Archiwa autora: fraglesi

Podglądam koleżanki i…

0.jpgZa kazdym razem gdy melduje się do mojego panelu na wordpressie, rzucam okiem na małe zestawienie zatytułowane „‚Top Posts…” Dzisiaj na 10 postów wszystkie są made in poland. Duma mnie rozpiera, o ile nie mylę się. Może system podsuwa tylko posty polskojęzyczne. Ale chyba nie bo w sekcji „Latest Posts” większość zagramaniczna. Podglądam więc co piszę głównie koledzy bloggerzy na wordpressie. Z koleżankami to tak lekko przegiąłem żeby tytuł był prowokujący. Nie zauważyłem bowiem bloggerek na wordpressie. Z tego miejsca pozdrawiam was :-)

Na dworze gorąco, pozamykałem okna. W polityce też gorąco. Obkładają się pisiorki z platfusami. Gryzą bulterierki z buldogami. Kotłuje się aż miło. Obyś żył w ciekawych czasach – mówi mądre przysłowie. Ale coraz trudniej będzie im przyciągnąc uwagę polaków bo tym w głowie tylko lato. Widze to po sobie. Wolę się poopalać, pokąpać w ogrodowej sadzawce niż im kibicować. Zresztą komu jak jedni i drudzy nie ciesza się moim serdecznym uczuciem.

ps. nakupowałem domen: obywatelska.com/net/info. Wolne były :-) teraz po głowie chodzi mi parę szatańskich pomysłów co dać pod tymi adresami…

Reduktor i wężyk

To nie pseudonimy tajnych współpracowników. Tym razem nie będzie o polityce. Będzie o nocy Kupały, która przypadła z piątku na sobotę. Najkrótszej nocy w roku podczas, której dziewice (rzadsze niż politycy z zasadami) pletą wianki i wybierają kawalera. A nie-dziewice i nie-kawalerzy raczą się produktami fermentacji.

Jak tradycja każe, impreska pod gołym niebem i przy zapalonym ognisku. Goście muszę podjeść. Zakupiłem grilla w pudełku. Grill wielgaśny, złożony z półmiliona elementów, ociągałem się ze złożeniem. Efekt dały dopiero stanowcze groźby małżonki.

W piątkowy ranek otwarłem pudło, wysypałem zawartość, zlokalizowałem dokumentację. Jako informatyk mam naturalną awersję do dokumentacji ale nauczyłem się (po n-tej próbie złożenia mebelka z ikei bądź castoramy) że papier należy przeczytać od deski do deski. 

I dobrze się stało bo małym druczkiem na 10 stronie napisali: reduktor i wężyk w komplecie nie są. Masz ci babo placek. Gdzie kupić owe precjoza gdy data impreski zbliża się z zabójczą szybkością a po drodze jeszcze rozdanie świadectw w syna szkole.

Na szczęscie widziałem jak mniej więcej wygląda reduktor (model ten sam od wczesnego Gomółki). Objechałem n-punktów rozlewnictwa gazu i sklepów AGD aż w końcu znalazłem. Montaż łatwy nie był. Czychały różne pułapki, zmyłki i korytarze bez wyjścia. Wyszkolony przez Adama Słodowego i na lekcjach ZPT dałem radę :-)

Piątek minął na powyższym, nie śledziłem okolic żłoba. A tu niespodzianka: żelazna Zyta spadła z piedestału za przyczyną męża koleżanki co to Boga w sercu nie ma. Oj Zyto Zyto, toż nie wiesz, że ktoś na was wszystkich haki ma i jak za bardzo podskoczycie to …

Stop wariatom sejmowym

Przeczytałem właśnie ciekawego posta na blogu  Daniela Passenta : "Stop wariatom sejmowym" Cytuje początek:

"Kto przy zdrowych zmysłach mianuje na szefa kluczowej dla energetyki spółki PGNiG człowieka, który ma postawiony zarzut prokuratorski o niegospodarność? (Zakładając, że prokuratura była niezależna, co w Polsce jest założeniem ryzykownym).

Kto  zdrów na ciele i umyśle  mianuje na szefa jednej z najważniejszych spółek Skarbu Państwa, jaką jest PZU, adwokata o niejasnej reputacji?
Kto przy zdrowych zmysłach nie ogłasza  reprymendy dla tych, którzy nie sprawdzili kandydatów na tak ważne stanowiska?"

