<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Fraglesowe widzenie świata &#187; Bliskie spotkanie 3 stopnia</title>
	<atom:link href="http://fraglesi.eu/category/bliskie-spotkanie-3-stopnia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://fraglesi.eu</link>
	<description>wersja 3.0</description>
	<lastBuildDate>Tue, 27 Jul 2010 08:00:45 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Melanż</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2008/06/08/melanz/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2008/06/08/melanz/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 08 Jun 2008 17:05:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bliskie spotkanie 3 stopnia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.wordpress.com/?p=642</guid>
		<description><![CDATA[Kapitan zwołał spotkanie całej załogi do mesy. Siedliśmy wkoło okrągłego stołu. Tylko kucharz nie dołączył ale bacznie się przysłuchiwał pucując garnki. - Wiecie Panowie co to jest? — Kapitan podniósł do góry słoik z czerwonym proszkiem. – Nie, choć kolorem przypomina mi .… — powiedział rosły bosman, władca maszynowni. – Pierwszy, proszę otworzyć tylko ostrożnie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kapitan zwołał spotkanie całej załogi do mesy. Siedliśmy wkoło okrągłego stołu. Tylko kucharz nie dołączył  ale bacznie się przysłuchiwał pucując garnki.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;"><span id="more-642"></span>- Wiecie Panowie co to jest? — Kapitan podniósł do góry słoik z czerwonym proszkiem.<br />
– Nie, choć kolorem przypomina mi .… — powiedział rosły bosman, władca maszynowni.<br />
– Pierwszy, proszę otworzyć tylko ostrożnie – przerwał mu Kapitan.
</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Pierwszy mocował się chwilę z zakrętką, po czym spojrzał pytającą na Kapitana.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">- Masz rurkę? Usyp kreskę i wciągnij – powiedział tenże.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Pierwszemu nie trzeba było powtarzać. Z kieszeni na piersi nieodzowną szklaną rurkę, pochylił się nad stołem i ruchem znawcy wessał czerwony proszek do nosa. Reszta zamarła. Kucharz powoli odłożył rondel.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Pierwszy przymknął oczy. Odchylił głowę do tyłu i zamarł w tej pozycji. Nagle jego ciałem wstrząsnął mocny dreszcz.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">- Yes! Yes! Yes! — wyrzucił z siebie niczym pewien pisuarański polityk – najprawdziwszy melanż!<br />
– Co? — Reszta zakrzyknęła jak jeden mąż i powstała ze swoich miejsc.<br />
– Panowie, lepsze niż z Arrakisa – powiedział Kapitan uśmiechając się szeroko.<br />
– Ale skąd? Jak? — zdumiał się, jak zwykle usmarowany smarem, pierwszy mechanik.<br />
– Znaleźliśmy Czerwie —  odpowiedział Kapitan – Siedzimy na olbrzymiej żyle złota.<br />
– Nie możemy rozpocząć eksploatacji na zamieszkanej planecie – zaprotestował pierwszy.<br />
– Kto mówi, że jest zamieszkana? Może wymarli zanim osiągnęli poziom spacjalny?<br />
– Roman wie? — spytał rzeczowo mechanik<br />
– To on wskazał nam czerwie jako źródło pokarmu. Nazwał je dżdżownice. Nie wie jednak nic o melanżu – odpowiedział nawigator.<br />
– Panowie gęby na kłódkę!- rozkazał Kapitan i dodał – Będziemy bogaci. Rozejść się.
