Udało się. Jesteśmy na Mazurach.
Archiwa autora: fraglesi
Rajzefiber

Jeszcze niby parę godzin pracy, ale trudno się już skupić. Człowiek myślami jest gdzie indziej. Daleko. Tam gdzie kormoranów śpiew.
Oczy dookoła głowy
Jedzie sobie człowiek spokojnie autem. Teren zabudowany, więc góra czterdzieści, może pięćdziesiąt. Ledwo ruszył spod świateł. Na przeciwnym pasie korek. Auta suną zderzak w zderzak. I nagle…
Permanentna inwigilacja
Upajałem się cudownymi dźwiękami, wydobywające się z szybko obracającej się szpuli, gdy nagle miły damski głos oznajmił: “You’ve got mail”. Otworzyłem skrzynkę.
“Męczysz cały dom”

Tak powiedziała małżonka i z hukiem zamknęła drzwi do mojego podziemnego centrum sterowania. Boże miły! ja tylko odreagowywałem strajk poczty słuchając na cały regulator niemieckich hitów (Marie, ich komme zu dir tralala;-) ) z lat 70. Na moim nowym sprzęcie – Arii.
Biada ci nam
– Oj niedobrze panowie, niedobrze – biadoli Komtur Tusk von Danzig, ubrany w przywieziony z wojaży, peruwiański szlafrok. Jego głowę wieńczy wełniana czapeczka. Pierś zdobi medal w kształcie słońca.
Powrót smoka Pisuara
Za górami, za lasami leżała kraina, przez mieszkańców zwana Wolską. Zamieszkiwał ci ją lud pracowity, spokojny i wielce Bogobojny. Zawistny jednak nieco, a i do kłótni braterskich skory.
Z ekologią na ty

Mimo, iż jestem zwolennikiem globalnego ocieplenia bardzo szanuje ekologów. Podziwiam ich walkę, mimo, iż w mojej ocenie jest to walka z wiatrakami.
Już za cztery lata…

Już za cztery lata, już za cztery lata, Polska będzie mistrzem świata/Europy. Właściwe skreślić.
Dama Pik – druga młodość

Urodziła się pod koniec lat siedemdziesiątych zeszłego wieku. Dzieciństwa nie pamięta. Otoczona siostrami, czekała na przyszłego pana.Tłoczyli się, odgrodzeni sznurkiem, przeganiani przez personel. Nerwowo przeliczali pieniądze. Odchodzili z kwitkiem. Marzenia nic nie kosztowały, ona zaś dużo.