Pozwoliłem to sobie w następujący sposób skomentować:

Efekt jest taki, cytuje za gazetą prawną: “Wśród 99 ustaw przyjętych przez obecny Sejm nie ma ani jednej, która byłaby początkiem kompleksowych reform. ” Mam prawie 40 lat. Nigdy nie angażowałem się w politykę. Zajęty byłem pracą, budową domu, płodzeniem syna, sadzeniem drzew. Ale nie da odciąć się od otaczającej rzeczywistości. Zastanawiam się czy naprawdę nikt nie jest w stanie powstrzymać “wariatów sejmowych” ? Czy Polska musi taka być ? Nie chodzi już o mnie ale bardziej o mojego potomka. W jakim kraju przyjdzie mu żyć ? A może jak miliony innych wyjedzie ?"

To są pytania, które zadaje sobie coraz częściej. Wiem, że inni też bo dyskutuje w realu i w necie. Narasta w mnie uczucie, ktre trudno mi nazwać zniżeniem. To rodzaj wściekłości, która pcha mnie do działania. Nie jestem "ciemnym ludem", któremu można pokazać marchewkę, pustą lodówkę  albo demonstrować jak działa niszczarka.

Nadzieja w Samoobronie

Środek upalnego dnia. Zjadłem obiad oglądając na TV24 konferencję na żywo Tusk'a a chwilę później Gosiewskiego. patrzyłem, przeżuwając i dochodziłem do wniosku, że ja już nic nie rozumiem. Kto jest obiektem ataku ? kto kłamie ? Komu wierzyć ? Telewizor do ściany przyśrubowany więc ocalał. 

Cała nadzieja w Samoobronie. W tym, że pokerzysta bokser przegnie ze swoimi rządaniami i rozwali koalicję. Rozpisane zostaną nowe wybory (trudno) i …. może będzie lepiej a może tak samo ? Większość nie pójdzie głosować a zmobilizowany żelazny elektorat zrobi swoje. Więcej oszołomstwa dorwie się do żłobu a z kraju wyjedzie kolejny milion młodych.

Czy naprawdę nic nie możemy zrobić ? Czy mało jest w tym kraju ludzi uczciwych, normalnych, którzy powinni stanowczo powiedzieć tych wszystkim nierobom z wiejskiej wynocha ! Na madagaskar ! I tym spod znaku pisuaru i jego satelitów i tym co to mienią się obywatelscy ? Czy nie można zawiązać jakiegoś frontu obywatelskiego totalnie apolitycznego ? Pójśc i rozbić namioty na placu piłsudzkiego ?
Naiwniak pewnie ze mnie. 

Jeden naród, Jedna Partia, Jedna IV Reczpospolita

W wyniku przyśpieszonej emigracji (głównie młodych, wykształconych i aktywnych) oczyszcza się naród. Wyjeżdżają elementy niepewne klasowo, nastawione liberalnie lub lewicowo, którym obce są ideały narodowościowe, katolickie oraz wartości rodzinne. Pozostają osoby starsze, o pożądanym światopoglądzie. Elementy nieczyste rasowo oraz o innej orientacji seksualnej  wyniku szeregu czynności dyskryminacyjnych samodzielnie opuszczają  kraj.

Zmasowany atak (pod kryptonimem "Kurszczyzna") na główną partie przeciwną  powoduje pozostanie na placu boju tylko jednej partii rządzącej z dwu-wodzem na czele. Partia wzmacnia się i przenika wszystkie sfery życia, począwszy na edukacji i kulturze a gospodarce skończywszy. Wchłania partie satelickie. kto nie wstąpi do partii może spotkać ostracyzmem.

Gdy zabraknie wroga wewnątrz należy poszukać go na zewnątrz. Bo istnienie "wroga"  jest konieczne do utrzymania jedności narodu oraz partii. Wróg może być dowolny. Byle w miarę słaby. Może Ekwador ? 

Dokształcanie się

Korzystając z długiego weekendu (marna pogoda) dokształcam się politycznie. Obejrzałem właśnie zakazae "Plusy dodatni, plusy ujemne". Teraz oglądam "Nocną zmianę". W międzyczasie łażę po stronach myślących inaczej (w pozytywnym słowa tego znaczeniu) anarchistów http://sierp.tc.pl/anarchia.htm

Z drugiej strony oglądałem rano program poświęcony Estonii. Wymienili tam wszystkich starszych i po problemie. Rządzą ludzie mądrzy, nie ubabrani komuną. Efekt widać. Może to i rozwiązanie dla nas ?

