Archiwa autora: fraglesi

Na wojnę idę !

No i mamy wojnę. PO ogłosiła na konwecji, że idzie na wojne z PiS'em. Pora była już najwyższa, nic tak nie oczyszcza atmosferki jak dobra wojenka. Załatwić sprawy po męsku, dać w albo dostać w zęby. Wyjaśnić po męsku.

Jako zagorzały Lumpen Liberał (a czasami i Libertyn) musze pójść za moim wodzem Donaldem. Wici zostały rozesłane.
Na Warszawę przez Zaleszczynki nie pójdę (dużo pracy, obowiązki domowe i prace polowe) więc skupię się na wojnie lokalnej.
Póki co zawieszam moje do partii wstępowanie bo nie wiadomo kto wygra, a nuż nie ci na których postawiłem i będzie klops.

Zabieram się za podnoszenie kondycji fizycznej. Poranne przebieszki po lesie w bojówkach i z plecaczkiem. Jakiś czołganie, zasieki tylko muszę jakieś znaleźć. Wojna będzie czysto partyzancka. Zacznę od stworzenia lokalnej komórki oporu. Zrobimy sobie parę fajnych zdjęć ale z zamaskowanymi twarzami. Maseczki ala zorro ewentualnie dżihad. Kupić trzeba będzie trochę szpraju co by na poczatek wymalować jakieś znaki na domach naszych wrogów. Szybę czasem się i stłucze bo lepszy efekt. Trzeba tylko jakiś znak opracować, poszukam może w necie.
Zreszta w necie znajdzie się też przepisy na jakąś bombę gazową albo nawet ciut mocniejszą. Wojna to wojna.

Na Kod da Vinci pójdę mimo, że kościół nawołuje do bojkotu. Nie chce bowiem by ktoś za mnie myślał. Film podobno cienki, wygwizdali go w Cannes. Trudno, stracę.

Wstępuje do partii !

Przeżyłem okrągły stół, rządy Lecha (a wcześniej Wojciecha) potem Kwacha. Różne partie przemkneły u władzy (zamiennie żłoba) PC, KLD, PSL, UW, AWS, SLD, PiS, LPR, sam nie pomnę jakie jeszcze. Wojny na górze, afera za aferę. Myślałem że to się skończy, tak obiecywali ci co mieli wygrać. Nie dogadali się, widać jedni i drudzy za dużo chcieli.

Tymczasem nie ma dnia żeby jakiś polityk nie okazał się godny, etyczny, uczciwy. Wczoraj Sośmierz – najlepszy lekarz wśród rycerzy, najlepszy rycerz wśród lekarzy. Wcześnej Piskorski i warszawska ferajna co to mosty chciała stawiać a potem lasy sadzić. Dzisiaj czytam w lokalnej gazecie o senator Arciszewskiej, która wystąpiła z wniosek o dofinansowaniem remontu swojej posiadłości w Gdynii na bagatela 400 tysięcy złotych. Prezydent mego miasta kupuje niespodziewanie tanio apartament. Jednym słowem bycie u władzy to profity. Żadnej prawdy pewnie nie odkryłem.

Stop ! Mam już dość patrzenia z coraz bardziej otwartymi oczami na to co się dzieje. Moja próba odseparowania się nie powiodła się. Postanowiłem więc wstąpić do partii ! Dobiorę się do żłoba, będę bogaty. Koniec z lumpenliberalizmem :-) Śmierć zasadom wpojonym w domu rodzinnym.

Zastanawiam się do jakiej. Rządzącej? Nieee ona za niedługo przejdzie do głębokiej opozycji o ile nie konspiracji. Rozniosą ją zawiedzieni wyborcy. Nie pomoże nawet przesympatyczny pan Kazio (yes!yes!yes!) majsterszyk politycznego PR.

Tej w opozycji ? Też nie, trochę za uczciwa i lekko bezradna wobec partii ".i." (P oraz S już wcieło) dwojga wodzów. Pozatem oskarżają ją ciągle o wszystko, nawet że księżyc czasem jest jak rogalik i nie da się go ukraść. Taka stara panna co to marudziła, marudziła aż sama została (jak Wanda ;-)

SLD ? Niech mnie broni Przenajświętsza Panienka :) LPR ? jeszcze gorzej, za starym żeby stać się członkiem młodzieży wszechpolskiej. Choć jak bym łeb zgolił, ubrał skórę i bejsbola chycił to może, może… Posturę mam odpowiednią.

Wiem : Samoobrona. Partia prawie u władzy. Na razie wicepremier ale za moment premier a może i prezydent. Tu sprawdzę w się pełni. Nawet jak załapię jakiś wyrok po drodzę to nic to. Ujdzie mi płazem.

