
Dziunia urodziła się głodem w oczach. Godzinami potrafi wpatrywać się w pustą miskę, a gdy nie przynosi to efektu, trąca ją z wyrzutem czarnym mokrym nosem. Jest jeszcze bardzo młoda. Figlując wpada na meble, kwiaty, ludzi.
Czytaj więcej…

Samoloty lądujące na Okęciu, nadlatują od strony Piaseczna, ewentualnie Góry Kalwarii, i tuż za wioską Siedliska zataczają łuk, ustawiając się w ścieżce podejścia. Pas znajduje się około 5 kilometrów w linii prostej.
Czytaj więcej…
Warszawa — „kocham” to miasto. Cudzysłów użyty z premedytacją. Ono o tym wie i robi wszystko wszystko, aby nasz związek pogłębić. Kiedy tu jestem, zawsze się coś dzieje. Dlatego robię wszystko aby związek pielęgnować na odległość. Niestety brat warszawiak żeni się dziś.
Czytaj więcej…

Sromowce Niżne to mieścinka na końcu świata. Raptem tysiąc mieszkańców. W sezonie dziesięć razy tyle. Prowadzi tam, wijąca się wzdłuż Dunajca i kończąca u podnóża Trzech Koron, droga.
Czytaj więcej…

Odzywa się budzik, tuż po nim komórka. Czwarta rano. Pora wstawać gospodarzu. Niczym sprężynka wyskakuje z łóżka. Za oknem już ciemno. Już, gdyż jeszcze miesiąc temu, o tej godzinie, słońce wisiało wysoko. Czuć zbliżającą się wielkimi krokami jesień.
Czytaj więcej…
Miej na mnie oko