<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Fraglesowe widzenie świata &#187; Przemyślenia przy kawie</title>
	<atom:link href="http://fraglesi.eu/category/przemyslenia-przy-kawie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://fraglesi.eu</link>
	<description>wersja 3.0</description>
	<lastBuildDate>Tue, 27 Jul 2010 08:00:45 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Santo Subito!</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2010/04/14/santo-subito/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2010/04/14/santo-subito/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Apr 2010 07:43:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Przemyślenia przy kawie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/?p=1511</guid>
		<description><![CDATA[Mimo całego szacunku do zmarłego prezydenta, i empatii jaką czuję wobec ofiar tej ogromnej tragedii, coś się w mnie gotuje gdy słyszę o decyzji pochówku na Wawelu. Wiem, o zmarłych nie mówi się źle albo wcale. Moją opinię prezydencie Kaczyńskim znacie. Nie zmienię jej. Nie będę kasować wpisów sprzed roku, dwóch. Usunąłem tylko dwa poświęcone [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } 		A:link { color: #000080; text-decoration: underline } --><a href="http://fraglesi.eu/wp-content/uploads/2010/04/1271182335_by_Ziouo.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1512" title="1271182335_by_Ziouo" src="http://fraglesi.eu/wp-content/uploads/2010/04/1271182335_by_Ziouo.jpg" alt="" width="643" height="528" /></a></p>
<p>Mimo całego szacunku do zmarłego prezydenta, i empatii jaką czuję wobec ofiar tej ogromnej tragedii, coś się w mnie gotuje gdy słyszę o decyzji pochówku na Wawelu.</p>
<p><span id="more-1511"></span>Wiem, o zmarłych nie mówi się źle albo wcale. Moją opinię prezydencie Kaczyńskim znacie. Nie zmienię jej.  Nie będę kasować wpisów sprzed roku, dwóch. Usunąłem tylko dwa poświęcone żałobie narodowej, gdyż ktoś kto nie zauważyłby daty, mogły się poczuć urażony. Nie będę więc porównywać z Piłsudskim, w sąsiedztwie którego ma spocząć.</p>
<p>Śledząc media zaczynam mieć nieodparte wrażenie, że właśnie przekracza się delikatną granicę pomiędzy należnym szacunkiem a histerią. Jeszcze chwila i padnie: Santo Subito! Albo propozycja usypania kopca…</p>
<p>Hieny medialne rozkręcają się na całego. Na gazeta.pl czytam „ relacja — minuta po minucie”, „Pierwszy film z miejsca katastrofy, jeszcze zanim przyjechały służby ratownicze” , „Zobacz kto gdzie siedział w prezydenckim samolocie”. Jak zobaczyłem gościa z rękami złożonymi w piramidkę na tle modelu 3d tupolewa w nowym elektronicznym super studiu tvn24, to piana wystąpiła mi na usta.</p>
<p>Reklamy już wróciły:</p>
<p>„<em>Pięć lat temu, po śmierci papieża, w sprawozdaniu TVN można było przeczytać, że w II kwartale 2005 r. z powodu żałoby narodowej sprzedaż reklam w stacji spadła o ok. 7 proc. Dlatego <a href="http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/0,69806.html" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/0_69806.html?referer=');">media</a> elektroniczne chcą wrócić do nich jak najszybciej. W biurze prasowym TVN usłyszeliśmy, że przerwy reklamowe wróciły na wszystkie anteny spółki już we wtorek po południu. Identyczną decyzję podjął Polsat. Najdłużej wahała się TVP. — Decyzja stacji prywatnych stawia nas w trudnej sytuacji. Planowaliśmy nie nadawać reklam do końca tego tygodnia — mówi Stanisław Wojtera, rzecznik TVP.”</em></p>
<p>Bez komentarza.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2010/04/14/santo-subito/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>20</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Święta, święta</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2010/04/02/swieta-swieta/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2010/04/02/swieta-swieta/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Apr 2010 11:19:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przemyślenia przy kawie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/?p=1498</guid>
		<description><![CDATA[Lodówka napęczniała, nie daje się zamknąć. Chałupa wypucowana. Rekin w szoku, bo taki śliczny to nie był nawet wtedy, gdy 28 lat temu opuszczał Bayerische Motoren Werke. Goście w drodze. Nadchodzi czas rozpasania, szalonej konsumpcji, wodą polewania, i oglądania po raz kolejny Kevina samego w domu, albo innego megahitu. Po domu snują się świąteczne zapachy. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --><a href="http://fraglesi.eu/wp-content/uploads/2010/04/0.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1499" title="0" src="http://fraglesi.eu/wp-content/uploads/2010/04/0.jpg" alt="" width="643" height="482" /></a></p>
<p>Lodówka napęczniała, nie daje się zamknąć. Chałupa wypucowana. Rekin w szoku, bo taki śliczny   to nie był nawet wtedy, gdy 28 lat temu opuszczał Bayerische Motoren Werke. Goście w drodze.</p>
<p><span id="more-1498"></span>Nadchodzi czas rozpasania, szalonej konsumpcji, wodą polewania, i oglądania po raz kolejny Kevina samego w domu, albo innego megahitu. Po domu snują się świąteczne zapachy. Łóżka w pokojach gościnnych posłane. Wizyta u fryzjerki i manicurzystki odbyta. Kot Roman do domu znosi zamordowaną zwierzynę, chcąc się dołożyć do uczty.</p>
<p>Dzisiaj rano żona oznajmiła, że bardzo by chciała abym wspomógł, i odwiedził trzy, jak to się wyraziła, małe miejsca – monopolowy, warzywniak  i aptekę.  Kilometrową listę sporządziła. Kasą wypchała portfel.</p>
<p>Odwiedzenie owych „małych” miejsc zajęło mi ponad godzinę. Wszędzie (zwłaszcza w warzywniaku) mimo wczesnej pory, tłum kobiet z obłędem w oczach. Za nimi tragarze rodzaju męskiego (mężowie?) z rezygnacją w oczach. Cebuli nie ma, winogrona się skończyły, jabłka marne.</p>
<p>We wtorek okrutna waga znowu zacznie łgać. O losie.</p>
<p>Ale póki co zdrowych i wesołych świąt dla wszystkich !</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2010/04/02/swieta-swieta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przebudzenie</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2010/03/11/przebudzenie/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2010/03/11/przebudzenie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 09:39:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przemyślenia przy kawie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/?p=1489</guid>
