<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Fraglesowe widzenie świata &#187; Roman pisze</title>
	<atom:link href="http://fraglesi.eu/category/roman-pisze/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://fraglesi.eu</link>
	<description>wersja 3.0</description>
	<lastBuildDate>Tue, 27 Jul 2010 08:00:45 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Tu Roman</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2008/07/16/tu-roman/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2008/07/16/tu-roman/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Jul 2008 18:38:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Roman pisze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.wordpress.com/?p=716</guid>
		<description><![CDATA[To piszę ja, Roman the terrorist. Ha, ale groźnie zabrzmiało, prawda? grrrr.… Tak kazałem się zwać na dzielnicy, odkąd z burym i rudym założyliśmy naszą organizację. Nikt nam nie podskoczy. Ale o tym opowiem kiedy indziej. W końcu wrócili. Przyznam szczerze, że w pierwszej chwili miałem pietra. Wracam z polowania, dom zamknięty na cztery spusty. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="aligncenter" src="http://img511.imageshack.us/img511/648/20874611jy3.jpg" alt="" width="473" height="363" /></p>
<p>To piszę ja, Roman the terrorist. Ha, ale groźnie zabrzmiało, prawda? grrrr.…</p>
<p style="margin-top:0.2cm;margin-bottom:0;"><span id="more-716"></span> Tak kazałem się zwać na dzielnicy, odkąd z burym i rudym założyliśmy naszą organizację. Nikt nam nie podskoczy. Ale o tym opowiem kiedy indziej.</p>
<p style="margin-top:0.2cm;margin-bottom:0;">W końcu wrócili. Przyznam szczerze, że w pierwszej chwili miałem pietra. Wracam z polowania, dom zamknięty na cztery spusty. Chodzę, miauczę, drzwi drapie i nic. Kurde blaszka co jest? — pomyślałem.</p>
<p style="margin-top:0.2cm;margin-bottom:0;">Kimnąłem na wycieraczce. Rano przyszła sąsiadka, mleko zapodała. Golnołem i szturchnąłem się do Kici.</p>
<p style="margin-top:0.2cm;margin-bottom:0;">Jak już wam mówiłem, Kicia to przyjaciółka. Z domu na rogu. I żeby było jasne: żadnego kizi mizi  i bara bara. Kicia to kocica z jajami. Kumpela.</p>
<p style="margin-top:0.2cm;margin-bottom:0;">No więc Kicia powiedziała, że widocznie pojechali na urlop. Jej też tak mają. Urlop? a co takiego – zdziwiłem się. Kicia wyklarowała mi, że ludzie co pewien czas muszą wyjechać w inne, mniej wygodne miejsce i wymęczyć się, aby docenić to co mają. Ciekawe.</p>
<p style="margin-top:0.2cm;margin-bottom:0;">Minęło parę dni. Zacząłem tracić nadzieję, że wrócą a tu nagle widzę, idzie ten wielkolud, co go Fraglesem zwą i “kici kici” do mnie wyjeżdża. Któregoś razu drapnę go. Łukiem ominąłem i mówię mu: Drzwi otwieraj,  papu dawaj dobrego, bo dosyć mam już tej suchej karmy.</p>
<p style="margin-top:0.2cm;margin-bottom:0;">Chyba skumał. Mysz w plasterkach z tej żelaznej wielkiej szafy wyjął. Tak na marginesie wartałoby któregoś raza dobrać się do niej… znaczy szafy.</p>
<p style="margin-top:0.2cm;margin-bottom:0;">W domu fajnie jest. Na łeb nie pada. Można dłużej pospać. Żona wielkoluda czasem coś lepszego rzuci.</p>
<p style="margin-top:0.2cm;margin-bottom:0;">Urlop? Może to i dobry pomysł? Tylko gdzie by się tu wybrać?</p>
<p style="margin-top:0.2cm;margin-bottom:0;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2008/07/16/tu-roman/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