Brawo Maciek !

Maciek Brzeziński jest dziennikarzem i politologiem. Podbnie jak wielu naszych rodaków kupił w niemczech używane BMW. Zapłacił 1.700 zł akcyzy ale w przeciwieństwie do innych zastanowił się czy aby słucznie. Maciek zapoznał się (w przeciwieństwie do innych) z traktatem Wspólnotowym i doszedł do wniosku, że coś tu śmierdzi. 

Okazało się, że Komisja Europejska już od jakiegoś czasu molestowała polskiego (pazernego) fiskus ten jednak pozostawał nieugięty. Maciek zawziął się i skierował sprawę (za poradą polskiego sądu sic!) do Trybunału Sprawiedliwości w Strasburgu. Co będzie dalej zobaczymy, idzie o bagatela 2 mld złotych. Polska może przegrać a wtedy będziemy mieć wielki problem. Piszę "możemy" bo zapłacimy wszyscy za to a nie akurat posłowie czy urzędnicy. Czy Kazio zakrzyknie wtedy no ! no ! no !  ?

Prywata to czy słuszne dochodzenie swoich praw ? Można by zamknąc usta Maćkowi Kupić mu merolka z firankami i pozłacanymi klamkaki. Wycofał by pozew ? Chyba nie bo Maciek to człowiek z zasadami i z klasą w przeciwieństwie do 99% naszych polityków.  

Długie weekendy

Z jednej strony to lubię długie weekendy. My polacy mamy ich chyba najwięcej w świecie. Pierwszo-trzecio majowy, Boże ciało, Święto Niepodległości. Jak dobrze wypadnie to większości z nas udaje sie o kilkanaście dni w roku przedłużyć urlop. Wyjeżdżamy w ciepłe kraje albo grzejemy się przy grillach.

Już na parę dni przed dniem x zamiera nasz kraj. Mało kto ma głowę do pracy. Pakowanie, zakupy, użeranie z rodziną czyli coś co mój ojciec nazywa "rajzefiber". Po powrocie okres ochronny. Musi minąć parę zanim człowiek będzie w stanie popracować. W końcu nie samą pracą się żyje ;-) 

Ale z drugiej strony to nuda doskwiera i popracowało by się nieco. 

Zamiera też w polityce. Odpocząć można, nerwy nadszarpnięte ukoić. Przyczaił się Bulterier Kurski. Albo rzeczywiście trafił na dobry trop albo został wypuszczony w przysłowiowe krzeki. Dowiemy się już niedługo. Osobiście życzę mu tego drugiego bo gość jest wielce niesympatyczny i zadufany.

A nasze "orły" wracają na tarczy do domu. Ładnie grali z Niemcami ale trzeba tak było od samego początku. Janas winien. Po meczu z ekwadorem pił pewnie przez 3 dni. Dlatego go nie było.  No coż.

Na osłodę podali dzisiaj wiadomość, że pisiowi zmniejsza się a platfusom rośnie.  

TKM

Z gazeta.pl : "Dziennikarzom "Faktu" udało się sfotografować kartkę, którą w czwartek podczas posiedzenia Sejmu Kurski wręczył Kaczyńskiemu. Napisał na niej: "3 Program Radia – Jola Kucharska; Redakcja sportowa TVP – K. Miklas; TV Polonia – Robert Terentiew".
albo : "Na zastępcę dyrektora Urzędu Morskiego w Szczecinie minister Rafał Wiechecki mianował swojego partyjnego kolegę, który nie ma żadnego doświadczenia w branży – wcześniej handlował rajstopami i telefonami komórkowymi."

Co tu się dziwić ? Jak się tyle wysiłku włożyło aby dorwać się do żłoba to trzeba korzystać, umacniac się przy nim.

Nie ma dnia, żebyśmy nie dowiedzieli się o niezbyt ładnie pachnących czy wręcz śmierdzących sprawach związanych z wybrańcami narodu. Dzisiaj matura Hojarskiej, wczoraj:Poseł Misztal mści się na dyskotece gdzie dostał w zęby lub odmowa prokuratury wszczęcia postępowania w sprawie posłów samoobrony, kłamców i ściemniaczy. Pytanie retoryczne: Czy tak zachowuje się poseł ? odpowiem sobie sam: to samoobrona.