		<description><![CDATA[Jasność. Mrużę przyzwyczajone do mroku oczy. Niesforny promień słońca przebił się przez zwały białego g*. Próbuje zasłonić się ręką. Przenika przez palce. Drażni. Pobudza. Uchylam okienko przez które przez całe miesiące było widać jedynie skrawek stalowego nieba, a po zejściu lawiny już nic. Drą się dawno niesłyszane ptaki. Wpatrzony w żarzące się w półmroku monitory [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --><a href="http://fraglesi.eu/wp-content/uploads/2010/03/0_6431.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1491" title="0_643" src="http://fraglesi.eu/wp-content/uploads/2010/03/0_6431.jpg" alt="" width="643" height="383" /></a></p>
<p>Jasność. Mrużę przyzwyczajone do mroku oczy. Niesforny promień słońca przebił się przez zwały białego g*. Próbuje zasłonić się ręką. Przenika przez palce. Drażni. Pobudza.</p>
<p><span id="more-1489"></span>Uchylam okienko przez które przez całe miesiące było widać jedynie skrawek stalowego nieba, a po zejściu lawiny już nic. Drą się dawno niesłyszane ptaki. Wpatrzony w żarzące się w półmroku monitory przestałem liczyć szare zimowe dni. Praca-jedzenie-sen-praca-jedzenie-sen-praca.…</p>
<p>Odkleiłem się od twittera i fejsbuka. Co mnie obchodzą czyjeś dyskusje o dupie Maryni, czy to, że ktoś został fanem iksińskiego lub wyhodował marchewkę.</p>
<p>Nie śledziłem z zapartym tchem poruszającej historii pieska, co to podróżował na krze, czy dzielnego strażaka ratującego niedzielnego rybaka. Nie wzruszyła mnie historia oblanych betonem aut, serwowana przez „stabloiciałą” komercyjną do bólu stację. Zapomniałem o której zaczynają się fakty srakty. Na Gazeta.pl zaglądam sporadycznie.</p>
<p>W połowie lutego kupiłem rzutnik i zacząłem nadganiać zaległości kinowe zwłaszcza polskie. Sztuczki (uczta!), Rewers (taki se), Rezerwat (brawo!) i absolutny numer łan: Wino Truskawkowe. Może teraz zacznę o tym pisać?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2010/03/11/przebudzenie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Globalne ocieplenie — wielka ściema</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2010/01/10/globalne-ocieplenie-wielka-sciema/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2010/01/10/globalne-ocieplenie-wielka-sciema/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 10 Jan 2010 17:51:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przemyślenia przy kawie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/?p=1479</guid>
		<description><![CDATA[Ostrzegam lojalnie: jak mi jeszcze raz ktoś powie coś o globalnym ociepleniu to normalnie dam w łeb. Dzisiaj rano musiałem przewalić około 4 ton śniegu żeby dokopać się do tunelu jaki wyrył był nad ranem osiedlowy traktorek. Wielka ściema z tym globalnym ociepleniem. Rok w rok jest coraz zimniej i spada więcej tego znienawidzonego białego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --><a href="http://fraglesi.eu/wp-content/uploads/2010/01/0_6431.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1480" title="0_643" src="http://fraglesi.eu/wp-content/uploads/2010/01/0_6431.jpg" alt="" width="643" height="482" /></a></p>
<p>Ostrzegam lojalnie: jak mi jeszcze raz ktoś powie coś o globalnym ociepleniu to normalnie dam w łeb. Dzisiaj rano musiałem przewalić około 4 ton śniegu żeby dokopać się do tunelu jaki wyrył był nad ranem osiedlowy traktorek.</p>
<p><span id="more-1479"></span>Wielka ściema z tym globalnym ociepleniem. Rok w rok jest coraz zimniej i spada więcej tego znienawidzonego białego g*. Zaczyna się to w listopadzie, czasem wersją demo już pod koniec października. Trwa na szczęście do kwietnia. Dwa tygodnie i ze śnieżnej zimy robi się upalne lato. To chyba mają na myśli ekolodzy i inni jajogłowi marudząc o ociepleniu.</p>
<p>W południe, złamany lumbagiem, padłem na kanapę aby obejrzeć program o świńskiej grupie (też ściema) a tam pokazali zimę w Sydney. Zawyłem niczym ranny zwierz. Nie uwierzycie ale tam ludziska gołe po plaży hasają bo coś ładna pogoda tej zimy…Koszmar!</p>
<p>W Internecie przeczytałem, że rządy apelują do mieszkańców aby gromadzili zapasy żywności i nie ruszali się z domu. Żonę spytałem na ile nam starczy jedzenia. Odparła, że na niedługo. Będę więc musiał jutro rano wdziać rakiety śnieżne (tylko skąd ja takowe wezmę? Może tenisowe uda się sznurkiem do butów przywiązać) na plecy wrzucić plecak, w garść łopatę śnieżną i niczym Marek Kamiński przebijać się w stronę sklepiku osiedlowego. Chleba nakupić, ziemniaków, cebuli i mąki.</p>
<p>Roman podziela mój pogląd na temat ocieplenia. Okupuje fotel w salonie, czasem opala się na krześle przed kominkiem. Pies Mila czuje się bernardynem i co chwila biega ratować zasypanych. Muszę jej jakąś piersiówkę przytroczyć bo beczułki by raczej nie dzwigła.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2010/01/10/globalne-ocieplenie-wielka-sciema/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Postanowienia noworoczne</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2010/01/02/postanowienia-noworoczne-2/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2010/01/02/postanowienia-noworoczne-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 02 Jan 2010 16:45:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przemyślenia przy kawie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/?p=1475</guid>
