<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Fraglesowe widzenie świata &#187; satyrki</title>
	<atom:link href="http://fraglesi.eu/category/satyrki/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://fraglesi.eu</link>
	<description>wersja 3.0</description>
	<lastBuildDate>Tue, 27 Jul 2010 08:00:45 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Obława, obława, na szybkie mobilki obława</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2010/06/20/oblawa-oblawa-na-szybkie-mobilki-oblawa/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2010/06/20/oblawa-oblawa-na-szybkie-mobilki-oblawa/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Jun 2010 10:09:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[satyrki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/?p=1541</guid>
		<description><![CDATA[Naszym śmiertelnym wrogiem są misiaczki. Uzbrojone w suszarki czatują na nas z ukrycia. Zastawiają też wnyki, choć wiele jest podpuchą. Trochę misiaczków gania na hulajnogach. Są też wredne co to ukrywają fakt bycia misiaczkiem. Ale my mobilki nie jesteśmy bezbronne. Mamy na nich baty. No i zbieramy się watahy. Wiadomo w kupie raźniej. Ci z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Naszym śmiertelnym wrogiem są misiaczki. Uzbrojone w suszarki czatują na nas z ukrycia. Zastawiają też wnyki, choć wiele jest podpuchą. Trochę misiaczków gania na hulajnogach. Są też  wredne co to ukrywają fakt bycia misiaczkiem.</p>
<p><span id="more-1541"></span>Ale my mobilki nie jesteśmy bezbronne. Mamy na nich baty. No i zbieramy się watahy. Wiadomo w kupie raźniej. Ci z przodu ostrzegają o suszeniu tych z tyłu. Bo spotkanie z suszarką słono kosztuje. Czasem nawet utratę prawa do mobilkowania.</p>
<p>I tak było dzisiaj o świcie.  Za Łomiankami uformowała się wataha. Większość wypasionych, wściekłych i szybkich. Parę złomków co to niewiele ma do stracenia.  Same małe mobilki. Duże nie trzymają z nami, choć gadają. Duże mobilki boją się krokodylków.</p>
<p>Przez pierwsze kilometry trwała walka o pierwszeństwo. Samiec alfa wysforował się na przodek, a za nim ruszyła reszta sfory. Z rykiem parliśmy ścieżką na północ. Dzisiaj umysłowych mało, bo niedziela.</p>
<p>Młode jak to młode, harcowały. Starsze statecznie ciągnęły w ogonie. Mijaliśmy uśpione wioski, sioła i miasteczka. Biada lepperowi, który by wtargnął na naszą ścieżkę.</p>
<p>Skupienie na twarzach, powiedziałbym nawet zacięcie. Ręce kurczowo zaciśnięte na kierownikach.    Czasem któryś zmęczony odpadał do pistopu. Podczepi się po następną sforę.</p>
<p>- Jak tam ścieżka na.…  — pytali co rusz ci z tyłu.<br />
– Czyściutko – odpowiadał przodek. Lub czasem – misiaczki z szuszarką na 135.<br />
– Podziękował, bajo, szerokości. — odkrzykiwał tył.</p>
<p>Zaczynał się kolejny dzień obławy na mobilki.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2010/06/20/oblawa-oblawa-na-szybkie-mobilki-oblawa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cudowny biały zimny śnieg</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2010/01/17/cudowny-bialy-zimny-snieg/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2010/01/17/cudowny-bialy-zimny-snieg/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 17 Jan 2010 19:56:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[satyrki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/?p=1482</guid>
		<description><![CDATA[Błękitna tafla morza sklejona była w oddali z równie błękitną, upstrzoną kłębkami waty płachtą nieba. Stojące w zenicie styczniowe słońce prażyło piasek. Od strony pubu starego Nicka dolatywała leniwa latynoska muza. Pełnia lata. - Nuda –  Jose odstawił butelkę whiskey. — Nic się nie chce. – Brak akcji – skwitował Francisco. – Ech mordę by [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://fraglesi.eu/wp-content/uploads/2010/01/0_6432.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1483" title="0_643" src="http://fraglesi.eu/wp-content/uploads/2010/01/0_6432.jpg" alt="" width="643" height="431" /></a></p>