</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">—</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;"><a href="http://fraglesi.wordpress.com/2008/05/20/mowcie-mi-roman/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/fraglesi.wordpress.com/2008/05/20/mowcie-mi-roman/?referer=');">poprzedni odcinek</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2008/06/08/melanz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nieproszeni goście</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2008/05/28/nieproszeni-goscie/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2008/05/28/nieproszeni-goscie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 May 2008 10:01:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bliskie spotkanie 3 stopnia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.wordpress.com/?p=640</guid>
		<description><![CDATA[Słońce stało w zenicie. Wiatr ledwo co poruszał liściami drzew. Kto tylko mógł szukał ochłody w cieniu. My zawzięcie kopaliśmy hałdę piasku, która właśnie zrzuciła zakurzona ciężarówka. - Dobra Panowie, przerwa na papierosa – zakomenderował majster – student ganiaj do sklepu po piwo! – Panie Majster – oburzył się student — przecież nie wolno pić [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img style="margin-top:10px;margin-bottom:10px;" src="http://img526.imageshack.us/img526/720/z5247109xaq2.jpg" alt="" width="473" height="382" /></p>
<p>Słońce stało w zenicie. Wiatr ledwo co poruszał liściami drzew. Kto tylko mógł szukał ochłody w cieniu. My zawzięcie kopaliśmy hałdę piasku, która właśnie zrzuciła zakurzona ciężarówka.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;"><span id="more-640"></span>- Dobra Panowie, przerwa na papierosa – zakomenderował majster – student ganiaj do sklepu po piwo!<br />
– Panie Majster – oburzył się student — przecież nie wolno pić w godzinach pracy, wojskowi mówili, że…<br />
– W dupie mam wojskowych, nie będziesz uczyć majstra co wolno na obiekcie. Jak im się nie podoba to niech se sami kopią!</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Majster przetarł czoło dużą kraciastą chustką. Wyjął papierosa, zapalił. Reszta rozsiadła się szukając rozpaczliwie skrawka cienia. Milczeli zaciągając się dymem tanich, robotniczych papierosów. Wrócił student taskając reklamówkę browaru. Rzucili się na niego jak wilki na owce.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">- Panie Majster, po co my to robimy – zapytał student wskazując na ogrodzenie wewnątrz którego plantowaliśmy piasek. Inna ekipa z artystycznym zacięciem rozkładała czerwone kamienie. Gość w kombinezonie pryskał piasek czerwoną farbą. Inni rozpinali płachtę na ogrodzeniu.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">- Wytłumacz młodemu – powiedział do chudego majster<br />
– Żeby kurna myśleli, że tu pustynia jest – odpowiedział chudy<br />
– Ale po co? — świdrował nieutrudzenie student.<br />
– Żeby kurna nie przylecieli i nie zrobili tego co z Wenus.<br />
– A nie można po prostu je rozwalać?<br />
– Poryćkało cię młody? Migusiem by się zwalili a tego nie chcemy, prawda?</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Rzucili się do roboty. Zamknięto ogrodzenie. Majster wziął długi kij, wychylił się ostrożnie ponad ogrodzenie i trącił sondę. Dotąd leżała ona  na plecach, rozpaczliwie obracając malutkimi kółkami. Kamerę zapobiegawczo przysypano piaskiem. Nie mogła zacząć transmisji bo miała za mało energii w ogniwach. Obrócone do góry nogami ogniwa słoneczne nie działały.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">- No kurna ruszaj malutka – zarechotał Majster dźgając maszynę.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Ziemski próbnik Phoenix obrócił się na koła i zaczął transmisję ku odległej niebieskiej planecie.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">—</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;"><a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80355,5244046.html" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1_80355_5244046.html?referer=');">Inspiracja</a></p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2008/05/28/nieproszeni-goscie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mówcie mi Roman</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2008/05/20/mowcie-mi-roman/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2008/05/20/mowcie-mi-roman/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 20 May 2008 09:57:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bliskie spotkanie 3 stopnia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.wordpress.com/?p=637</guid>
		<description><![CDATA[- Ożeszku! Co to było?? — krzyknął kapitan – Nie wiem kurna, ale omal nas na drobny mak nie zmieliło! — odpowiedział pierwszy oficer ocierając pot z czoła– szczęście pancerz mamy mocny, rotariańska robota. - Dobra, posprawdzać wszystko i rozejrzymy się na zewnątrz – zadysponował kapitan. Każdy rzucił się do swojej konsolety. Po kolei padały [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>- Ożeszku! Co to było?? — krzyknął kapitan<br />
