<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Fraglesowe widzenie świata &#187; Młoda lekarka</title>
	<atom:link href="http://fraglesi.eu/category/mloda-lekarka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://fraglesi.eu</link>
	<description>wersja 3.0</description>
	<lastBuildDate>Tue, 27 Jul 2010 08:00:45 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Aversio Politico Pospolitus</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2009/10/08/aversio-politico-pospolitus/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2009/10/08/aversio-politico-pospolitus/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Oct 2009 12:59:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Młoda lekarka]]></category>
		<category><![CDATA[V RP]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/?p=1432</guid>
		<description><![CDATA[Będąc młodą lekarką, wszedł raz do mego gabinętu, pacjęt o twarzy zbolałej i wielce bladęj – Dziem dobry pani doktór. — wykrzyknął od progu. – A dziędobry. Co pana sprowadza? – Sprowadzam mniem do pani doktor problem poważny. Co w TV spojrzem rzygam! - Wymiotuję mówi się – pacjęta poprawiłam. – No mówiem właśniem – [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-top: 0.3cm; margin-bottom: 0cm;">Będąc młodą lekarką, wszedł raz do mego gabinętu, pacjęt o twarzy zbolałej i wielce bladęj<br />
– Dziem dobry pani doktór. — wykrzyknął od progu.<br />
– A dziędobry. Co pana sprowadza?<br />
– Sprowadzam mniem do pani doktor problem poważny. Co w TV spojrzem rzygam!</p>
<p style="margin-top: 0.3cm; margin-bottom: 0cm;"><span id="more-1432"></span>- Wymiotuję mówi się – pacjęta poprawiłam.<br />
– No mówiem właśniem – odparł – Żona z domu mnie wyrzucić chce, śmierdzi, mówi, jak w stajni, dywany co to z Turcji żeśmy przywieźli, na śmietnik wyrzucić chce.<br />
– Cóż pan w telewiząrni takowęgo widzisz, że vomitus, znaczy<em> </em>posiłki niewłaściwą stroną oddajesz? — zdumiałam się więlce.<br />
– Te mordy zakazane.. — zaczął.<br />
– Filmów za dużą się ogląda – przerwałam mu.<br />
– Skądżem pani doktór! Kaczyńskie, Napieralskie, Tuski, Pawlaki. — Na samych nazwisk dźwięk zbladł i za usta się chycił.<br />
Kosz szybko podsunęłam co by mi turęckiego dywanu (prezęt od pacjęta) nie zafajdał.<br />
– Niech mniem ratuje, pani doktor – pacjęt recę błagalnię złożył.<br />
– Aversio Politico Pospolitus, odmiana radicalis – orzękłam i dodałam – Nie pan pięrwszy dzisiaj do mnię z tym przychądzi. Epidęmia jakowaś ostatnimi dniami.</p>
<p style="margin-top: 0.3cm; margin-bottom: 0cm;">Położyłam pacjęta na kozetcę. Sznurem omotłam. W głąwę  bejsbolą walnęłam (łub!) i rozwarłam czaszkę (traaach!). Mózg ostrążnię wyjęłam (mlassk). Wycięłam ośrodęk logiki i pamięć ze dwa płaty (grrmm) Umiłowanie do rozrywki prostej i przyjęmnej dorzuciłam. Ranę nicią  krawięcką zszyłam i pacjęta obudziłam (łuuub).</p>
<p style="margin-top: 0.3cm; margin-bottom: 0cm;">Pacjęt zerwał się z kozętki i uśmięchnięty od ucha do ucha zakrzyknął<br />
– Pani doktor jak ja mogem się odw.….</p>
<p style="margin-top: 0.3cm; margin-bottom: 0cm;">Na te słowa kotarkę szybko odsłoniłam, a z nią mój etatąwy ninja z napisem CBA siedział. Kawkę siorbał, papieroskięm zaciągał się.<br />
– CBA nie pęka! — wykrzyknął służbiście i palce w V złożył był.<br />
– A! — pacjęt domyślnię zakrzyknął i do domu obięcał zadzwonić.</p>
<p style="margin-top: 0.3cm; margin-bottom: 0cm;">—-</p>
<p style="margin-top: 0.3cm; margin-bottom: 0cm;"><a href="http://fraglesi.eu/category/mloda-lekarka/">Poprzednie odcinki</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2009/10/08/aversio-politico-pospolitus/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pieniądze to nie wszystko</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2007/09/24/pieniadze-to-nie-wszystko/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2007/09/24/pieniadze-to-nie-wszystko/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 24 Sep 2007 10:44:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[IV-RP]]></category>
		<category><![CDATA[Młoda lekarka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.wordpress.com/2007/09/24/pieniadze-to-nie-wszystko/</guid>
		<description><![CDATA[Będąc młodą lekarką, wszedł raz do mego gabinętu, pacjęt rozglądający się nieufnie na boki – Dziemdobry pani doktor. – A dziędobry. Co pana sprowadza? – Sprowadzam mniem do pani doktor problem poważny. Czego siem nie doknem, w złoto zamieniam. - Midas pan jęsteś – zaśmiałam się – Tak do mnie mówiom wnuki i syny, Mi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Będąc młodą lekarką, wszedł raz do mego gabinętu, pacjęt rozglądający się nieufnie na boki<br />
– Dziemdobry pani doktor.<br />
– A dziędobry. Co pana sprowadza?<br />
– Sprowadzam mniem do pani doktor problem poważny. Czego siem nie doknem, w złoto zamieniam.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;"><span id="more-450"></span>- Midas pan jęsteś – zaśmiałam się<br />
– Tak do mnie mówiom wnuki i syny, Mi dasz, mi dasz.…<br />