<p>Błękitna tafla morza sklejona była w oddali z równie błękitną, upstrzoną kłębkami waty płachtą nieba. Stojące w zenicie styczniowe słońce prażyło piasek. Od strony pubu starego Nicka dolatywała leniwa latynoska muza. Pełnia lata.<br />
<span id="more-1482"></span>- Nuda –  Jose odstawił butelkę whiskey. — Nic się nie chce.<br />
– Brak akcji – skwitował Francisco.<br />
– Ech mordę by komuś obić – westchnął mały Valencio.<br />
– Tobie tylko jedno w głowie. Mało ci było w zeszłą sobotę?<br />
– Jak ja nienawidzę lata – rzucił po chwili Jose – pieprzone słońce, pieprzone morze, pieprzona plaża.<br />
– Fakt, gorąco – powiedział Francisco.<br />
– Czytałem, że to wszystko przez ocieplenie tego, no… — twarz Valencia zdradzała znaczny wysiłek umysłowy. — Klimo… klima… klimakterium! -<br />
– Klimatu głupku! — powiedział Jose patrząc w stronę nadchodzących dwóch skąpo odzianych czekoladowych piękności. — Z tego ciepła to nawet ciurlać się nie chce.<br />
– A wiecie, że tam, gdzieś daleko jest teraz zima? — wtrącił się Francisco.<br />
– Nie drażnij! — Jose spojrzał na niego bykiem.<br />
– Zimno jest, a z nieba pada no ten.… — ciągnął nie zrażony Francisco.<br />
– Śnieg? — przerwał mu Valencio.<br />
– Śnieg bracie, biały i zimny.<br />
– Cudowny biały zimny śnieg – Jose spojrzał tęsknie w stronę morza.</p>
<p>—</p>
<p>Zdjęcie autorstwa Marka Biernata, który tuż przed świętami wrócił z raju</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2010/01/17/cudowny-bialy-zimny-snieg/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rejestr usług i stron niedozwolonych</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2009/12/15/rejestr-uslug-i-stron-niedozwolonych/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2009/12/15/rejestr-uslug-i-stron-niedozwolonych/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Dec 2009 13:08:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[satyrki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/?p=1471</guid>
		<description><![CDATA[Zgasło światło. – Co jest do ku.…. — zaklął szpetnie, siedzący w samych majtkach przy komputerze, młody mężczyzna. Drzwi mieszkania wpadły z hukiem do środka. Mężczyzna odruchowo padł na ziemię. W tym samym momencie obsypał go deszcz szkła. Przez oba okna do wdzierało się dwóch rosłych wojowników Ninja. Rozbiegli się we wszystkie strony świecąc latarkami. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-top: 0.3cm; margin-bottom: 0cm;">Zgasło światło.<br />
– Co jest do ku.…. — zaklął  szpetnie, siedzący w samych majtkach przy komputerze, młody mężczyzna.</p>
<p style="margin-top: 0.3cm; margin-bottom: 0cm;"><span id="more-1471"></span>Drzwi mieszkania wpadły z hukiem do środka. Mężczyzna odruchowo padł na ziemię. W tym samym momencie obsypał go deszcz szkła. Przez oba okna do wdzierało się dwóch rosłych wojowników Ninja. Rozbiegli się we wszystkie strony świecąc latarkami.<br />
– Policja! Nie ruszać!  Leżeć! Mordą do ziemi! Nogi szeroko, o tak.</p>
<p style="margin-top: 0.3cm; margin-bottom: 0cm;">Dowódca ostrożnie przestąpił wyrwane z futryny drzwi.<br />
– No i co my tu mamy odd­ział? — rzu­cił – Meldujcie Kowal­ski.<br />
– Obywatelu Dowódco blogger władzę szkalujący. Był w rejestrze usług i stron niedozwolonych.<br />
– Nieuzbrojony? – pyta plutonowy<br />
– Nie Szefie, chociaż jak uważniej spojrzeć.…<br />
– Kowalski, przestańcie se k* żartować! Skuć! – rozkazuje dowódca.<br />
– <span style="font-size: small;">Masz prawo milczeć gołąbeczku – mówi czule Kowalski – Wszystko, co powiesz, może być…..<br />
– Kowalski! To nie Stany! – przerywa plutonowy – do wozu z nim, prokuratory czekają.</span></p>
<p style="margin-top: 0.3cm; margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;">—</span></p>
