
Dziś mija właśnie pierwszy rok odkąd prowadzę niniejszego bloga. Planowałem na ten dzień coś specjalnego ale…. zaatakował mnie wirus świrus. Tak widać było pisane.

Dziś mija właśnie pierwszy rok odkąd prowadzę niniejszego bloga. Planowałem na ten dzień coś specjalnego ale…. zaatakował mnie wirus świrus. Tak widać było pisane.

Jestem kobietą wielce nieszczęśliwą. Rano wstaję dużo przed moim mężem, palę w piecach, i gdy on goli się w łazience, przygotowuję mu kanapki (niech się udławi!) do pracy.

Jakiś czas temu na osiedlowym portalu osowa.com, który mam przyjemność współprowadzić, umieściłem znaleziony u Azraela znaczek „Niszcz kaczyzm” i rozgorzała wojna. Wojna Polsko-Polska.

Pan Jacek głupi nie jest. Doskonale wie, że lada moment lud pisslandii rozniesie w wyborach Szefa i jego partię. Nie chce iść na dno więc nie może czekać bezczynnie. Realizuje diabelski plan.

– Mamma mia! Smoku gdzie żesz my są ? Pisslandia to, zwana mroczną krainą deszczowców?
– hmm… tak, to chyba już kraina deszczowców, Bartłomieju
Czytaj dalej

– Szanowni Państwo, witam na konferencji prasowej Narodowej Agencji Kosmicznej. Proszę o zabranie miejsc, zaczynamy.
Konferencję prasową prowadzi administrator NASA, Michael Griffin.

Autobus wjechał przez bramę. Przez zakratowane okna nic nie było widać. Towarzyszyły mu dwie policyjne suki.
– świeże mięso – pomyślał strażnik Nowakowski – ciekawe gdzie ich pomieszczą

– Halo, Ania ?
– Tak, A kto mówi?
– No ja, Danusia Hojarska
– A Danusia, a co u ciebie? Zdrowaś? Dzieciaki zdrowie? Jak tam w posłach jest?

Wczoraj towarzysz pierwszy sekretarz wygłosił (ponownie) kaczo-gadkę do naćpanej (układem) części narodu. Sondaże na szczęście wskazują, że jest ich coraz mniej. Szybko postępuje naturalny proces odrzucania wrogiego ciała.

– Dzień dobry, Policja obyczajowa – dotknął palcem czapki – starszy sierżant Matuszczak, proszę dokumenty do kontroli
Chłopak mocno zmieszany, nerwowo zaczął szukać portfela.