		<description><![CDATA[Uff, dawno nie pisałem. W listopadzie zrobiło się szaro, ciemno, zimno, i zapadłem w sen zimowy. Święta przeleciały, nowy rok nastał. Z każdym dniem słońce będzie coraz więcej, dzień stanie się coraz dłuższy, wiosna panie sierżancie coraz bliżej. Wake up misiu! Poprzedni rok był dla mnie niezły. Udało mi się zrealizować ponad połowę postanowień noworocznych. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;"><a href="http://fraglesi.eu/wp-content/uploads/2010/01/0_643.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1477" title="0_643" src="http://fraglesi.eu/wp-content/uploads/2010/01/0_643.jpg" alt="" width="643" height="388" /></a></p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Uff, dawno nie pisałem. W listopadzie zrobiło się szaro, ciemno, zimno, i zapadłem w sen zimowy.  Święta przeleciały, nowy rok nastał. Z każdym dniem słońce będzie coraz więcej, dzień stanie się coraz dłuższy, wiosna panie sierżancie coraz bliżej. Wake up misiu!</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;"><span id="more-1475"></span>Poprzedni rok był dla mnie niezły. Udało mi się zrealizować ponad połowę postanowień noworocznych. Miałem dużo pracy. Zrealizowałem marzenie wyprawy po Polsce biało-żółtymi drogami. Przeczytałem ponad 100 książek 200-stronicowych (patrz poniżej) Niestety nie udało mi się napisać do końca powieści z nadkomisarzem Heinem w roli głównej. Chyba w pewnym momencie straciłem wiarę we własne siły.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Mam wiele postanowień noworocznych.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Głównym jest kontynuowanie<a href="http://fraglesi.eu/category/mocne-postanowienie-poprawy/"> mocnego postanowienia poprawy</a>. Niestety aktualnie włóczenie się po lesie z kijami  jest mocno utrudnione. Drogi zaśnieżone albo/i oblodzone, a rano przed pracą niestety za ciemno. Pomimo tego dwa (czasem trzy) razy w tygodniu udaje mi się pokonać parę kilometrów.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Latem (pierwsza połowa sierpnia?) zamierzam pokonać trasę 350–400 km, najprawdopodobniej wzdłuż wybrzeża ze Świnoujścia na Hel. Powoli kompletuje ekwipunek. Buty jak wiecie już mam. Pod choinkę dostałem namiot trekkingowy „Poligon 2” firmy Marabut, wygrzebałem też z szafy całkiem niezły plecak Alpinusa.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Chodzi mi też wyprawa <a href="http://fraglesi.eu/category/born-to-be-wild/">„Born to be wild 2”</a> tym razem być może po Białorusi, Ukrainie albo Bałkanach. Powolutku zbieram chętnych.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Chce też przyłożyć do języków (niemiecki i hiszpański) bo coś ostatnio zacząłem się cofać w tym zakresie. Postanowiłem poświęcać jedną godzinę dziennie.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Wrócę do pisania Heina. Obiecuje też nie zaniedbywać niniejszego bloga, aczkolwiek nie sądzę abym komentował to co dzieje się w polityce. Od dłuższego czasu na widok któregokolwiek polityka mam odruch wymiotny.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">W pracy zamierzam zagłębić się mocniej, cokolwiek to znaczy, w Ajaxa.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Uff, to było było na tyle i aż tyle, Więcej grzechów nie pamiętam <img src='http://fraglesi.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Zobaczymy za rok co z tego wyjdzie. Oby większość.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong>— Książki przeczytane w 2009 roku —</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong>styczeń, luty</strong></p>
<ul>
<li>Lech Wałęsa – Droga Do Prawdy. Autobiografia – 585</li>
<li>Stefan Chwin – Dziennik dla dorosłych — 472</li>
<li>Wiesław Myśliwski – Widnokrąg — 605</li>
<li>Diefer Schenk – Poczta Polska w Gdańsku — 148 (przeczytałem połowę)</li>
<li>Heinz Schoen – Tragedia Gustloffa 272</li>
<li>Andrzej Soysal – Wilhelm Gustloff – Zagłada przyszła z głębin – 305 (O losie…)</li>
<li>Eustachy Rylski – Wyspa – 150 (odpadłem, to nie dla mnie)</li>
<li>M.Krajewski, M.Czubaj – Aleja samobójców – 283 (Krajewski tylko chyba dał nazwisko <img src='http://fraglesi.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </li>
<li>M.Krajewski, M.Czubaj – Róże cmentarne – 318 (No trochę już lepiej)</li>
<li>Jeremy Clarkson – Wściekły od urodzenia – 166 – dokończyłem</li>
</ul>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong>marzec </strong></p>
<ul>
<li>Andrzej Pilipiuk – Weźmisz czarno kure… — 385 (Początkowo nawet śmieszne ale potem męczace)</li>
<li>Lawrence E.Joseph – Apokalipsa 2012 – 266 (wbrew pozorom warta polecenia)</li>
<li>Paweł Huelle – Weiser Dawidek – 265 (once again)</li>
<li>Andrzej Sapkowski – Norrenturm – 585</li>
<li>Olga Tokarczuk – E.E. — 267</li>
</ul>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong>kwiecień</strong></p>
<ul>
<li>Brunon Zwarra – Gdańszczanie I – 335</li>
<li>Marek Krajewski – Koniec świata w  Breslau — 312</li>
<li>Wolfgang Buescher – Podróż przez Niemcy – 327</li>
</ul>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong>maj </strong></p>
<ul>
<li>Olga Tokarczuk – Ostatnie historie – 292</li>
<li>Richard Bassett – Arcyszpieg Hitlera – 195</li>
<li>Brigitte Wehrmeyer Janca – Młodość niemieckiej dziewczyny w Polsce – 109</li>
<li>Norman Davies – Powstanie 44 – 728</li>
<li>Marek Krajewski – Widma w mieście Breslau – 291</li>
<li>Mark Greenside – Nie będę Francuzem – 233 (takie se)</li>
</ul>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong>czerwiec</strong></p>
<ul>
<li>Maria Kurecka – Niedokończona gawęda – 235</li>
<li>Marek Krajewski – Głowa Minotaura – 341</li>
<li>Guenter Grass – Kot i mysz – 111</li>
</ul>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong>lipiec</strong></p>
<ul>
<li>Edgar Milewski – Opowieści gdańskich uliczek – 250</li>
<li>Franciszek Mamuszka – Oliwa okruchy z dziejów, zabytki – 200</li>
<li>Gunter Grass – Idąc rakiem – 205</li>
<li>Mieczysław Abramowicz – Każdy przyniósł co miał najlepszego – 369</li>
<li>Bohumil Hrabal – Auteczko – 102</li>
</ul>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong>sierpień</strong></p>
<ul>
<li>Marcin Wolski – Kaprys Historii – 280 – (ten pan się zużył, kryptoprawicowiec narodowiec)</li>
<li>Michał Witkowski – Lubiewo – 129 (Wymiękłem w połowie)</li>
<li>Grzegorz Rąkowski — Polska egzotyczna I i II — ~450</li>
<li>Isaac Asimov – Preludium Fundacji – 504 (klasyka)</li>
<li>Bereś &amp; Brunetko – 20 lat RP – 349</li>
<li>Bohumil Hrabal – Święto przebiśniegu – 240</li>
<li>Andrzej Stasiuk – Fado – 169</li>
</ul>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong>wrzesień</strong></p>
<ul>
<li>Brunon Zwara – Gdańszczanie II – 230</li>
<li>Brunon Zwara – Gdańszczanie III – 184</li>
<li>Eric Emmanuel Schmitt – Przypadek Adolfa H. — 476</li>
<li>Marek Hłasko – Opowiadania – 254</li>
<li>Gdyby… — Całkiem inna historia Polski – 205</li>
<li>Paweł Pizuński — Pierwszy pitawal gdański — 272</li>
</ul>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;"><strong>październik</strong></span></p>
<ul>
<li><span style="font-size: small;">Roderick Bailey – Tajna Wojna – 390</span></li>