<p style="margin-top: 0.3cm; margin-bottom: 0cm;"><span style="font-size: small;"><a href="http://wyborcza.pl/1,76842,7365091,Obywatel_w_sieci_pod_lupa.html" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/wyborcza.pl/1_76842_7365091_Obywatel_w_sieci_pod_lupa.html?referer=');">Inspiracja</a><br />
</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2009/12/15/rejestr-uslug-i-stron-niedozwolonych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kocia grypa</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2009/11/18/kocia-grypa/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2009/11/18/kocia-grypa/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 18 Nov 2009 13:15:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[satyrki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/?p=1456</guid>
		<description><![CDATA[Las znał jak własną kieszeń. Z wprawą partyzanta omijał właśnie kolejny posterunek. Zresztą skupieni wokół koksownika żołnierze ani myśleli pilnowaniu podległego im terenu. Słyszał ich sprośne żarty. Musieli już pewnie trochę wypić. Szczekały psy. Warczał silnik transportera. Noc była mroźna, bezksiężycowa. Śniegu było nie za dużo. Starał się iść po starych śladach. Co pewien czas [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --></p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;"><img class="aligncenter size-full wp-image-1459" title="0_643" src="http://fraglesi.eu/wp-content/uploads/2009/11/0_6432.jpg" alt="0_643" width="643" height="409" /></p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Las znał jak własną kieszeń. Z wprawą partyzanta omijał właśnie kolejny posterunek. Zresztą skupieni wokół koksownika żołnierze ani myśleli pilnowaniu podległego im terenu. Słyszał ich sprośne żarty. Musieli już pewnie trochę wypić. Szczekały psy. Warczał silnik transportera.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;"><span id="more-1456"></span>Noc była mroźna, bezksiężycowa. Śniegu było nie za dużo. Starał się iść po starych śladach. Co pewien czas rozpylał gaz pieprzowy. Niezawodny sposób na strażnicze psy. Gdyby go złapali, mógł wylądować w obozie. Albo strzałami nad głową, lub nie daj Boże pod nogi zmusiliby go do powrotu do miasta. A tam nie miał po co wracać. Tydzień temu pochował żonę. Dzieci zmarły na samym początku.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Otoczone kordonem sanitarnym miasto dogorywało. Nie ono jedyne. Z tego co usłyszał na krótkich falach, w radiu na baterie, wirus zaatakował prawie cały świat. Jak dotąd ludzkość nie znalazła szczepionki. Świat pogrążał się w chaosie.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">W porównaniu z obecną, kocią grypą , świńska z przełomu 2009/2010 była niczym wiosenny katar.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2009/11/18/kocia-grypa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ciemny lud wszystko kupi</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2009/09/30/ciemny-lud-wszystko-kupi/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2009/09/30/ciemny-lud-wszystko-kupi/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 30 Sep 2009 10:23:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[satyrki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/?p=1413</guid>
		<description><![CDATA[Teatrzyk radiowy „krzywe oko” przedstawia jednoaktówkę pt. „Ciemny lud wszystko kupi”. Miejsce: Spotkanie redakcyjne w siedzibie pewnej przodującej ogólnopolskiej telewizji komercyjnej, której nazwa zaczyna się na literkę T, a kończy na N. Pomiędzy nimi taka rzadko używana w języku polskim literka. Osoby: Redaktor prowadzący (RP), redaktorzy oznaczeni jako X1…X6 Akt pierwszy i ostatni Szum rozmów, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Teatrzyk radiowy „krzywe oko” przedstawia jednoaktówkę pt. „Ciemny lud wszystko kupi”.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;"><strong>Miejsce:</strong><br />