– każdy by tak chciał – odparłam – Dotknij mię pan ten oto dzbanuszek i te kubki.…<br />
– Pani doktor mniem źle rozumie – tę razą zaśmiał się pacjęt – Ja tak w przenośni, mniem wszystko w życiu wychodzi. Każden interes, którego się dotknem, kwitnie.<br />
– Masz pan dobrzę, bo jam jest sfęra budżętowa i dorabiać no boku muszę<br />
– Pieniondzem to nie wszystko, pani doktor. Ludziska mniem palcyma wytykajom. Przyjaciele i znajomi odwracajom siem plecami. A jeden to mniem nawet prywaciarzem oligarchom nazwał.<br />
– Niędobrzę, niędobrzę – pokiwałam głąwą ze zrozumięniem – jeszcze CBA gotowę pana zapuszkować<br />
– Niech mniem ratuje, pani doktor – pacjęt patrzał przerażąny
</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Położyłam pacjęta na kozetcę. Pasami przypłam, Narkozę bejsbolę zapodałam (łub!) i rozwarłam czaszkę (traaach!). Mózg wyjęłam (mlassk). Wycięłam ośrodęk przędsiębiorczości i zaradnąści (grrmm) Fobię i strach przęd wrogięm klasowym i zewnętrznym, dorzuciłam. Całość zęszyłam dratwą i pacjęta obudziłam (łuuub).</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Pacjęt zerwał się z kozętki i jął psioczyć na bogaczów, Niemców, Żydów i libęrałów. Znaczy zabięg udał się.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">- Pani doktor, gadu gadu ale ja muszem zasiłek odebrać i becikowe, bo wieczorem imprezem robiem. Możem pani wpadnie?<br />
– Nie mogę niestety, dyżur mam – odparłam<br />
– To możem tak siem zrewanżuje – powiędział pacjęt i wyjął grubą kopęrtę<br />
– No co też pan! – udałam oburzęnie ale czujnię spojrzałam w okno czy nie czają się tam znowu wojownicy Ninja.<br />
– To taki skromny souwenir – pacjęt łypnął okięm<br />
– A to co inszego – powiędziałam i szybko schowałam kopęrtę do kieszęni
</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">—</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;"><a href="http://fraglesi.wordpress.com/2007/08/21/wiernosc-zasadom/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/fraglesi.wordpress.com/2007/08/21/wiernosc-zasadom/?referer=');">Poprzedni odcinek</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2007/09/24/pieniadze-to-nie-wszystko/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wierność zasadom</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2007/08/21/wiernosc-zasadom/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2007/08/21/wiernosc-zasadom/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Aug 2007 10:16:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[IV-RP]]></category>
		<category><![CDATA[Młoda lekarka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.wordpress.com/2007/08/21/wiernosc-zasadom/</guid>
		<description><![CDATA[Będąc młodą lekarką, wszedł raz do mego gabinętu, pacjęt opalony, wypoczęty ale o oczach rozbięganych. – Dziemdobry pani doktor. – A dziędobry. Co pana sprowadza? - Sprowadzam mniem do pani doktór zagubienie – A gdzieżęś się pan zgubił i z kim? — zalotnię spytałam pacjęta – No co też pani doktór? Na urlopie byłem, z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://img369.imageshack.us/img369/977/fraglesi20070821qs6.jpg" vspace="10" /></p>
<p>Będąc młodą lekarką, wszedł raz do mego gabinętu, pacjęt opalony, wypoczęty ale o oczach rozbięganych.<br />
– Dziemdobry pani doktor.<br />
– A dziędobry. Co pana sprowadza?</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;"><span id="more-422"></span>- Sprowadzam mniem do pani doktór zagubienie<br />
– A gdzieżęś się pan zgubił i z kim? — zalotnię spytałam pacjęta<br />
– No co też pani doktór? Na urlopie byłem, z rodzinom. Telewizor po powrocie włonczam i nic do jasnej, ciasnej.…<br />
– Zamilknijżę pan, bo wszystko nagrywam tę oto dyktafoną cyfrową model gwoźdź XJ-34
</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Pacjęt zamilkł czę prędzej. Siadł na stołek. Przystąpiłam do obdukcji. W gardło wepchłam patyczek (aaaaarrrrrrr) Oczodół naświętliłam laserkiem chińskim (ssssss.…) klatkę pięrsiową owłosioną (mrrrrrrr…) osłuchałam.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">- Fizycznię zdrowyś pan jak byk – powiędziałam – alę.….<br />
– Alem pani doktór?<br />
– Disgustus Politicus się panu w głąwię zalęgło, niędobrze, niędobrze.…<br />
– Niech pani ratuje, pani doktór – pacjęt patrzał przerażąny
</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Położyłam pacjęta na fotelu. Pasami przypięłam, Narkozę bejsbolę zapodałam (łub!) i rozwarłam czaszkę (traaach!). Mózg wyjęłam (mlassk) Zmnięjszyłam o połowę. Płaty pamięci skróciłam. Ośrodęk logiki wyrzuciłam (plask) do koszą. Głowę zęszyłam i pacjęta obudziłam.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">- Dziemdobry pani doktór – powiędział – a co ja tu robiem?<br />
– Na kawę pan wpadł – odparłam<br />
– No byłbem zapomniał – rzucił pacjęt i zaczął wyciągać z torby paczki z kawą i koniak<br />
– No co też pan! A wierność zasadom? – zaprotestowałam ale koniak do szafki schowałam bo po cóż ma się pacjęt rozpijać.
