Unplugged

Pierwsze zamilkło radio, tuż po nim giegie i skajp. Przeglądarka wypluła komunikat o braku połączenia. Umarł program pocztowy. Podniosłem słuchawkę – głucho. – Oho, awaria, nie pierwszą i nie ostatnią. Kocham cię Telekomunikacjo Polska – zmiąłem przekleństwo.

Czytaj dalej

Dzień dziadka

Dziadek Mietek, jedyny jakiego znałem (Antoni, mąż opisanej wczoraj babci Emilii umarł długo przed moimi narodzinami) zmarł w 1980 roku, dwa lata po babci Helenie. Na pogrzebie, a był to zimny szary kwietniowy dzień, wujek Włodek przemawiając nad grobem, powiedział, że dziadek odszedł za swoją Helenką. Nie miał po prostu po co żyć. Utkwiło mi to w pamięci.

Czytaj dalej

Game over

8.40:58,6 ostrzeżenie systemu TAWS – PULL UP, PULL UP,
8.40:59,3 Odgłos zderzenia z drzewami,
8.41:00,3 krzyk drugiego pilota – Kurwa mać!
8.41:00,5 ostrzeżenie systemu TAWS – PULL UP, PULL UP,
8.41:02,0 komenda – odejście na drugi krąg!
8.41:02,7 Krzyk kapitana Kurwaaaa….

Czytaj dalej

List z przeszłości

Ukochany synu i bracie!
Bardzo stęskniliśmy się za tobą, ponieważ od dwóch lat nie piszesz. Przed dwoma laty wysłaliśmy ci napisaną książeczkę. Nie wiemy czy adres mistrza piekarskiego Riesenthala, który podałeś jest dobry i czy otrzymałeś tę książeczkę czy nie.

Czytaj dalej

Panie Janie

Panie Janie, i znów życie zatoczyło niesamowitą pętlę, bo kiedy przypominam sobie ten lipcowy dzień, gdy razem z pańską żoną otworzyliśmy wrota garażu,  a pamiętam, że był to ciepły lipiec, i ponad dwa lata dzieliły nas od czasu gdy pan nagle odszedł;
Czytaj dalej