Spotkanie redakcyjne w siedzibie pewnej przodującej ogólnopolskiej telewizji komercyjnej, której nazwa zaczyna się na literkę T, a kończy na N. Pomiędzy nimi taka rzadko używana w języku polskim literka.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;"><strong><span id="more-1413"></span>Osoby:<br />
</strong><span>R</span>edaktor prowadzący (RP), redaktorzy oznaczeni jako <strong>X1…X6</strong></p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;" align="CENTER"><strong>Akt pierwszy i ostatni</strong></p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;" align="CENTER"><em>Szum rozmów, suwanie krzeseł, siorbanie kawy.</em></p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;"><strong>Redaktor prowadzący (RP):</strong> Witam, zaczynamy,  na jedynkę pójdzie jeszcze Polański. Damy wypowiedź reżysera X.<br />
<strong>X1:</strong> To górników olewamy? Ale ja mam nagranie…<br />
<strong>RP:</strong> Powiedziałem walić ich. Już się opatrzyli. Co mamy z polityki?<br />
<strong>X2:</strong> Ja mam nagranie z ukrytej kamery na którym minister Iksiński żąda łapówki!<br />
<strong>RP:</strong> X2 ty się w głowę puknij! W życiu nie puścimy czegoś takiego. Chcesz żeby stary nas za jaja powiesił?? Na pisuar mi coś dajcie, na komuchów.…<br />
<strong>X3: </strong><span>Jest nagranie z ukrytej kamery z ich obrad, co prawda nie ma na nim nic specjalnego…<br />
</span><strong>RP: </strong><span>Komentarzem się opatrzy i będzie gut.</span><strong> </strong>Z komunikacyjnych co jest?<br />
<strong>X4:</strong> Wypadek na A2.<br />
<strong>RP:</strong> Ile ofiar?<br />
<strong>X4:</strong> Trzy osoby.<br />
<strong>RP:</strong> Mało, stanowczo za mało, może jakieś dziecko?<br />
<strong>X4:</strong> Nie, ale mamy nagranie pirata co to jechał pod prąd. Przyszło na donosiciel24.<br />
<strong>RP:</strong> O! To damy na trzecim miejscu.<br />
<strong>X5:</strong> Szefie a ja mam historię gwałconych przez bacę owieczek…<br />
<strong>RP:</strong> X5! Wczoraj puściliśmy twój materiał o zagłodzonych koniach, starczy na razie.<br />
<strong>X6</strong>: Ja mam samotną pijaną matkę.<br />
<strong>RP:</strong> Jakieś bachory?<br />
<strong>X6:</strong> Tak, zostawione same, bawiły się kurkami z gazem.<br />
<strong>RP:</strong> No i o to chodzi! Pójdzie na czwórkę.<br />
<strong>X4</strong>: Z „Uwagi” mamy materiał o mleku w proszku sprzed 5 lat, podobno szło do przedszkoli.<br />
<strong>RP</strong>: 5 lat? hmm, mało. Z tym mięsem to był strzał, ale pięć to mało.<br />
<strong>X4:</strong> Od „Teraz My” mamy.…<br />
<strong>RP: </strong><span>Niech się gonią. No dobra, styknie. Resztę się dopełni jakimiś niusami ze świata, ale błagam nie za dużo? Tak? No! Do roboty!</span></p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2009/09/30/ciemny-lud-wszystko-kupi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Koniec świata</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2009/09/23/koniec-swiata/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2009/09/23/koniec-swiata/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Sep 2009 11:19:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[satyrki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/?p=1411</guid>
		<description><![CDATA[Ciepłe lato dobiegało końca. Dzieciaki taplały się w wodzie. Starsi wygrzewali cielska na rozgrzanym piasku. Jedzenia było w bród. Spokojnie czekaliśmy zimy. Od niepamiętnych czasów żyliśmy pod ziemią. Życie na powierzchni, z powodu panujących tam warunków, było niemożliwe. Choć znaleźli się tacy, co twierdzili, że tam też jest życie. Śmiałkowie nie wracali. Tam mieszkał Bóg. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Ciepłe lato dobiegało końca. Dzieciaki taplały się w wodzie. Starsi wygrzewali cielska na rozgrzanym piasku. Jedzenia było w bród. Spokojnie czekaliśmy zimy.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;"><span id="more-1411"></span>Od niepamiętnych czasów żyliśmy pod ziemią. Życie na powierzchni, z powodu panujących tam warunków, było niemożliwe.  Choć znaleźli się tacy, co twierdzili, że tam też jest życie. Śmiałkowie nie wracali.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Tam mieszkał Bóg. Odwiedzał nas od czasu do czasu. Nad głowami pojawiała się wtedy okrutna jasność i wielka dłoń Boga unosiła wybrańców. Nie wiadomo dlaczego niektórzy nazywali go Wielkim Wędkarzem.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Dziś w pierwszym dniu jesieni Bóg postanowił skończyć z naszym światem.<br />