– Nie wiem kurna, ale omal nas na drobny mak nie zmieliło! — odpowiedział pierwszy oficer ocierając pot z czoła– szczęście pancerz mamy mocny, rotariańska robota.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;"><span id="more-637"></span>- Dobra, posprawdzać wszystko i rozejrzymy się na zewnątrz – zadysponował kapitan.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Każdy rzucił się do swojej konsolety. Po kolei padały meldunki. Obyło się bez większych strat. Kucharz marudził tylko, że potłukły się wszystkie jaja kametańskie. Przysmak kapitana.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Ubrani w lekkie skafandry (dość wysokie ciśnienie) wyszliśmy ostrożnie na zewnątrz. Statek znajdował się na dość dużej polanie okolonej przez olbrzymie zielone rury. Wielka maszyna ucięła je w połowie.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Po chwili pojawiły się stworzenia, poruszające się na długich szczudłowatych nogach. Ich głowy, wyposażone w olbrzymie oczy, wieńczyły ruchliwe czułki. Otwory gębowe otoczone były groźnie wyglądającymi żuwaczkami.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">- Dobrze, że mamy przenośne pole siłowe – powiedział drugi<br />
– To miejscowe owady – powiedział Kapitan spoglądając na laptopa — dość niska inteligencja jednostkowa, choć w grupie potrafią tworzyć formy inteligencji rozproszonej.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Nagle słońce zakryła olbrzymia owłosiona głowa. Czujne oczy potwora bacznie nas lustrowały. Nos istoty lekko drgał. Wieńczyły go długie wąsy. Zamarliśmy dzierżąc miotacze w pogotowiu.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">- Cze ziomale! – Potwór odezwał się po chwili w najczystszym galaktycznym, z lekkim melmakańskim akcentem – Co, wózek się spsuł?<br />
– Ktoś ty? — wyrzucił z siebie kapitan<br />
– Urghh-Hgrrr-Miiiau-czwarty,  w prostej linii potomek księcia Algrra-Mraaa-Hrrau-Miiiau Trzeciego, ale możecie mówić mi Roman.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2008/05/20/mowcie-mi-roman/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bliskie spotkanie 3 stopnia</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2008/05/18/bliskie-spotkania-3-stopnia/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2008/05/18/bliskie-spotkania-3-stopnia/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 May 2008 17:04:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bliskie spotkanie 3 stopnia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.wordpress.com/?p=636</guid>
		<description><![CDATA[Transmisja ZD-123OP. Czas pokładowy: 12.19.15.6.2 Współrzędne: galaktyka peryferyjna ASX340E12999, układ klasy DX14O, w katalogu Heinera określony jako DF-XX-2034. Najbliższa stacja graniczna — Proxima Centauri, w układzie Centaur. Trzecia planeta. Początek transmisji. Hipernapęd uległ awarii. Zostaliśmy zmuszeni do lądowania w celu uzyskania materiałów, mogących posłużyć naprawie. Planeta jest zamieszkana przez istoty złożone ze związków białkowych. Zgodnie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img style="margin-top:10px;margin-bottom:10px;" src="http://img143.imageshack.us/img143/4811/46358380dp7.jpg" alt="" width="473" height="358" /></p>
<p>Transmisja ZD-123OP. Czas pokładowy: 12.19.15.6.2<br />
Współrzędne: galaktyka peryferyjna ASX340E12999, układ klasy DX14O, w katalogu Heinera określony jako DF-XX-2034. Najbliższa stacja graniczna — Proxima Centauri, w układzie Centaur. Trzecia planeta.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;"><span id="more-636"></span>Początek transmisji.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Hipernapęd uległ awarii. Zostaliśmy zmuszeni do lądowania w celu uzyskania materiałów, mogących posłużyć naprawie. Planeta jest zamieszkana przez istoty złożone ze związków białkowych.  Zgodnie z procedurą AB12XC, określającą postępowanie we wszelkich kontaktach z cywilizacjami przedspacjalnymi, zachowaliśmy wszelkie środku ostrożności.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">70 koma 8 procenta powierzchni planety pokryte jest ciekłym związkiem chemicznym, będącym połączeniem dwóch atomów H1 z jednym atomem O16. Atmosfera złożona jest z trujących związków atomów N14 z O16, z domieszką Ar36, Ne20, He3. W dość dużym stopniu skażona przez związek C12 – 2 x O16.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Podczas awaryjnego lądowania (stąd niska jakość danych) zauważyliśmy dość znaczne sztuczne przekształcenia powierzchni. Znacznie zwiększony poziom promieniowania w zakresie nisko i średnio częstotliwościowym. Jest ono zmodulowane, co wskazuje na wykorzystanie do prymitywnych form łączności. Brak modulacji grawitacyjnej w zakresie alfa oraz gamma.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Po rozkodowaniu zarejestrowanych transmisji wykryliśmy namiastkę sieci planetarnej. Wskazywało by to na dość znaczny podstęp od czasu ostatniej misji badawczej, zakończonej w 12.0.0.2.1. Postulujemy wysłanie misji obserwacyjnej. Mieszkańcy tego układu są na szybkiej drodze do wejścia do grona cywilizacji spacjalnych.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Kończymy transmisję bo czujniki wykryły nagłe pojawienie się nad nami wielkiej maszyny. Widać wielkie wirujące koło, czyżby forma napędu? Musimy szybko włą.……</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">—–</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Kosiarka zawyła i stanęła. Człowiek zwany Fraglesim zaklął szpetnie. Otarł pot z czoła, uniósł delikatnie brzeg maszyny. Jedna z łopatek została mocno wyszczerbiona. Klęknął i zaczął szukać w   trawie.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">- Gwóźdź żelazny? A skąd tu taki dziwny gwóźdź?</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">—</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;"><a href="http://fraglesi.wordpress.com/2008/05/20/mowcie-mi-roman/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/fraglesi.wordpress.com/2008/05/20/mowcie-mi-roman/?referer=');">Następny odcinek</a></p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2008/05/18/bliskie-spotkania-3-stopnia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
