Wieś nie jest wyłącznie sielska i anielska.
Tu trzeba urobić się po łokcie, zwłaszcza gdy z ugoru chce się zrobić rajski ogród, a w dodatku tego ugoru jest prawie hektar. Prawie pół kilometra po obwodzie, można się zasapać, zwłaszcza, że pagórkowate.
Archiwa autora: fraglesi
Czołg
Dawno, dawno temu, gdy miałem może z jedenaście lat, moja śp. babcia Emilia kupiła mi czołg. Taki na baterie i – cud techniki! – bezprzewodowego pilota. Czołg był zielony, miał gumowe gąsienice, lufę na końcu której była mała żaróweczka i antenkę. Dumny jak paw wyniosłem go do kumpli na podwórko, którzy aż posinieli z zachwytu. Był wśród nich Sławek.
Powrót Księcia Jarosława
Za górami, za lasami leżała kraina, przez mieszkańców zwana Wolską. Zamieszkiwał ci ją lud pracowity, spokojny i wielce Bogobojny. Zawistny jednak nieco, a i do kłótni braterskich skory. Nie miała ci szczęścia Wolska do władców, oj nie miała. Wielu królów rządziło nią. Przez kłótnie Wolan, obce mocarstwa najechały ją, a potem zawładnął nią smok czerwony, co to ze wschodu przyleciał był.
Zima wasza, wiosna nasza
#czarnyponiedzialek #czarnyprotest
Nadciągali ze wszystkich stron, w końcu wydarzenie było nie byle jakie. Autobusami, pociągami, autami, ale także na piechotę. Ulice prowadzące do placu przypominały rzeki, suweren, modląc się, niosąc krzyże, zapełniał wielki plac.
Wśród nocnej ciszy syk się rozchodzi
To zdarzyło się parę ładnych dni temu, muszę zapisać bo umknie. Nad ranem poczułem, że moje cztery litery przyziemiły. Niezbyt to miłe uczucie bo klepisko jest nie dość że twarde to i lodowate. Leżałem w ciemnościach, próbując zrozumieć co się stało, a temperatura odwłoku spadała z 36,7 do zera absolutnego.
Singing on the rain
Wczoraj wieczorem rozpętało się piekło. Zeus wściekł się na śmiertelnych za to, że psują mu planetę, którą z takim trudem stworzył. Ciskał gromami gdzie popadło, zaś jego pomocnik Neptun wylewał oceany wody. Zabarykadowałem się w namiociku, włączyłem olejak, nakryłem po uszy śpiworem. Było ciepło, sucho i prawie, że domowo.
Tuzin zaginionych jaj
Od jakiegoś czasu zastanawiałem się dlaczego kury wstrzymały produkcję jaj. Zostały co prawda tylko dwie, ruda i czarna, kogut się nie liczy bo swoich jajek nie odda, ale każda z nich powinna dawać co najmniej jedno jajko co dwa dni. A tu pupa blada, z jajecznicy nici. Żarły tylko ze smakiem kurkę naturkę, wydłubywały różne robale, ale gniazda pozostawały puste.
TVP Trwam
– Halo, dzień dobry, tu ojciec Paweł, asystent Jego Ekscelencji Ministra Kultury, czy mam przyjemność z prezesem TVP Trwam?
– Pochwalony Jezus Chrystus ojcze, tak to ja.
– I Maryja Matka Jego, na wieki wieków amen! Panie prezesie, dzwonię w sprawie wywiadu jaki chcą państwo zrobić z Jego Ekscelencją Ministrem, we wtorek po dzienniku o dwudziestej.
Czytaj dalej
Reaktywacja
– Nogi szeroko! Ręce na plecach! Nie ruszać się! – wrzeszczeli mierząc do mnie z pistoletów maszynowych. Laserowe celowniki kreśliły kółka na podłodze. Któryś mocno zacisnął mi na rękach kajdanki, aż zapiekły przeguby. Z policzkiem wciśniętym w posadzkę, w mojej piżamie w motylki, obserwowałem zdumiony wirujące w powietrzu drobinki kurzu.
– Drzwi szlag trafił – pomyślałem z głupa frant.