– Biada nam! – wrzeszczeli niewierzący.<br />
Wierzący ufnie spoglądali w górę. Dzieci piszczały chowając się pod matki.<br />
Pan spuścił na nas potop.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">—</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Człowiek zwany Fraglesim, sapiąc uniósł pokrywę szamba.<br />
– Ożeszku – zaklął szpetnie. Pod pokrywą kłębiło się stado tłustych dżdżownic.<br />
– Na rybki by się zdało jechać – zarechotał szambiarz.<br />
Fraglesi chwycił za szlauch.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2009/09/23/koniec-swiata/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Requiescat in pace</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2009/08/27/requiescat-in-pace/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2009/08/27/requiescat-in-pace/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 27 Aug 2009 16:24:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[satyrki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/?p=1329</guid>
		<description><![CDATA[Zgasła nad ranem. Siedziałem przy niej do końca. Moja ukochana… …ostatnia żarówka. Pod koniec była już bardzo słaba. Świeciła słabym żółtym światłem. Bardzo ją oszczędzałem, włączając tylko raz na tydzień, na chwilę, późną nocą, gdy wszyscy spali. Delikatnie wykręcałem, owijałem w delikatną szmatkę, chowałem w pudełko, które trzymałem w piwnicznej skrytce. Nienawidzę świetlówek. Oczy mi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;"><img class="aligncenter size-full wp-image-1340" title="1251790146_by_Xoov" src="http://fraglesi.eu/wp-content/uploads/2009/08/1251790146_by_Xoov.jpg" alt="1251790146_by_Xoov" width="643" height="814" /></p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Zgasła nad ranem. Siedziałem przy niej do końca. Moja ukochana…</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;"><span id="more-1329"></span>…ostatnia żarówka.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Pod koniec była już bardzo słaba. Świeciła słabym żółtym światłem. Bardzo ją oszczędzałem, włączając tylko raz na tydzień, na chwilę, późną nocą, gdy wszyscy spali. Delikatnie wykręcałem, owijałem w delikatną szmatkę, chowałem w pudełko, które trzymałem w piwnicznej skrytce.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Nienawidzę świetlówek. Oczy mi przy nich łzawią. Przyjdzie więc żyć przy świecach, gdyż zwykłych nie można już dostać, nawet na czarnym rynku. Parę lat temu zarządzona przez Brukselę fala obław na żarówkarzy skutecznie rozbiła czarny rynek. Wyroki były wysokie.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Sąsiad miał zapas, ale świnia nie chciał się z nikim podzielić. Jakiś uczynny zakapował go dzielnicowemu. Zrobili mu kipisz, i na jego oczach wszystkie wytłukli. Sam dostał 6 miesięcy prac społecznych. Dobrze, że nie trafił do pudła, jak ci handlarze.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Podobno koło Malborka jakiś rzemieślnik robi pokątnie. Ale trudno je dostać. Są strasznej jakości a na dodatek koszmarnie drogie. Ktoś próbował przemycać z Afryki, ale wpadł.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Myślę o lampie naftowej. Tylko skąd wziąć naftę?