<li><span style="font-size: small;">Andrzej Stasiuk – Dojczland – 111</span></li>
<li><span style="font-size: small;">Henryk Kopczyk – Niemiecka działalność wywiadowcza na Pomorzu 1920–1933 – 250</span></li>
<li><span style="font-size: small;">Tatjana hrabina Dönhoff – Gustloff – 294</span></li>
<li><span style="font-size: small;">Piotr Łopuszański – Pan samochodzik i jego autor –320 (dostałem na urodziny)</span></li>
<li><span style="font-size: small;">Władysław Kozaczuk – Bitwa o tajemnice – 287</span></li>
<li><span style="font-size: small;">Norman Davies – Orzeł biały, czerwona gwiazda – 336</span></li>
<li><span style="font-size: small;">Andrzej Stasiuk – Taxim – 323 (i czym tu się zachwycać?)</span></li>
</ul>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;"><strong>listopad</strong></span></p>
<ul>
<li><span style="font-size: small;">Reinhold Messner – Gobi – 233</span></li>
<li><span style="font-size: small;">Eric Emmanuel Schmitt – Ewangelia wg Piłata — 242</span></li>
<li><span style="font-size: small;">Zbigniew Nienacki – Wyspa złoczyńców – 321 ( Nie śmiać się!)</span></li>
</ul>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;"><strong>grudzień</strong></span></p>
<ul>
<li><span style="font-size: small;">Stephen King – Jak pisać, pamiętnik rzemieślnika – 251</span></li>
<li><span style="font-size: small;">Bill Bryson – Krótka historia prawie wszystkiego – 490 ( Książka roku!) </span></li>
<li><span style="font-size: small;">Pomorze w ogniu – Historia II wojny światowej i nieznane relacje świadków – 270</span></li>
<li><span style="font-size: small;">Eric Weiner – Geografia szczęścia – 365</span></li>
<li><span style="font-size: small;">Stephen King – Bastion – 1165 (Cegła nie bastion) </span></li>
<li><span style="font-size: small;">Olga Tokarczuk  — Prowadź swój pług przez kości umarłych – 315</span></li>
<li><span style="font-size: small;">Alan Bullock – Hitler studium tyranii – 695</span></li>
<li><span style="font-size: small;">Marek Szymański – Dotykanie świata Marka Kamińskiego — 170</span></li>
</ul>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;"><strong>W trakcie czytania</strong></span></p>
<ul>
<li><span style="font-size: small;">Michael Palin – Himalaje – 127</span></li>
<li><span style="font-size: small;">Stephen Hawking – Krótka historia czasu – 77</span></li>
<li><span style="font-size: small;">Philip Ball – Masa krytyczna – 71</span></li>
<li><span style="font-size: small;">Gabriel Garcia Marquez – Sto lat samotności – 113</span></li>
<li><span style="font-size: small;">Colin Thubron – Cień Jedwabnego Szlaku – 45</span></li>
<li><span style="font-size: small;">Mikołaj Łoziński – Reisefieber – 79</span></li>
<li><span style="font-size: small;">Andrzej Stasiuk – Dziewięć – 61</span></li>
<li><span style="font-size: small;">Philip Gardiner – Tajna wiedza związków, stowarzyszeń i kultow – 23</span></li>
<li><span style="font-size: small;">Robin U. Russin – Jak napisać scenariusz filmowy – 79</span></li>
</ul>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;"><strong>Razem 20422 stron  =&gt; 102,11 znormalizowanych książek 200-stronicowych</strong></span></p>
<div id="_mcePaste" style="overflow: hidden; position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px;">
<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --></p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Uff, dawno nie pisałem. W listopadzie zrobiło się szaro, ciemno, zimno, i zapadłem w sen zimowy.  Święta przeleciały, nowy rok nastał. Z każdym dniem słońce będzie coraz więcej, dzień stanie się coraz dłuższy, wiosna panie sierżancie coraz bliżej. Wake up misiu!</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Poprzedni rok był dla mnie niezły. Udało mi się zrealizować ponad połowę postanowień noworocznych. Miałem dużo pracy. Zrealizowałem marzenie wyprawy po Polsce biało-żółtymi drogami. Przeczytałem ponad 100 książek 200-stronicowych (patrz poniżej) Niestety nie udało mi się napisać do końca powieści z nadkomisarzem Heinem w roli głównej. Chyba w pewnym momencie straciłem wiarę we własne siły.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Mam wiele postanowień noworocznych.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Głównym jest kontynuowanie mocnego postanowienia poprawy. Niestety aktualnie włóczenie się po lesie z kijami  jest mocno utrudnione. Drogi zaśnieżone albo/i oblodzone, a rano przed pracą niestety za ciemno. Pomimo tego dwa (czasem trzy) razy w tygodniu udaje mi się pokonać parę kilometrów.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Latem (pierwsza połowa sierpnia?) zamierzam pokonać trasę 350–400 km, najprawdopodobniej wzdłuż wybrzeża ze Świnoujścia na Hel. Powoli kompletuje ekwipunek. Buty jak wiecie już mam. Pod choinkę dostałem namiot trekkingowy „Poligon 2” firmy Marabut, wygrzebałem też z szafy całkiem niezły plecak Alpinusa.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Chodzi mi też wyprawa „Born to be wild 2” tym razem być może po Białorusi, Ukrainie albo Bałkanach. Powolutku zbieram chętnych.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Chce też przyłożyć do języków (niemiecki i hiszpański) bo coś ostatnio zacząłem się cofać w tym zakresie. Postanowiłem poświęcać jedną godzinę dziennie.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Wrócę do pisania Heina. Obiecuje też nie zaniedbywać niniejszego bloga, aczkolwiek nie sądzę abym komentował to co dzieje się w polityce. Od dłuższego czasu na widok któregokolwiek polityka mam odruch wymiotny.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">W pracy zamierzam zagłębić się mocniej, cokolwiek to znaczy, w Ajaxa.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Uff, to było było na tyle i aż tyle, Więcej grzechów nie pamiętam <img src='http://fraglesi.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Zobaczymy za rok co z tego wyjdzie. Oby większość.