Archiwa autora: fraglesi

Sezon letni 2010

Las powitał mnie deszczem, tak jakby sondował mnie – Jesteś gotowy? Naprawdę tego chcesz człowieku marny? – wiał mi wiatrem w twarz. – Ha! Nawet nie wiesz jak jestem tego spragniony! – wykrzyczałem w stronę kniei. Kurtkę zapiąłem, czapką czerwoną nieodłączną mocniej nasadziłem. Kije zafurkotały.

Czytaj dalej

Kanclerz

fraglesi20091122

Wezwał mnie znowu. Na szczęście nie musiałem telepać się do miasta. Dzięki prezydentowi Adamowi Owiczowi (oczywiście z jedynie słusznej partii, Porozumienia Obywatelskiego) taka eskapada zabierała 3-4 godziny. Mój dawny prokurator pierwszego kontaktu, a obecnie Obywatel Pierwszy Sekretarz od paru miesięcy urzędował w nowej siedzibie – domu Partii.

Czytaj dalej