Archiwa autora: fraglesi

Plan przecieków

– No co jest Panowie? – do centrum dowodzenia organizacji Potwory i Spółka wpada pupilek Szefa, Jacuś, zwany bilbordem – Co to za opierd* się? Do roboty! Jest Szef?
– Nie ma, panie Jacku – odpowiada pookornie technik – u drogowców przemawia.
– Wziął moje przemówienie czy Edgara ?
– Pańskie. Całe przedpołudnie ćwiczył u siebie
Czytaj dalej

Stwórzmy szarą sieć

1 października wybuchła pierwsza polska wojna domowa. Wypowiedział ją nam, otoczony wiernymi żołnierzami, wódz naczelny Jarosław Kaczyński. To nie był “gomułkowski” wiec poparcia. To był zebranie sił przed wojną, która rozegra się przed nadchodzącymi wyborami. Prawdopodobnie na wiosnę.

Czytaj dalej

Ot Polaki, durne Polaki

– Szef taki dzisiaj rozpromieniony i nuci – w drzwiach pokoju pojawia się przystojna (inaczej) twarz Edgara.
– Tak Edgarku – Jarek nuci nadzwyczaj melodyjnie – “what the wonderful world….” – czuje się taki szczęśliwy
– To ten wiec, prawda Szefie?

Czytaj dalej

Równia pochyła

Dzisiaj rano, za cztery zeta, zaopatrzyłem się w wybiórczą , der dziennik i dziennik bandycki bałtycki. Prawie kilogram papieru. Tak na marginesie, ciekawe po ile jest makulatura? Godzinę poświęciłem na studiowanie opinii czołowych piór RP.

Czytaj dalej