
Szef organizacji Potwory i Spółka rozmyśla, zanurzony głęboko w fotelu. Pogaszone wszystkie światła, oprócz małej lampki. Twarz spowija głęboki smutek. Po gabinecie cicho krząta się Kuchcik. Wierny sługa, w tych ostatnich dniach.

Szef organizacji Potwory i Spółka rozmyśla, zanurzony głęboko w fotelu. Pogaszone wszystkie światła, oprócz małej lampki. Twarz spowija głęboki smutek. Po gabinecie cicho krząta się Kuchcik. Wierny sługa, w tych ostatnich dniach.

W progu gabinetu, leży szef Potworów i Spółka ubrany w szlachecki strój. Pręży odsłonięta pierś. Wchodzi Edgar Peron, dłubiąc w zębach. Wraca z obiadu, który spożył w miłym towarzystwie pań kolejarek.

– Rozstrzelać ich! Wszystkich! bez wyjątku! – wódz IV RP macha histerycznie skórzaną spicrutą.

Do podziemnej kwatery Potworów i Spółka wchodzi młodziutki posieł Areczek zwany Młynarczykiem.
– Jest Szef? – pyta Kuchcika, który na szklanym blacie stołu, rozdziela nożem na małe działki kopczyk białego proszku – a co ty właściwie robisz?

Szef organizacji Potwory i Spółka siedzi, rozparty niczym basza, na swoim tronie. Obok niego stoi jeden z jego najwierniejszych żołnierzy, Andrzej zwany Księżycem w pełni.

W skórzanych fotelach siedzą Szef organizacji Potwory i Spółka oraz Antek Oszołom. Popijają drogą whiskey. Antek raczy się wytwornym cygarem. Świętują zwycięstwo.

Korytarzami organizacji Potwory i spółka idzie raźnie mały rycerz z wielkim mieczem. Podśpiewuje hymn organizacji: My chcemy władzy, IV RP jest już czas, My chcemy kasy….

Do podziemnej kwatery organizacji Potwory i Spółka tanecznym krokiem wkracza Andy Warhol. Wyraźnie widać, że jest w dobrym humorze. Podśpiewuje: brunetki, blondynki, ja wszystkie was dziewczynki….

W sali konferencyjnej siedzi wierchuszka Potworów i Spółka. Zaraz zacznie się spotkanie noworoczne, na którym Szef ujawni plany na nadchodzący rok. Czekając, Panowie dyskutują, sączą drinki, z tyłu paru gra w karty.

No Janek, bracie, daj mordę. Niech cię wycałuje
– Ależ Panie Jarosławie
– Tam zaraz panie, dla ciebie Jaras