Wiosna panie sierżancie

fraglesi20090509

– Wiosna panie sierżancie – rzucił szeregowy Czesław Kowalski odrywając się od okna.
– Fakt – odparł sierżant patrząc smętnie w ledwo co opróżnioną butelkę po piwie.
– Popałowałoby się ech! – westchnął szeregowy. – Człowiek sadłem obrasta.

Czytaj dalej

Świńska grypa

Przed nami demonstracyjnie przedefilowała panna, falując rozłożystym zadem.
–  Fiu fiu, dupencja pierwsza klasa – zagwizdał młody.
– Niezłe szynki  – potwierdził grubszy.  – I duże niebieskie oczy – westchnął lubieżnie.
Czytaj dalej