</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">—</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;"><a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6969248,_Setka__juz_nas_nie_oswieci.html?skad=fraglesi.eu" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1_80273_6969248_Setka_juz_nas_nie_oswieci.html?skad=fraglesi.eu&amp;referer=');">Inspiracja</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2009/08/27/requiescat-in-pace/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nadchodzi koma trzy</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2009/07/25/nadchodzi-koma-trzy/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2009/07/25/nadchodzi-koma-trzy/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 25 Jul 2009 07:47:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[satyrki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/?p=1251</guid>
		<description><![CDATA[Od rana była łaźnia. Słońce grzało niemiłosiernie. Grzebaliśmy w aucie z kumplem. Przytelepał się sąsiad spod piątki z piwem w ręku. – Pochwalony. Pewnikiem czwóreczka będzie – rzucił patrząc w niebo. – e tam, na moje oko trójeczka – rzucił gruby. Z obowiązkowo włączonego tranzystorowego radia piała jakaś lafirynda. Kumpel rozgrzebał silnik do połowy. Podawałem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-top: 0.3cm; margin-bottom: 0cm;"><img class="aligncenter size-full wp-image-1253" title="fraglesi20090725" src="http://fraglesi.eu/wp-content/uploads/2009/07/fraglesi20090725.jpg" alt="fraglesi20090725" width="643" height="417" /></p>
<p style="margin-top: 0.3cm; margin-bottom: 0cm;">Od rana była łaźnia. Słońce grzało niemiłosiernie. Grzebaliśmy w aucie z kumplem. Przytelepał się  sąsiad spod piątki z piwem w ręku.<br />
– Pochwalony. Pewnikiem czwóreczka będzie – rzucił patrząc w niebo.<br />
– e tam, na moje oko trójeczka – rzucił gruby.</p>
<p style="margin-top: 0.3cm; margin-bottom: 0cm;"><span id="more-1251"></span>Z obowiązkowo włączonego tranzystorowego radia piała jakaś lafirynda. Kumpel rozgrzebał silnik do połowy. Podawałem klucze. Gruby zapalił wymiętolonego papierosa. Nagle muzyka urwała się i odezwał się spiker — Uwaga, nadchodzi koma cztery, powtarzam koma cztery.…</p>
<p style="margin-top: 0.3cm; margin-bottom: 0cm;">- No i kurna wykrakaliście, czwóreczka! Muszę meble ogrodowe pochować. — skomentował ten spod piątki.<br />
– To ty jeszcze nie pochowałeś po wczorajszej trójce? — zdziwił się gruby.<br />
– łańcuchem mam je spięte, nie będę za każdą trójką targał do garażu.<br />
– Ruchy, ruchy sąsiedzi, mamy góra pięć minut. — krzyknął w naszą stronę osiedlowy.<br />
– Co z autem? — zapytałem kumpla.<br />
– Do garażu wpychamy, czwórka poważna sprawa – odparł wycierając ręce ze smaru.</p>
<p style="margin-top: 0.3cm; margin-bottom: 0cm;">Z domów wybiegły żony gnając bachory. Ten spod piętnastki szarpał się z drzwiami osiedlowego schronu. Wykopaliśmy go w czynie społecznym w zeszłym roku, kiedy piątka rozniosła w drobny mak pół dzielnicy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2009/07/25/nadchodzi-koma-trzy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Yes! They can!</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2009/07/16/yes-they-can/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2009/07/16/yes-they-can/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 16 Jul 2009 18:46:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[V RP]]></category>
		<category><![CDATA[satyrki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/?p=1232</guid>
		<description><![CDATA[–Panie prezydencie, przepraszam, że przeszkadzam… – Co jest Wilson? – List przyszedł – List? A kto jeszcze listy wysyła w epoce Internetu? - List otwarty Panie Prezydencie. – No to trzeba było tak od razu. Kto napisał i o co się rozchodzi? – Wałęsa, Kwaśniewski, Havel. – Wałęsa? Wałęsa? Hmm… zaraz zaraz! Polak! Solidarność! – [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">–Panie prezydencie, przepraszam, że przeszkadzam…<br />
– Co jest Wilson?<br />
