
– Wiosna panie sierżancie – rzucił szeregowy Czesław Kowalski odrywając się od okna.
– Fakt – odparł sierżant patrząc smętnie w ledwo co opróżnioną butelkę po piwie.
– Popałowałoby się ech! – westchnął szeregowy. – Człowiek sadłem obrasta.

– Wiosna panie sierżancie – rzucił szeregowy Czesław Kowalski odrywając się od okna.
– Fakt – odparł sierżant patrząc smętnie w ledwo co opróżnioną butelkę po piwie.
– Popałowałoby się ech! – westchnął szeregowy. – Człowiek sadłem obrasta.

W reklamach telewizyjnych małe szczeniaczki są takie słodkie. Tymczasem prawda jest diametralnie inna.
Przed nami demonstracyjnie przedefilowała panna, falując rozłożystym zadem.
– Fiu fiu, dupencja pierwsza klasa – zagwizdał młody.
– Niezłe szynki – potwierdził grubszy. – I duże niebieskie oczy – westchnął lubieżnie.
Czytaj dalej
Dostałem wezwanie urzędowe poleconym. Żona nieopatrzenie podpisała. Chcąc nie chcąc trzeba było się stawić na taką a taką tego a tego dnia do Domu Partii. Wzywał mój były prokurator pierwszego kontaktu. Obecnie sekretarz okręgowy.

Zdrowych i wesołych świąt dla was i dla całej waszej rodziny :)

Panie Pośle.
Powiem szczerze, po tym jak wytłumaczył pan w ostatniej „kropce nad i” co najmniej dziwne finansowanie swojej kampanii, osobiście bardzo wątpie czy kiedykolwiek zagłosuje na PO, a głosowałem od zawsze.

Wszyscy wkoło nawołują aby o godzinie 20.30 zgasić światło, i przez godzinę siedzieć w ciemnościach. Nie ma głupich, nie zgaszę. Wręcz przeciwnie, pozapalam wszystko co się da. Mój dom będzie świecić jak świąteczna choinka.
Wczoraj przeczytałem, w panelu administracyjnym wordpressa, anons, że można sobie dodać nowy widżet twitterowy. Czym prędzej to uczyniłem.

Wczoraj przez 3 godziny (to trzeba leczyć?) pochylałem się nad rewitalizacją. Ostatnio głośno o niej w gdańskich mediach. Dziennikarze łyknęli (jak zwykle) papkę spreparowaną przez pałac, roztrąbili i… ruszyli atakować inne tematy.
Czytaj dalej

bez komentarza.