Ze swoim wykształceniem, widzą, doświadczeniem, znajomością języków obcych będę dla nich pomocny.

Liczę na wasze wsparcie. Odwdzięcze się. Tak jak przyszli małżonkowie udostępniają listę tego co by chcieli dostac od gości weselnych tak i ja zrobię podobną. Listę synekur, które będę w staniezałatwić. Przy każdej będzie cena, podam numer konta. Pieniędzy potrzebuje na kampanię. To duże koszta. Reklamy na bilbordach, spoty, wynagrodzenia dla rozlicznych specjalistów PR (w tym czarnego), łapówki. Ale zwróci się.

Głosujcie więc na mnie !

Testuje blogowanie z poziomu FireFoxa albo koniec milczenia ;-)

Wiem, dawno nie pisałem. Ale poczułem się zniesmaczony faktem, że kolejna awaria wordpress’a spowodowała wykoszenie wpisów z połowy miesiąca. Przez moment chciałem nawet przenieść się na inny serwer albo skonstruować własny mechanizm blogerski ale odpuściłem. Po co wyważać otwarte drzwi :)

A co w polityce ? oj marnie, panie, marnie. Lepper wicepremierem, Giertych wicepremierem. Jakoś tak trudno zachować spokój i dystans.

Honor i klasa

Prezydent się pomylił, wręczył medal Wojciechowi Jaruzelskiemu. Błąd popełnić może każdy. Uczono mnie, że wtedy przeprasza się, przyznaje do błedu. Pan Prezydent nie przeprosił, więcej, nic nie powiedział. Winę zwalono na jakiegoś urzędnika. Uczono mnie też, że jak pod czymś się podpisuje to sprawdzam. Generał honor ma, medal oddał. A pan prezydent (nie wszystkich polaków) ? Odpowiedźcie sobie sami.

Pan Wasserman jest ważnym politykiem. Jako członek pisu wszędzie widzi wrogów czychających na życie jego i jego rodziny. Wanna, garaż, dach…. Ciąga więc biednych ludzi do sądu. Czy pan Wasserman ma klasę ? gdyby miał to by odpuścił. Ale tylko Politycy przez duże P mają klasę.

Leppera wnerwili i co będzie teraz z koalicją ? Ciekawe kto puścił farbę. Nie ma dna żeby nie działo się coś ciekawego. Ciekawe co przyniesie jutro…. Coś na Romanowa ? A może kolejna komisja tym razem d/s blogów i rozpasania w internecie ?

Dzisiaj coś mie podkusiło i wpisałem w google "Program wyborczy PIS". Kliknąłem w pierwszy link do stron pisuarowych i …. 404 document not found :) :) :)  A platforma pomorska umarła. Pisałem do nich mejla, wysyłałem ponownie i nie dostałem żadnej odpowiedzi. Może pomiędzy wyborami nie ma nikogo ? Przed samymi wyborami przyjeżdżają tu na naszą prowincję ?

Poker jest to nasz ostatni

Igor Janke napisał na swoim blogu :

"Przywódcy PO spotkali się z prezydentem Lechem Kaczyńskim. Jednak nikt nie ustąpił z niczego. Perspektywy rysują się raczej czarne. Polska prawica, niestety, ciągle popełnia te same błędy. Za błędy zapłacimy, my – obywatele, wyborcy, Polacy.

Platforma chce ugrać maksimum tego co się da, czyli gra na wykończenie PiS. Prawo i Sprawiedliwość zachowuje się podobnie – gra po bandzie, być może wszystko skończy się wicepremierem Lepperem. Wieje grozą."

Choć w wielu innych sprawach jestem innego zdania niż on, to w tej zgadzam się w 100 %. Wybrani przez nas politycy, bawią się na naszych oczach i za nasze pieniądze. I jednych i dróg w tej chwili pochłania już tylko rządza władza. Służba Polsce ? Krajowi ? Wyborcom ? Już raz to przechodziliśmy w XVIII wieku. Jak się skończyło wszyscy wiemy.

Zastanawiam się nad formą jakiegoś obywatelskiego nieposłuszeństwa. Nie iść na wybory ? Nic nie da bo mohery i lepierdy pójdą a wtedy tylko pakować walizki. Jakieś propozycje ?

Sfinks i topielce

Własnie obejrzałem konferencje prasową premiera Marcinkiewicza i
przedstawicieli ministerstwa sprawiedliwości z
ministrem Ziobrem Zbigniewem. Jako, że jestem bacznym obserwatorem,
odniosłem nieodparte wrażenie, że premier robi dobrą minę do złej gry.
Momentami była to mina sfinksa a momentami widziałem nawet lekką drwinę
w oczach.
Jestem gotów się założyć, że nasz fajny premier niedługo wyskoczy z
rządu bo pisiorki wyraźnie toną. Nie miną 3-4 miechy i będzie po
pisie… Tylko co z tą Polską ?