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-bottom: 0cm;">— Książki przeczytane w 2009 roku —</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong>styczeń, luty</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Lech Wałęsa – Droga Do Prawdy. Autobiografia – 585</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Stefan Chwin – Dziennik dla dorosłych — 472</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Wiesław Myśliwski – Widnokrąg — 605</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Diefer Schenk – Poczta Polska w Gdańsku — 148 (przeczytałem połowę)</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Heinz Schoen – Tragedia Gustloffa 272</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Andrzej Soysal – Wilhelm Gustloff – Zagłada przyszła z głębin – 305 (O losie…)</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Eustachy Rylski – Wyspa – 150 (odpadłem, to nie dla mnie)</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">M.Krajewski, M.Czubaj – Aleja samobójców – 283 (Krajewski tylko chyba dał nazwisko <img src='http://fraglesi.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">M.Krajewski, M.Czubaj – Róże cmentarne – 318 (No trochę już lepiej)</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Jeremy Clarkson – Wściekły od urodzenia – 166 – dokończyłem</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong>marzec </strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Andrzej Pilipiuk – Weźmisz czarno kure… — 385 (Początkowo nawet śmieszne ale potem męczace)<br />
Lawrence E.Joseph – Apokalipsa 2012 – 266 (wbrew pozorom warta polecenia)</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Paweł Huelle – Weiser Dawidek – 265 (once again)<br />
Andrzej Sapkowski – Norrenturm – 585</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Olga Tokarczuk – E.E. — 267</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong>kwiecień</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Brunon Zwarra – Gdańszczanie I – 335</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Marek Krajewski – Koniec świata w  Breslau — 312<br />
Wolfgang Buescher – Podróż przez Niemcy – 327</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong>maj </strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Olga Tokarczuk – Ostatnie historie – 292</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Richard Bassett – Arcyszpieg Hitlera – 195</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Brigitte Wehrmeyer Janca – Młodość niemieckiej dziewczyny w Polsce – 109</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Norman Davies – Powstanie 44 – 728<br />
Marek Krajewski – Widma w mieście Breslau – 291</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Mark Greenside – Nie będę Francuzem – 233 (takie se)</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong>czerwiec</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Maria Kurecka – Niedokończona gawęda – 235<br />
Marek Krajewski – Głowa Minotaura – 341</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Guenter Grass – Kot i mysz – 111</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong>lipiec</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Edgar Milewski – Opowieści gdańskich uliczek – 250</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Franciszek Mamuszka – Oliwa okruchy z dziejów, zabytki – 200<br />
Gunter Grass – Idąc rakiem – 205</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Mieczysław Abramowicz – Każdy przyniósł co miał najlepszego – 369</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Bohumil Hrabal – Auteczko – 102</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong>sierpień</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Marcin Wolski – Kaprys Historii – 280 – (ten pan się zużył, kryptoprawicowiec narodowiec)</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Michał Witkowski – Lubiewo – 129 (Wymiękłem w połowie)</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Grzegorz Rąkowski — Polska egzotyczna I i II — ~450</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Isaac Asimov – Preludium Fundacji – 504 (klasyka)</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Bereś &amp; Brunetko – 20 lat RP – 349</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Bohumil Hrabal – Święto przebiśniegu – 240</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Andrzej Stasiuk – Fado – 169</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong>wrzesień</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Brunon Zwara – Gdańszczanie II – 230</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Brunon Zwara – Gdańszczanie III – 184</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Eric Emmanuel Schmitt – Przypadek Adolfa H. — 476</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Marek Hłasko – Opowiadania – 254</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Gdyby… — Całkiem inna historia Polski – 205<br />
<span style="font-size: small;"><span>Paweł Pizuński — Pierwszy pitawal gdański — 272 </span></span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;"><strong>październik</strong></span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;">Roderick Bailey – Tajna Wojna – 390</span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;">Andrzej Stasiuk – Dojczland – 111</span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;">Henryk Kopczyk – Niemiecka działalność wywiadowcza na Pomorzu 1920–1933 – 250</span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;">Tatjana hrabina Dönhoff – Gustloff – 294</span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;">Piotr Łopuszański – Pan samochodzik i jego autor –320 (dostałem na urodziny)</span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;">Władysław Kozaczuk – Bitwa o tajemnice – 287</span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;">Norman Davies – Orzeł biały, czerwona gwiazda – 336</span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;">Andrzej Stasiuk – Taxim – 323 (i czym tu się zachwycać?)</span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;"><strong>listopad</strong></span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;">Reinhold Messner – Gobi – 233</span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;">Eric Emmanuel Schmitt – Ewangelia wg Piłata — 242</span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;">Zbigniew Nienacki – Wyspa złoczyńców – 321 ( Nie śmiać się!)