</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">—</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;"><a href="http://fraglesi.wordpress.com/2007/06/22/wrzod-na-dupie/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/fraglesi.wordpress.com/2007/06/22/wrzod-na-dupie/?referer=');">Poprzedni odcinek</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2007/08/21/wiernosc-zasadom/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>28</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wrzód na dupie</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2007/06/22/wrzod-na-dupie/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2007/06/22/wrzod-na-dupie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 22 Jun 2007 10:29:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[IV-RP]]></category>
		<category><![CDATA[Młoda lekarka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.wordpress.com/2007/06/22/wrzod-na-dupie/</guid>
		<description><![CDATA[Będąc młodą lekarką, wszedł raz do mej przychodni, pacjęt o wzroku mętnem i twarzy zbolałej. – Dziemdobry pani doktor. – A dziędobry. Co pana sprowadza? - Sprowadza mniem do pani doktór wrzód na du.… – Proszę nie przeklinać! – szybko przerwałam – rozębrać i położyć na kozętce Pacjęt obnażył się był, zalęgł na kozetce wypinając [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://img389.imageshack.us/img389/9964/fraglesi20070622pr3.jpg" height="449" vspace="10" width="473" /></p>
<p>Będąc młodą lekarką, wszedł raz do mej przychodni, pacjęt o wzroku mętnem i twarzy zbolałej.<br />
– Dziemdobry pani doktor.<br />
– A dziędobry. Co pana sprowadza?<br />
<span id="more-391"></span>- Sprowadza mniem do pani doktór wrzód na du.…<br />
– Proszę nie przeklinać! – szybko przerwałam – rozębrać i położyć na kozętce</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Pacjęt obnażył się był, zalęgł na kozetce wypinając mniej szlachetną swą stronę. Rzęczywiście, na prawym pośladku stęrczał, wielki niczę męska pięść, nabrzmiały wrzód ropny. Szybko poznałam jegoż odmianę — ulcus politicus pisuarum.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">- Higięny politycznej pan nię zachował – powiędziałam i wrzód lekko ścisłam —  Na wyborach pan był?<br />
– Auuuuu!  – wyjęczał pacjęt – nie byłem ale co to ma do rzeczy, pani doktór?<br />
– Ma i to wiele. To wrzód polityczny, odmiany pisum jest, bolesny najbardziej. Niestety panu nie pomogę bo strajkuję a zresztą i tak pięlęgniarki nię ma. Na kąping w Aleję Ujazdowskię pojęchała.<br />
– Pani doktór, ja siedzieć nie mogem! — zaprotestował<br />
– Nąstępną razą głosować pan pójdziesz  a oszołomom zwieść się nie dasz – z satysfakcją się zaśmiałam – za dwa lata zniknie<br />
– Pani doktór żartować raczy – powiedział pacjęt – ja tu takom kopertę mam a w niej…<br />
– Zwariowałeś Pan? – zaprotestowałam ale szybkim ruchem (durne przyzwyczajenie!) kopertę w szufladzie umięściłam. I to był błąd. Drzwi z futryną wpadły do środka (Traaaach) a przez nie, czarno ubrani wojownicy ninja (ijaaaaah!) gabinęt zdemolowali a na mych rękach kajdanki (pstryyyk) zatrzasli.   Zaciękły minister, w ząbek czesany, w tv powiedział, że ta pani doktór więcej już, wrzodów politicus pisuarum, usuwać nie będzie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2007/06/22/wrzod-na-dupie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>40</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
