
Gdzieś pod koniec stycznia przyszedł kolega. Zapadliśmy się w fotele.
– Pogoda do de – rzucił patrząc smutno w okno.
– Ano do de – odpowiedziałem.
Czytaj dalej

Gdzieś pod koniec stycznia przyszedł kolega. Zapadliśmy się w fotele.
– Pogoda do de – rzucił patrząc smutno w okno.
– Ano do de – odpowiedziałem.
Czytaj dalej
– Koniec świata Książę Jarosławie, koniec świata! – biadoli Kuchcik – Hamerykańce czarnego króla wybrali!
– Nie biadol niecnoto! Bogu dziękuj za Smoka Crisusa, co to z Hameryki nadciąga – odpowiada Książę Jarosław.
– I bardzo mu dobrze! – Rozradowany Komtur Tusk von Danzig uderzył dłonią w stół, aż zatrzęsły się kielichy. Januss von BrennenKatze, komturski alchemik a jednocześnie kucharz, siedzi zadowolony po prawej ręce Komtura.

Ten spod piętnastki parł na przedzie. Wiadomo. Młode nogi. My wlekliśmy się w tyle. Sanie były cholernie ciężkie. Lodowata noc. Księżyc szczerzył się bezwstydnie.
W komentarzu do wpisu z życzeniami świątecznymi, Brocha zapytał jak z realizacją mojego zeszłorocznego postanowienia dotyczącego czytania. Ano jest to jedyne postanowienie, które udało się zrealizować praktycznie w 100%. Pozostałe legły w gruzach ale o tym jeszcze napiszę.

Przygotowania trwały od paru dni. Pobieranie krwi, badanie USG, testy płodności. – Już najwyższa pora – powiedziała żona – pora na barabara.
Wczoraj tuż przed 14, kierownictwo domowe spostrzegło się, że nie mamy chleba, a do picia jest tylko woda z kranu, która w Gdańsku jest podobno właśnie skażona. Pognałem więc na poszukiwanie otwartego sklepu.

Wszystkim czytelnikom mojego bloga życzę wszystkiego co najlepsze z okazji świąt. Wspaniałej rodzinnej atmosfery, mnóstwa prezentów pod choinką i trochę śniegu :-)
W poniedziałkowy wieczór zaszyłem się w mojej podziemnej celi i zacząłem robić porządek z papierzyskami. Wiadomo, zbliżający się koniec roku. Skończyło się jak zwykle. Zdemolowałem pokój.
13 grudnia 1981 roku miałem 14 lat. Nie było teleranka. Babcia płakała. Rodzice chodzili osowiali. Radio ucichło. Telewizor grał marsze bojowe. Diabli wzięli moją krótkofalarską karierę.