</span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;"><strong>grudzień</strong></span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;">Stephen King – Jak pisać, pamiętnik rzemieślnika – 251</span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;">Bill Bryson – Krótka historia prawie wszystkiego – 490 ( Książka roku!) </span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;">Pomorze w ogniu – Historia II wojny światowej i nieznane relacje świadków – 270</span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;">Eric Weiner – Geografia szczęścia – 365</span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;">Stephen King – Bastion – 1165 (Cegła nie bastion) </span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;">Olga Tokarczuk  — Prowadź swój pług przez kości umarłych – 315</span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;">Alan Bullock – Hitler studium tyranii – 695</span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;">Marek Szymański – Dotykanie świata Marka Kamińskiego — 170</span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;"><strong>W trakcie czytania</strong></span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;">Michael Palin – Himalaje – 127</span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;">Stephen Hawking – Krótka historia czasu – 77</span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;">Philip Ball – Masa krytyczna – 71</span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;">Gabriel Garcia Marquez – Sto lat samotności – 113</span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;">Colin Thubron – Cień Jedwabnego Szlaku – 45</span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;">Mikołaj Łoziński – Reisefieber – 79</span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;">Andrzej Stasiuk – Dziewięć – 61</span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;">Philip Gardiner – Tajna wiedza związków, stowarzyszeń i kultow – 23</span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;">Robin U. Russin – Jak napisać scenariusz filmowy – 79</span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;"><strong>Razem 20422 stron  =&gt; 102,11 znormalizowanych książek 200-stronicowych</strong></span></p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2010/01/02/postanowienia-noworoczne-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nemocnice na kraji města</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2009/10/31/nemocnice-na-kraji-mesta/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2009/10/31/nemocnice-na-kraji-mesta/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 31 Oct 2009 11:14:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przemyślenia przy kawie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/?p=1443</guid>
		<description><![CDATA[Zwykle jest tak samo. Najpierw padam ja. Tak zapobiegawczo. A potem trup ściele się gęsto. Chorowałem (o ile to można nazwać chorowaniem) w zeszły wtorek od 13 do środy godzina 7.55 rano. Od 8 tkwiłem już na stanowisku pracy. W nocy trochę mnie potelepało. Pobolewał żołądek. Poranek przywitałem mega sraczką. Na szczęście moje biuro znajduje [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;"><img class="aligncenter size-full wp-image-1447" title="1256475894_by_BratBot_500" src="http://fraglesi.eu/wp-content/uploads/2009/10/1256475894_by_BratBot_500.jpg" alt="1256475894_by_BratBot_500" width="500" height="700" /></p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;"><em><span style="font-style: normal;">Zwykle jest tak samo. Najpierw padam ja. Tak zapobiegawczo. A potem trup ściele się gęsto.</span></em></p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;"><em><span style="font-style: normal;"><span id="more-1443"></span>Chorowałem (o ile to można nazwać chorowaniem) w zeszły wtorek od 13 do środy godzina 7.55 rano. Od 8 tkwiłem już na stanowisku pracy. W nocy trochę mnie potelepało. Pobolewał żołądek. Poranek przywitałem mega sraczką.</span></em></p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;"><em><span style="font-style: normal;">Na szczęście moje biuro znajduje się w prostej linii jakieś 3 metry od tronu. Niebezpieczeństwa skażenia środowiska nie było <img src='http://fraglesi.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Popołudniu w środę byłem już zdrów jak ryba. A w sobotę wykonałem parokilometrowy marsz (jeszcze mi nie przeszło he he) po górkach z kijami</span></em></p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;"><em><span style="font-style: normal;">Parę dni później zapada syn, zwany leszczykiem. Bardzo jest z tego powodu radosny. Wiadomo szkoła. Leży na kanapie z żelem na czole, tarmosi termometr, i czeka tylko aż będzie mógł usiąść przy kompie. Dwa dni później wirus dopada małżonkę. Zalega w salonie okupując MOJĄ kanapę, i  szczęka zębami. Temperatura skacze jej na 39. </span></em></p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;"><em><span style="font-style: normal;">W piątek musiałem wyprawić się na zakupy. Koszmar. Złośliwi handlowcy jak zwykle pozmieniali położenie towarów na półkach. Bardziej wredni producenci zmodyfikowali opakowania. A ja, sierotka marysia, jak zwykle zapomniałem wziąć toreb na zakupy.</span></em></p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;"><em><span style="font-style: normal;">W osiedlowym warzywniaku kłębił się oszalały tłum matek. Była 13 i skończyły się lekcje w pobliskiej szkole. Wśród nich, ja, jedyny samiec, próbujący zdobyć pomidory, ogórki, rzodkiewki, jabłka. Rano w TV podali, że na Ukrainie epidemia i trup ściele się gęsto. Widocznie kobieciny uznały, iż trzeba zrobić zapasy na wypadek gdyby pandemia do nas dotarła. </span></em></p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;"><em><span style="font-style: normal;">Wróciłem do domu bardziej mokry niż po godzinnym marszu po lesie. Mokry ale dumny. Przez godzinę próbowałem to wszystko zmieścić w lodówce. Głodem nas nie wezmą. Przygotowanie obiadu a wieczorem walka ze startą naczyń. Zasnąłem nad książką. </span></em></p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;"><em><span style="font-style: normal;">Grafika z serwisu <a href="http://demotywatory.pl" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/demotywatory.pl?referer=');">demotywatory.pl</a><br />
