
Błękitna tafla morza sklejona była w oddali z równie błękitną, upstrzoną kłębkami waty płachtą nieba. Stojące w zenicie styczniowe słońce prażyło piasek. Od strony pubu starego Nicka dolatywała leniwa latynoska muza. Pełnia lata.
Czytaj więcej…
Zgasło światło.
– Co jest do ku.…. — zaklął szpetnie, siedzący w samych majtkach przy komputerze, młody mężczyzna.
Czytaj więcej…

Las znał jak własną kieszeń. Z wprawą partyzanta omijał właśnie kolejny posterunek. Zresztą skupieni wokół koksownika żołnierze ani myśleli pilnowaniu podległego im terenu. Słyszał ich sprośne żarty. Musieli już pewnie trochę wypić. Szczekały psy. Warczał silnik transportera.
Czytaj więcej…
Teatrzyk radiowy „krzywe oko” przedstawia jednoaktówkę pt. „Ciemny lud wszystko kupi”.
Miejsce:
Spotkanie redakcyjne w siedzibie pewnej przodującej ogólnopolskiej telewizji komercyjnej, której nazwa zaczyna się na literkę T, a kończy na N. Pomiędzy nimi taka rzadko używana w języku polskim literka.
Czytaj więcej…
Ciepłe lato dobiegało końca. Dzieciaki taplały się w wodzie. Starsi wygrzewali cielska na rozgrzanym piasku. Jedzenia było w bród. Spokojnie czekaliśmy zimy.
Czytaj więcej…

Zgasła nad ranem. Siedziałem przy niej do końca. Moja ukochana…
Czytaj więcej…

Od rana była łaźnia. Słońce grzało niemiłosiernie. Grzebaliśmy w aucie z kumplem. Przytelepał się sąsiad spod piątki z piwem w ręku.
– Pochwalony. Pewnikiem czwóreczka będzie – rzucił patrząc w niebo.
– e tam, na moje oko trójeczka – rzucił gruby.
Czytaj więcej…
–Panie prezydencie, przepraszam, że przeszkadzam…
– Co jest Wilson?
– List przyszedł
– List? A kto jeszcze listy wysyła w epoce Internetu?
Czytaj więcej…

- Majkel!
– Elwis? Ty żyjesz?
– Nie, Duch Święty! Pośpiesz, że się no
Czytaj więcej…
Przed nami demonstracyjnie przedefilowała panna, falując rozłożystym zadem.
- Fiu fiu, dupencja pierwsza klasa – zagwizdał młody.
– Niezłe szynki — potwierdził grubszy. – I duże niebieskie oczy – westchnął lubieżnie.
Czytaj więcej…