– List przyszedł<br />
– List? A kto jeszcze listy wysyła w epoce Internetu?<br />
<span id="more-1232"></span>- List otwarty Panie Prezydencie.<br />
– No to trzeba było tak od razu. Kto napisał i o co się rozchodzi?<br />
– Wałęsa, Kwaśniewski, Havel.<br />
– Wałęsa? Wałęsa? Hmm… zaraz zaraz! Polak! Solidarność!<br />
– Tak jest Panie Prezydencie, elektryk z Gdańska.<br />
– Gdańsk? Zapraszał mnie tam ten ich premier o wilczym spojrzeniu, zaraz jak on się nazywał? Donald Duck?<br />
– Donald Tusk<br />
– Nie ważne, i tak nie jadę. Co piszą?<br />
– Proszą żeby Pan Prezydent o nich nie zapominał.<br />
– Powiedz ty mi Wilson, dlaczego mam o nich nie zapominać?<br />
– Bo to nasi sojusznicy Panie Prezydencie. Tarczę rakietową chciał pana poprzednik tam postawić.<br />
– Nie potrzebujemy już tarczy, dogadałem się z moim friendem Władymirem. Poza tym mają ropę?<br />
– Nie Panie Prezydencie.<br />
– A Gaz?<br />
– Niewiele.<br />
– To może chociaż złoto, platynę albo może uran?<br />
– Niestety nie.<br />
– No to o czym my mówimy Wilson? A tak na marginesie co z tymi spsutymi F-16 co im sprzedał ten którego imienia nie wolno tu wymawiać?<br />
– Naprawili i latają.<br />
– No tak, pamiętam, jeden z tych polaczków kiedyś się chwalił, że oni nawet na drzwiach od stodoły umieją latać. Sprawdźcie w bazie w Niemczech czy czasami nie skroili któregoś, he he he. Angela ostrzegała mnie przed nimi, Papież zresztą też.<br />
– Dodam Panie Prezydencie, że u nich dziewczyny nimi latają.<br />
– Co???<br />
– No pokazywali w ich telewizji.<br />
– Proszę proszę, Yes they can Wilson!</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">—</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;"><a href="http://fraglesi.eu/2008/02/16/polaczki-naiwniaczki/">poprzedni odcinek</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2009/07/16/yes-they-can/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Majkel</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2009/06/30/majkel/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2009/06/30/majkel/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 30 Jun 2009 12:01:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[satyrki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/?p=1218</guid>
		<description><![CDATA[- Majkel! – Elwis? Ty żyjesz? – Nie, Duch Święty! Pośpiesz, że się no - Gdzie ja jestem? Czemu tu tak jasno? – Wszyscy czekają, a temu się zebrało na pytania. W niebie jesteś. – To ja umarłem? – Każdemu pisane. No chodź. Amfiteatr już pełny. – To ja nie trafiłem do piekła? – Nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-bottom: 0cm;"><img class="aligncenter size-full wp-image-1220" title="Majkel anioł" src="http://fraglesi.eu/wp-content/uploads/2009/06/AngelMike.jpg" alt="Majkel anioł" width="643" height="857" /></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">- Majkel!<br />
– Elwis? Ty żyjesz?<br />
– Nie, Duch Święty! Pośpiesz, że się no</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span id="more-1218"></span>- Gdzie ja jestem? Czemu tu tak jasno?<br />
– Wszyscy czekają, a temu się zebrało na pytania. W niebie jesteś.<br />
– To ja umarłem?<br />
– Każdemu pisane. No chodź. Amfiteatr już pełny.<br />
– To ja nie trafiłem do piekła?<br />
– Nie wiele brakowało abyś trafił, ale Szef lubi twoje piosenki i przehandlował cię z dołem za Hendrixa i Sinatrę.<br />
– Co teraz ze mną będzie?<br />
– Raj synu, balangi, harem dziewic, te sprawy.…<br />
– Allach akb.…<br />
– Shut up! Nie wymawiaj imienia tego, którego imienia nie wolno wymawiać!<br />
– ?<br />
– Co ja ci będę mówić, zobaczysz.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">—</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Obrazek tym razem nie mojego autorstwa. Znalazłem w sieci.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2009/06/30/majkel/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