</span></em></p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2009/10/31/nemocnice-na-kraji-mesta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O pisaniu piórem czyli parę słów o Sütterlinie</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2009/05/13/o-pisaniu-piorem-czyli-pare-slow-o-sutterlinie/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2009/05/13/o-pisaniu-piorem-czyli-pare-slow-o-sutterlinie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 13 May 2009 13:26:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przemyślenia przy kawie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/?p=1159</guid>
		<description><![CDATA[Jakiś czas temu napisałem: „[…] ze zgrozą stwierdziłem, iż dłoń moja, tak już jest zdeformowana od pisania na klawiaturze, iż napisanie (analogowo?) pary słów graniczy z bólem. To co pozostaje na papierze, przypomina przysłowiowe drapanie kury pazurem. Na koniec dodałem „Kusi mnie kurs kaligrafii.” Na kurs co prawda nie zapisałem się, ale kupiłem parę książek [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-top:.3cm;margin-bottom:0;">Jakiś czas temu napisałem: <em>„[…] ze zgrozą stwierdziłem, iż dłoń moja, tak już jest zdeformowana od pisania na klawiaturze, iż napisanie (analogowo?) pary słów graniczy z bólem. To co pozostaje na papierze, przypomina przysłowiowe drapanie kury pazurem. </em><span style="font-style:normal;">Na koniec dodałem </span><em>„Kusi mnie kurs kaligrafii.” </em></p>
<p style="margin-top:.3cm;margin-bottom:0;font-style:normal;"><span id="more-1159"></span>Na kurs co prawda nie zapisałem się, ale kupiłem parę książek oraz specjalny zestaw stalówek z obsadką. Jednocześnie szperając w przedwojennych gdańskich dokumentach, zauroczyłem się odręcznym pismem, które choć piękne, nie da się odczytać</p>
<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } 		A:link { color: #000080; text-decoration: underline } 		A:visited { color: #800000; text-decoration: underline } --></p>
<p style="margin-top:.3cm;margin-bottom:0;"><span style="font-style:normal;">Okazało się, że jest to tak zwana <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/S%C3%BCtterlin" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/en.wikipedia.org/wiki/S_C3_BCtterlin?referer=');">sutterlina</a> (niem. Sütterlinschrift ) odręczna odmiana pisma gotyckiego. Nauczano jej w niemieckich szkołach do roku 1941, kiedy to naziści zabronili jej używania. </span></p>
<p style="margin-top:.3cm;margin-bottom:0;"><span style="font-style:normal;">Ściągnąłem z netu stare ćwiczenia szkolne, i niczym pierwszoklasista, mozolnie stawiam sutterlińskie literki. Zboczenie? Cóż, jeden jedzie na ryby, inny skacze po kanałach a ja piszę po szwabsku.</span></p>
<p style="margin-top:.3cm;margin-bottom:0;"><span style="font-style:normal;">Poniżej stary tekst pisany tym pismem.</span></p>
<p style="margin-top:.3cm;margin-bottom:0;"><span style="font-style:normal;"><img class="aligncenter size-full wp-image-1160" title="0" src="http://fraglesi.files.wordpress.com/2009/05/02.jpg" alt="0" width="643" height="534" /><br />
</span>
</p>
<p style="margin-top:.3cm;margin-bottom:0;">
<p style="margin-top:.3cm;margin-bottom:0;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2009/05/13/o-pisaniu-piorem-czyli-pare-slow-o-sutterlinie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Godzina dla ziemi</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2009/03/28/godzina-dla-ziemi/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2009/03/28/godzina-dla-ziemi/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Mar 2009 16:59:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przemyślenia przy kawie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/?p=1125</guid>
		<description><![CDATA[Wszyscy wkoło nawołują aby o godzinie 20.30 zgasić światło, i przez godzinę siedzieć w ciemnościach. Nie ma głupich, nie zgaszę. Wręcz przeciwnie, pozapalam wszystko co się da. Mój dom będzie świecić jak świąteczna choinka. Ponad rok temu napisałem: „Jestem zwolennikiem globalnego ocieplenia. Kocham słońce i upały. Białe g* doprowadza mnie do szaleństwa. Robię wszystko aby [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;"><img class="aligncenter size-full wp-image-1127" title="02" src="http://fraglesi.files.wordpress.com/2009/03/02.jpg" alt="02" width="643" height="487" /></p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Wszyscy wkoło nawołują aby o godzinie 20.30 zgasić światło, i przez godzinę siedzieć w ciemnościach. Nie ma głupich, nie zgaszę. Wręcz przeciwnie,  pozapalam wszystko co się da. Mój dom będzie świecić jak świąteczna choinka.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;"><span id="more-1125"></span>Ponad rok temu napisałem: „Jestem zwolennikiem globalnego ocieplenia. Kocham słońce i upały. Białe g* doprowadza mnie do szaleństwa. Robię wszystko aby podnieść temperaturę średnioroczną.”<a href="http://fraglesi.eu/2008/02/10/globalne-ocieplenie/"> ciąg dalszy</a>.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Dzisiaj na całego czuć było wiosnę. Białe g* topniało w przyśpieszonym tempie. Kot Roman mruczał z zadowoleniem, grzejąc się na płocie. Obok niego maszerowała rozespana biedronka. Z ziemi powyłaziły różne kiełki, zakwitły przebiśniegi i parę irysów. W stawie ślimaki żarły na potęgę żaby, które nie dotrwały wiosny.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Parę dni temu, gdy za oknem szalała zamieć, oglądałem na hiszpańskim kanale relację z południa tego kraju. Uradowani wcześniejszą wiosną ludzie opalali się na plaży.  Pomyśleć, że jak wszyscy się postaramy, to i my będziemy smażyć się na słonku w marcu.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Antyekologowie, zwolennicy ocieplenia, z wszystkich krajów łączcie się!</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2009/03/28/godzina-dla-ziemi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>15</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przygód kilka a Fraglesi ćwirka ;-)</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2009/03/27/cwierkosfera/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2009/03/27/cwierkosfera/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Mar 2009 10:08:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przemyślenia przy kawie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/?p=1121</guid>
