świat jest niesprawiedliwy…

Tytuł zapożyczyłem od Igora Janke, który napisał mądrze:

W takiej chwili łatwo uświadomić sobie jak bardzo daleko zabrnęliśmy w wojnie plemiennej. W wojnie, której żadna ze stron nie słucha drugiej. Każdy albo monologuje albo wali w twarz. Widać to było w sejmowej sali, w telewizyjnych studiach, na łamach gazet i niestety też tu, w Salonie24”

Wojna plemienna już rozgorzała, to parę (wyrwanych może z lekka z kontekstu) wypowiedzi z Salonu24:

W sobotę i wczoraj tylko na parę chwil tutaj zajrzałam, a i tak niewiele udało mi się wyciszyć, ale dzisiaj już przejrzałam bardziej szczegółowo, i powróciła do mnie ta natrętna myśl, że nic mnie z wami nie łączy. W sensie tej masy, nic, w sensie poszczególnych, niewielu, osób, napewno tak. Te natrętne myśli słyszę kiedy oglądam tivi, kiedy słucham radia, i teraz też, kiedy czytam net. Niektórych ludzi nienawidze jeszcze bardziej niż kiedyś.”

Czuję podobnie, czuję niewypowiedziany, intymny gniew i żal. Czuję, że trzeba o kraj zawalczyć – nie widzę jednak z kim i jak… Czuję się członkiem stada sprzedanego na rzeź…”

Pełna zgoda! Na wymioty mi się już zbiera, kiedy ciągle słyszę o „byciu razem” i „pojednaniu”.”

„W żałobie chce się być razem z tymi, którzy czują podobnie. Z kanaliami, które wcześniej drwiły i pluły na Prezydenta – razem być nie chcę. „

…moim zdaniem podział w Polsce będzie jeszcze głębszy niż dotychczas. śp Prezydent zostanie uznany świętym na prawicy (myślę, że sam by tego nie chciał). teraz to już będzie naprawdę walka na noże, zdrajcy, mordercy, krew na rękach. wystarczy poczytać Salon.”

To tylko parę z setek napisanych w podobnym tonie wypowiedzi. Pojednawczych, nawołujących do pojednania, opamiętania, zmiany na lepsze, tyle co na lekarstwo.

Czeka nas krwawa wojna plemienna.

5 myśli nt. „Wojna plemienna

  1. Nonchallance

    To nie jest konieczne. Naprawdę nie musimy brać w tym udziału na takich warunkach. Na spiperzajdziadu widać, że wielu ludzi bardzo się stara zachować przyzwoicie pomimo inwektyw i niewłaściwych komentarzy na tuskwatch. Wystarczy, że my, ze swej strony, zachowamy zdrowy rozsądek.

    Odpowiedz
  2. zbigniew

    Patrzę na to wszystko, słucham ….WSZYSTKICH TYCH UNICESTWIONYCH W UŁAMKU MINUTY LUDZI STRASZNIE MI ŻAL. Współczuję ich rodzicom, żonom, siostrom, braciom, a przede wszystkim ich dzieciom. Nie chcę dochodzić czy zawiniła polska ułańska fantazja….”a co tam, my wylądujemy”….czy ktoś może nalegał: „żeby jednak lądować”. Żałuję – niech mi młodzi wybaczą – że pilot nie miał jeszcze „siwej głowy”. Ktoś już mówi o Wawelu…..tutaj skończę te moje nieskładne zdania.

    Odpowiedz
  3. Sasiad

    Wielokrotnie sluchalem ludzi popierajacych PiS i zastanawialem sie, skad w nich ta zlosc, niechec, zacietrzewienie. Przez ostatnich kilka dni, Ci sami ludzie, gloryfikujac te same osoby i te same poglady, robia to o niebo spokojniej. Zupelnie inaczej sie ich slucha czy czyta (bo czesciej to jednak dyskusje internetowe). Wreszcie to, ze przejmuja sie Polska i jej losem nie jest przyslaniane przez nienawisc do kazdego myslacego inaczej. Kurcze, czemu tak nie moze byc zawsze? Bo jedno, czego nie mozna odmowic obu braciom Kaczynskim i ogromnej wiekszosci ich zwolennikow – oni wierza w to co mowia, przejmuja sie, staraja sie cos robic. Moge sie nie zgadzac z ich pogladami, ale naprawde uwazam, ze wspolne dyskusje wzbogacaja.

    O stracie dla kraju nawet nie chce myslec. Dumny jestem, ze konstytucja i wszystkie inne przepisy zadzialaly, ze kraj funkcjonuje prawidlowo. Ale stracilismy ludzi, ktorzy robili mase dobrego, ciagnac przy tym za soba wielu innych. Prywatnie najbardziej mi zal prezydenta Kaczorowskiego. Ech, nawet nie wiem jak o takich rzeczach pisac. Jak to bylo o tym gwozdziu i betonie?

    Odpowiedz
  4. Obeliks

    Taki juz jest ten nasz narodowy charakterek…
    Tylko jest moja racja a nawet jesli jest twoja to moja jest mojsza niz twojsza…
    Hej Non, long time no see, pozdrowienia :).
    Dla autora rowniez :)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.