Z drugiej strony to przezabawna to konferencja. Takie działanie nazywam
w biznesie: robieniem zadymy czyli porobimy jakieś ruchy, coś tam
naobiecujemy, nagadamy się a ciemny lud będzie miał wrażenie że my tak
prężnie działamy. A propos obietnic to padło związanych z internetem.
Skrzętnie je sobie zanotuje i wrócę do nich za rok ;)

Karać ! Bezwględnie karać !

PosłowiePiS i LPR chcą karać klientów agencji towarzyskich.

Taaaaa, karać !

Za wizytę w domu publicznym – łamanie kołem !
Za złodziejstwo – jeśli małe to dyby, jeśli większe ciach rękę albo obie !
Za puszczanie się (nie koniecznie z diabłem) – stos !
Za inną wiarę – galery !
Za niechodzenie do kościoła – chłosta !
Za łażenie po internecie – konfiskata komputera !
Za tylko jedno dziecko w rodzinie – kamieniołom !
Za używanie prezerwatywy – dwa palce ciach !
Bo lud jest ciemny, sam nie wie co ma robić, trzeba mu wskazać jedynie słuszną drogę !
Zabraknie więzień ? zbudować nowe, na poligonach, baraczki drutem otoczone….

Nie do śmiechu mi
Powolutku, pocichutku dwie Polski nam powstają – będzie moherowa wojna domowa…

Ich bin ein LumpenLiberał :D

Bardzo podoba mi się to określenie, które padło z ust Jarosława malutkiego z tą różnicą, że dla mnie Lumpen Liberał to ktoś taki jak ja, czyli:

1. Wyznający liberalizm
2. W gruncie rzeczy niezamożny. W innym kraju jeździłbym pewnie mercedesem a wczasy spędzał w ciepłych krajach a tym gdzięki nieprzerwanym rządom socjałów różnej maści (SLD, AWS) a zwłaszcza narodowych socjalistów zmuszony jakoś wiązać koniec z końcem

Poszukując tego słowa w googlach (termin jeszcze świeży bo tylko 180 wyników) trafiłem na bratni mi blog UWAGA skąd pozwalam sobie zacytować jeden wpis, który bardzo mi się spodobał:

Chamem jest ten, który obraża wszystkich naokoło siebie niezgadzających się z jego opinią.
Chamem jest ten, który wyzywa inteligencję od łże elit.
Chamem jest ten, który dziennikarzy nazywa szujami i burą suką.
Chamem jest ten, który urzędników określa jako pijaków i esbeków.
Chamem jest ten, który z trybuny sejmowej w sposób podły i uwłaczający godności parlamentarzysty rzuca określenia “lumpenliberał” pod adresem profesora międzynarodowej sławy.
Chamem jest ten, który w prostacki sposób odgrywa nieśmieszne dowcipy “czy z tej szklanki pił poseł Rokita? jeśli tak proszę o inną”.
Chamem jest ten, który jawi się jako prawy i sprawiedliwy a społeczeństwo okresla przydomkiem “ciemny lud”.
I tak można by wymieniać w nieskończoność…
Ale najsmutniejsze jest to że chamy rządzą Polską

Notabene termin Lumpen Liberalizm znalazł się już na Wiki i trwa zażarta dyskusja czy go pozostawić czy też usunąć.

Jakiż to ja jestem nieomylny ;-)

„Traktowanie go (TK – PAP) jako zespołu mędrców, którzy nie podlegają żadnej krytyce i z całą pewnością w każdej sprawie decydują zgodnie z prawem, traktowanym jako zespół norm poddawanych interpretacji przy pomocy jakiś powszechnie przyjętych reguł jest nieporozumieniem. I to bardziej nieporozumieniem podstawowym, które odnosi się do samej istoty prawa” – przekonywał szef PiS.

Nie muszę mówić, że oczywiście z anteny Radia Maryja

Zastanawiam się jak to jest, że ten człowiek nie może uznać, że są takie instytucje które społeczeństwo uznaje, za ostateczne, święte i nieomylne. Jeżeli TK coś powie to tak jest a tym co są innego zdania nie pozostaje nic innego jak schylić w pokorze głowę. Bo takie powinny być zasady. Ale pojęcie zasad, odpowiedzialności za słowa, stałość poglądów są obce politykom a zwłaszcza politykom z PiS.

Zaczynamy nowy dzień w naszym kabarecie, ciekawe co jeszcze przyniesie ;-)