
Będąc młodą lekarką, wszedł raz do mej przychodni, pacjęt o wzroku mętnem i twarzy zbolałej.
– Dziemdobry pani doktor.
– A dziędobry. Co pana sprowadza?
Czytaj dalej

Będąc młodą lekarką, wszedł raz do mej przychodni, pacjęt o wzroku mętnem i twarzy zbolałej.
– Dziemdobry pani doktor.
– A dziędobry. Co pana sprowadza?
Czytaj dalej

Obywatelki i obywatele!
Wczoraj w Warszawie, elementy reakcyjne chciały przejąć władzę na budynkami rządowymi. Przebrani za pielęgniarki, zwolennicy III RP dokonali licznych aktów wandalizmu. Ucierpiało wielu funkcjonariuszy policji. Zniszczono mienie państwowe i prywatne.

– Kochani słuchacze, zaczynamy naszą cotygodniową listę lustracyjną. Przed wami Top 500! Jak zwykle poprowadzi ją DJ Kurtyk!

Powoli zbliżaliśmy się do trybuny. Widać Go! – krzyknął ktoś z przodu. Kierownik natychmiast kazał wyżej podnieść szturmówki. Skarcił surowym wzrokiem ociągających się. Poprawiliśmy krawaty, dopięliśmy marynarki. Kobiety poprawiły chustki na głowach.

Pierwiastek i pierwiastek! Ciągle to samo! Jesteś uparty jak osioł! – prawie krzyczała. Była na niego wściekła. Przed chwilą omal nie rzuciła w niego dzbanem z kwiatami.

W podziemiach Instytutu Badań Czwartorzędu zapadła noc. Szuflandia zwana obecnie IV RP kładzie się do snu. Korytarzem podąża nadszyszkownik Kilkujadek, a za nim brat jego.

Wszedł ciężko dysząc na mównicę. Postukał w mikrofon. Rozejrzał się wkoło po zgromadzonych. Jego pysk był czerwony i lśnił od potu.

W progu gabinetu, leży szef Potworów i Spółka ubrany w szlachecki strój. Pręży odsłonięta pierś. Wchodzi Edgar Peron, dłubiąc w zębach. Wraca z obiadu, który spożył w miłym towarzystwie pań kolejarek.

– Panie Prezydencie, wylądowaliśmy
– Gdzie?
– W Polsce Panie Prezydencie, w Gdańsku
– Nie wysiadam!