Home > Przemyślenia przy kawie > Kurrentschrift

Kurrentschrift

Październik 28th, 2010 Zostaw komentarz Idź do komentarzy

Za wikipedią: „Kurrentschrift (łac.: currere – biec) – pismo ręczne używane do połowy XX wieku jako pismo użytkowe w Niemczech. W Szwajcarii stosowano je w XIX wieku również jako pismo urzędowe i protokołowe. Typograficznie należy do pisma łamanego.

Odznacza się ostrymi kątami (Spitzschrift) w przeciwieństwie do okrągłego, łacińskiego pisma. W takiej formie było nauczane przez 100 lat w szkołach. Pomiędzy indywidualnymi pismami ręcznymi są duże różnice. W języku potocznym jest często określana jako Sütterlinschrift. Sütterlinschrift jest jednak specyficznym pismem szkolnym, które w 1911 zaprojektowane zostało przez Ludwiga Sütterlina i było używane przez krótki czas w latach dwudziestych XX wieku. W 1941 w szkołach Kurrentschrift został zastąpiony pismem łacińskim.”

W maju 2009 roku pisałem wam o mojej fascynacji odręcznym pismem „O pisaniu piórem czyli parę słów o Sütterlinie”. Od tamtego czasu w miarę możliwości i czasu szkoliłem się w trudnej sztuce kaligrafii.

Parę dni temu wylicytowałem na Allegro list z 1821 roku. List jest napisany przepięknym Kurrentschriftem. Długo jeszcze będę musiał ćwiczyć aby osiągnąć takie mistrzostwo. Zadziwiający jest też papier na którym ten list napisano. Pożółkły, chropowaty, pachnie starością.

Natrafiłem na niego gdyż w treści pojawiła się nazwa mego miasta – Danzig, a ja jestem czuły na wszystko co jest z nim związane. Od paru wieczorów mozolnie odcyfrowuje słowo po słowie. List jest napisany oczywiście po niemiecku, i żeby było trudniej w tak zwanym Plattdeutsch.

Na razie odczytałem cztery pierwsze linijki.

Zaczyna się od słów „Geliebter Sohn und bruder.
Wir haben so ein sehnlichess nach dir gehabt, weil du und schon zweij Jahr nicht mehr geschrieben hast.”
Co przekładając na nasze: „Ukochany Synu i bracie, tęskniliśmy za Tobą, ponieważ nie pisałeś przez dwa lata”.

Czemu tracę tyle czasu? Czy tylko dla samego ćwiczenia kaligrafii, i niemieckiego (którego uczę się od pięciu lat) ?

Myślę, że nie. Jest coś niesamowitego w tym, że ten napisany 189 lat temu list trafił na moje biurko. Przez ile rąk musiał przejść. Ilu wojen, pożarów, powodzi uniknął. Ten kto go pisał dawno nie żyje, podobnie adresat. Tamte czasy minęły, jakże inny jest teraz świat. Czy na pewno lepszy?

Co pozostanie po naszych, pisanych często niestarannie, i pełnych błędów językowych, mejlach? Co pozostanie po naszych wpisach na Facebooku, Naszej klasie, blogach, forach?

Pewnie nic.

Kategorie:Przemyślenia przy kawie Tagi:
  1. Nonchallance
    Październik 28th, 2010 at 21:25 | #1

    Nieprawdopodobnie piękny. Jako grafik lubię czcionki o podobnym kroju, choć są trudne w obróbce i trzeba się spocić by odpowiednio wpasować je w projekt. Podziwiam pasję, bardzo nietuzinkowa :)

  2. marek kopeć
    Październik 29th, 2010 at 16:09 | #2

    Wielce Szanowny Autorze!
    Odnoszę wrażenie, że Cię nosi – czekam na Komisarza – tymczasem kaligrafujesz. „Pan tu Panie Pogorzelski…a ja gorę?”
    Zlituj się i bądź systematyczny.
    Ja uważam, że Danzig był, jaki był, Gdańsk jest, jaki jest, ale będzie jakim go wymyślimy i zbudujemy! Ale stare fotografie z Alte-Danzig chciwie zbieram! Lestat ma takie nostalgiczne – co dziś, a co było wtedy.
    Pozdrawiam

  3. Hexe
    Październik 29th, 2010 at 19:10 | #3

    Fraglesi! Pdziwiam Cie. Nawet w dlugie, zimowe wieczory nie mialabym tyle „zaciecia”, zeby odcyfrowywac to cudo. Pozdrawiam deszczowo

  4. Październik 30th, 2010 at 13:59 | #4

    Już na pierwszym zdaniu bym poległ, ponieważ cały czas widzę tam „Mir”! Przepiękny okaz. Kto by pomyślał, że „zwei” pisało się kiedyś „zweij”? Rewelacja. Między „sehnlichess” a „nach” widzę jeszcze jeden rzeczownik, w środku zawiera „lang”. Byłoby świetnie, gdybyś podzielił się z nami dalszym ciągiem tekstu.

    A to zdjęcie listu z klawiaturą to chichot historii… Zachwycamy się rzeczą wtedy zwyczajną, być może za 189 lat klawiatura komputerowa będzie równie drogocennym przedmiotem?

  5. fraglesi
    Październik 30th, 2010 at 16:37 | #5

    @Snol
    Fakt tam jest jakiś rzeczownik, którego pierwszej litery nie mogę rozczytać : „?erlangen”
    Jak rozczytam całość do końca to na pewno tutaj wrzucę

  6. piotr
    Październik 31st, 2010 at 21:37 | #6

    To mi wygląda na jakieś pismo neogotyckie z tego co pamiętam co mówił wykładowca na UŚ to w 1941 roku Hitler zakazał używania, gdyż nie pasowało do nowej roli Niemiec w Europie a do 1941 roku było ono określane jako pismo pragermańskie poniżej podręcznik powinny się tam znajdować wzory liter

    Neografia gotycka. Podręcznik pisma neogotyckiego XVI-XX w

  7. piotr
    Październik 31st, 2010 at 21:38 | #7

    Kiedy będzie nowy odcinek komisarza

  8. salamandra
    Listopad 1st, 2010 at 21:13 | #8

    alez to jest „V” – verlangen

  1. Brak jeszcze trackbacków