Archiwa kategorii: siedlisko

Wśród nocnej ciszy syk się rozchodzi

To zdarzyło się parę ładnych dni temu, muszę zapisać bo umknie. Nad ranem poczułem, że moje cztery litery przyziemiły. Niezbyt to miłe uczucie bo klepisko jest nie dość że twarde to i lodowate. Leżałem w ciemnościach, próbując zrozumieć co się stało, a temperatura odwłoku spadała z 36,7 do zera absolutnego.

Czytaj dalej

Singing on the rain

Wczoraj wieczorem rozpętało się piekło. Zeus wściekł się na śmiertelnych za to, że psują mu planetę, którą z takim trudem stworzył. Ciskał gromami gdzie popadło, zaś jego pomocnik Neptun wylewał oceany wody. Zabarykadowałem się w namiociku, włączyłem olejak, nakryłem po uszy śpiworem. Było ciepło, sucho i prawie, że domowo.

Czytaj dalej

Tuzin zaginionych jaj

Od jakiegoś czasu zastanawiałem się dlaczego kury wstrzymały produkcję jaj. Zostały co prawda tylko dwie, ruda i czarna, kogut się nie liczy bo swoich jajek nie odda, ale każda z nich powinna dawać co najmniej jedno jajko co dwa dni. A tu pupa blada, z jajecznicy nici. Żarły tylko ze smakiem kurkę naturkę, wydłubywały różne robale, ale gniazda pozostawały puste.

Czytaj dalej