Jesteśmy po raz pierwszy w siedzibie spółdzielni „Piękne Obietnice”, produkującej rajtuski dla kobiet, mężczyzn i dzieci. Na ścianie wisi hasło „By żyło się nam lepiej”. Spod słowa „nam” wyziera zamalowane niestarannie słowo „wszystkim”.
Archiwa autora: fraglesi
W dupie mam i ja

Oderwałem się od pracy. Kawę zaparzyłem. Wlazłem na portale i poczytałem o kolejnej aferze w moim ukochanym mieście. Nie będę wnikał w szczegóły. Pałac dał ciała. Nie pierwszy i nie ostatni raz.
Wicie rozumicie

Czarna Wołga cięła mokry asfalt stolicy. Kierowcy, widząc rządową limuzynę, szybko zjeżdżali z drogi. Salutowali mijani milicjanci. Towarzysz pierwszy sekretarz zamyślony patrzył w okno.
Kaziu, kochasz mnie?

– Kaziu, kochasz mnie?
– Yes! Yes! Yes! Isabel! Bardzo!
– Kazimierz, pamiętaj być szczerym, tak jak zawsze…
Światowy dzień kota

No święto dziś, nie? Leżę se więc do góry brzuchem i mam wszystko w arschlochu. Nikogo nie muszę bić. Niemcy daleko. W nocy napadało ze dwa metry białego gówna. Tylko durny by się snuł po dworze.
Dzielnicowy v.2.0

Przyszedł dzielnicowy. Dobry człowiek. Przywitał się, męski uścisk dłoni. Zaproponowałem coś zimnego bo dzień upalny.
– piwko?
– nie, na służbie – odparł.
– no to może wody?
– a Bóg zapłać.
Ratujcie mnie! Biją mnie Niemcy!

Stoję w samolocie z nią, stoję twarzą w twarz
Ktoś przechodzi trąca łokciem, wzrokiem pluje w twarz
Szeptem mówię Mała patrz, cywilizowany świat
Na lodzie

Od paru lat pod adresem zdjecia.pl (nie sprzedam!) prowadzę galerię z moimi zdjęciami. Goście mieli możliwość zostawienia adresu email. Przez parę lat zebrała się całkiem spora baza subskrybentów. Prawie 800 adresów. Piszę w czasie przeszłym, bo wczoraj okazało się, że zostałem na lodzie.
Bo to złe kobiety były
– Panie – mówi wchodząc do komnaty Komtura, rycerz Slavomirius von Novak – Książę Jarosław, w nowej pozłacanej zbroi, z pannami z Fraucymeru po rynku przechadza się. Plebs mami a ogłupia wielce.
– Co prawi ten Hultaj? – pyta Komtur Tusk von Danzig.
Czytaj dalej
Komu lody? komu?

Wydało się. Jestem pisuarem. Szkaluje, jątrzę, sączę jad. Nie spoglądam w lustro, bo wiem kogo tam zobaczę.