Dość dobrą moim zdanie syntezę tego co wyprawia pisuar napisał Jarosława Kurski . Chyba mogę o sobie powiedzieć inteligent. W końcu mam (zdobyte z trudem ;-) ) wyższe wykształcenie. To co napisał Kurski (brat?) bardzo bliskie jest moim przemyśleniom.

Ludzie głosują nogami. Nie pójdą na wybory. Ci co pójdą być może rozniosą w pył obiecywaczy, wybiorą jeszcze większych oszołomów. Będziemy budować VI, VII RP. Gonić kolejne demony z przeszłości zamiast uczciwie, rzetelnie pracować i gonić … cywilizowany świat. W międzyczasie kolejne pokolenia młodych, którym ten kraj nie daje żadnej szansy na godziwe życie, wyjadą. Już 2 miliony. Czy wrócą ? Podejrzewam, że ci bardziej inteligentni, zaradni zostaną. Czy stać nas na to ?

Osobiście jest mi wstyd, że moim krajem rządzą oszołomy. Ludzie, którzy mają tyle z prawem i sprawiedliwością co słoń z fortepianem. Padają kolejne bastiony demokracji. Cichutko albo triumfalnie w imię "Teraz K* My". To co 10 lat wydawało się nieprawdopodobne dzisiaj jest faktem. To co dzisiaj wydaje się nieprawdopodobne za 2 lata będzie faktem. Skansen ekonomiczny w środku europy, republika wyznaniowa rządzona przez "mudjahedinów" faszystów. Nie wierzycie ?

Zastanawiałem się jak niemcy stały się III rzeszą. W jaki sposób partia wodzowska, narodowo-socjalistyczna, na początku słaba zwładneła władzą. Wodza już mamy, partię narodowo-socjalną też. Co będzie dalej ? Zdusimy wolne media ? zamkniemy granicę, odetniemy internet ?

Kto temu jest winny ? my wszyscy. Czy można jakoś przeciwdziałać, nie siedzieć bezczynnie ? myślę, że tak. cdn.

"Orły"

Jak tu nie wpaść w totalną deprechę w tym kraju ? Przez sześć miesięcy zalega śnieg, noc polarna. Latem zaś zimno jak pod psem. Grill rdzewieje w piwnicy a ja palę w kominku… w czerwcu. Małysz już nie skacze, a nasze orły (wróbelki?) przerżneły z drużyną z ameryki południowej. Ciekawe czy PKB Ekwadoru też jest wyższe od naszego ? A do tego wszystkiego narodowi socjałowie u władzy robią wszystko by uczynić z nas drugą Białoruś.

Dochodzę do wniosku, że winny jest Kaczyński ! Cztery lata temu Edit G. odśpiewała a raczej "wypiała" mazurka. W efekcie szybko wróciliśmy do domu. Teraz kaczyński wyrecytował "z ziemi polskiej do wolski.." i długo nie trzeba było czekać. Zemsta niebios. Pewnie Pan Kazimierz patrzy tam z góry i nic nie mówi.

Wczoraj Zyta (przefarbowana Maggie T.) odstawiła cyrk mały z dymisja. Nie pierwszy, nie ostatni raz. Cóż, kobieta zmienną jest. Choć może to element większej, zaplanowanej przez speców od politycznego PR, gry. Zły policjant (Jarek Malutki) każe uciąc twórcom przywileje. Dobry policjant (Lech Łaskawy) wstawia się w ich obronie. Ciemny lud to rzecz jasna kupuje, Lechowi rośnie, Jarkowi spada ale niewiele. Twórcy już nie będą podskakiwać jak lekarze.

Za niedługo do wa-wy przyjadą rozwydrzeni i zawiedzieni górnicy. Proponuje przeciwko nim wystawić rozwydrzoną i nie zawiedzioną młodzież wszechpolską wraz rozwydrzonymi i zawiedzionymi kibicami. Wcześniej wszystkie okna w sejmie i RM szczelnie zasłonić sklejką. Pomocy będą udzielać rozwydrzeni i rzecz jasna zawiedzeni lekarze. Nie wiem tylko co mogli by robić rozwydrzeni i bardzo zawiedzeni nauczyciele ale coś wymyślę.