		<description><![CDATA[Wczoraj przeczytałem, w panelu administracyjnym wordpressa, anons, że można sobie dodać nowy widżet twitterowy. Czym prędzej to uczyniłem. Co to jest Twitter nie będę tłumaczył. A jak ktoś nie wie to polecam stronę Taki żarcik. Jakiś czas temu eksperymentowałem z blipem. Niestety wordpress nie pozwalał na umieszczenie wklejki z kodem. Blipowanie do obrazu nie dla [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Wczoraj przeczytałem, w panelu administracyjnym wordpressa, anons, że można sobie dodać nowy widżet twitterowy. Czym prędzej to uczyniłem.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;"><span id="more-1121"></span>Co to jest Twitter nie będę tłumaczył. A jak ktoś nie wie to <a href="http://justfuckinggoogleit.com/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/justfuckinggoogleit.com/?referer=');">polecam stronę</a> Taki żarcik.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Jakiś czas temu eksperymentowałem z blipem. Niestety wordpress nie pozwalał na umieszczenie wklejki z kodem. Blipowanie do obrazu nie dla mnie. Odpuściłem.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Kot Roman Terrorysta zarządził, jak to ma w zwyczaju, pobudkę o czwartej minut pięć. Mleko i kopa na dwór dostał, ja zaś z parującą kawą (półkubka wody, pół kawy) w net się zanurzyłem. Rss-y poranne odbębniłem. Na karteluszku plan dnia ułożyłem, i miast go realizować, ćwierkać zacząłem.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Fajna sprawa ta ćwirkosfera. Pewnie za czas jakiś wyprze blogosferę, bo komu się chce czytać czyjeś długie wypociny? Na pewno zemrą mejle, a może nawet różne gadulce. Ciekawe jak będzie wyglądał Internet za lat kilka, kilkanaście.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2009/03/27/cwierkosfera/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rewitalizacja po Gdańsku</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2009/03/23/rewitalizacja-po-gdansku/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2009/03/23/rewitalizacja-po-gdansku/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Mar 2009 09:41:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przemyślenia przy kawie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/?p=1114</guid>
		<description><![CDATA[Wczoraj przez 3 godziny (to trzeba leczyć?) pochylałem się nad rewitalizacją. Ostatnio głośno o niej w gdańskich mediach. Dziennikarze łyknęli (jak zwykle) papkę spreparowaną przez pałac, roztrąbili i… ruszyli atakować inne tematy. Ja zaś postanowiłem dowiedzieć się więcej. Znalazłem uchwałę (XIII/689/04) z 2004 roku i załącznik do niej „Program rewitalizacji obszarów zdegradowanych w Gdańsku – [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1117" title="01" src="http://fraglesi.files.wordpress.com/2009/03/01.jpg" alt="01" width="643" height="425" /></p>
<p>Wczoraj przez 3 godziny (to trzeba leczyć?) pochylałem się nad rewitalizacją. Ostatnio głośno o niej w gdańskich mediach. Dziennikarze łyknęli (jak zwykle) papkę spreparowaną przez pałac, roztrąbili i… ruszyli atakować inne tematy.<br />
<span id="more-1114"></span>Ja zaś postanowiłem dowiedzieć się więcej. Znalazłem uchwałę (XIII/689/04) z 2004 roku i załącznik do niej „Program rewitalizacji obszarów zdegradowanych w Gdańsku – lokalny program rewitalizacji”. Kobyła — 266 stron, ale przejrzałem w miarę dokładnie.</p>
<p>Mądrze napisane, nie po łebkach, jak to bywa często w przypadku innych pałacowych dokumentów. Rewitalizacja społeczna o stanowi tylko malutki wycinek całego procesu.<br />
Projekt zawiera też harmonogramy poszczególnych etapów. Wstyd się przyznać, ale większość z nich nie została zrealizowana.</p>
<p>W lwiej części pieniądze na rewitalizację mają pochodzić z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Z tego co mi wiadomo, fundusze dostępne będą do 2013, potem jak mówią arabowie „makesz” czyli figa z makiem</p>
<p>Tak na marginesie jest nawet strona www poświęcona odbudowie : <a href="http://www.brg.gda.pl/rewitalizacja/index.htm" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.brg.gda.pl/rewitalizacja/index.htm?referer=');">http://www.brg.gda.pl/rewitalizacja/index.htm</a><br />
Jakoś przez przypadek w… przebudowie. Ale można wejść od zaplecza i sobie po niej połazić: <a href="http://www.brg.gda.pl/rew...witalizacji.htm" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.brg.gda.pl/rew...witalizacji.htm?referer=');">http://www.brg.gda.pl/rew…witalizacji.htm</a></p>
<p>Zaniepokojony otworzyłem więc najnowszy Wieloletni Plan Inwestycyjny na lata 2009–2013 by sprawdzić czy i ile władze przewidziały pieniądze na rewitalizację. Uff, jest, łącznie 491 milionów złotych.</p>
<p>Chcąc się dowiedzieć, które biedne dzielnice zostaną poddane tuningowi w pierwszej kolejności, zacząłem przyglądać się rubryczkom nazwanym „12– Gdański Program Rewitalizacji”. Pozycje od 37 do 44.</p>
<p>I co tam mamy? Iluminacja zabytków za 9,4 mln. Trochę na inwestycje w dzielnicach (po 5 mln rocznie) Tyle co kot napłakał na budowę i modernizację ulic (łącznie 35 mln). Enigmatyczna i wielce pojemna pozycja zatytułowana „Gdański Program rewitalizacji” czyli jak się domyślam, money na opracowania robione przez znajomych i krewnych królika <img src='http://fraglesi.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  31 mln na rewaloryzację ulic głównego miasta (czyżby kosteczka na Długiej?) Rewitalizacja Letnicy czyli jak <a href="http://zdjecia.pl/index.cgi?action=16&amp;dir=/20090322Letnica/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/zdjecia.pl/index.cgi?action=16_amp_dir=/20090322Letnica/&amp;referer=');">zorientowałem się w zeszły weekend, wyburzanie</a> oraz skromne 16 milionów na infrastrukturę techniczną na Wyspie Spichrzów, żeby sprzedać dewloperom wypasione działeczki.</p>
<p>No i na deser, rzecz chyba najważniejsza, bo przeznaczono na nią 60% całości środków czyli 292 miliony złotych. Tak zniszczona, że jej nie widać. Jeszcze nie widać.</p>
<p>Proszę Państwa.<br />
Czapki z głów!<br />
<a href="http://gdansk.pl/nasze-miasto,848.html" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/gdansk.pl/nasze-miasto_848.html?referer=');">Europejskie Centrum Solidarności</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2009/03/23/rewitalizacja-po-gdansku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
