Archiwa autora: fraglesi

Wakacje, znów są wakacje!

0

Młody przyniósł całkiem niezłą cenzurkę. Tyłka mu nie złoję, bo po pierwsze primo najlepszy wśród chłopaków w klasie (wiadomo dziewczynki to kujonki he he he) a po drugie primo gotów jeszcze w piwnicy odnaleźć moje świadectwa sprzed prawie trzydziestu lat, i mit tatusia co to się przykładnie uczył upadnie.

Czytaj dalej

Euro koryto

– Dla Polski… Polskę… Polską…. Bić Niemców! – kwiczał mały knur wymachując raciczkami. Kurczowo trzymał się mównicy, bo paru innych próbowało go od niej oderwać. Nad wszystkimi powiewały niebieskie flagi ze złotymi gwiazdkami. I wielki plakat z pełnym żarcia euro korytem.

Czytaj dalej

Wiosna panie sierżancie

fraglesi20090509

– Wiosna panie sierżancie – rzucił szeregowy Czesław Kowalski odrywając się od okna.
– Fakt – odparł sierżant patrząc smętnie w ledwo co opróżnioną butelkę po piwie.
– Popałowałoby się ech! – westchnął szeregowy. – Człowiek sadłem obrasta.

Czytaj dalej

Świńska grypa

Przed nami demonstracyjnie przedefilowała panna, falując rozłożystym zadem.
–  Fiu fiu, dupencja pierwsza klasa – zagwizdał młody.
– Niezłe szynki  – potwierdził grubszy.  – I duże niebieskie oczy – westchnął lubieżnie.
Czytaj dalej