Dogorywa długi weekend. Kolejny w tym roku. Nasza polska specjalność. Zanim się zaczął, snułem wiele planów. No i jak zwykle d*.
Podwieczorek przy mikrofonie
Niedziela, 26. października. Pierwszy dzień obowiązywania czasu zimowego. Godzinę pozyskaną dzięki nocnemu przesuwaniu zegarka postanowiłem wspólnie z przyjaciółmi wykorzystać na nagranie.
Oto co nam wyszło. Zapraszam do słuchania.
ps. Wszelkie uwagi będą bardzo cenne!!!
Lata trzy
Wczoraj minęły trzy lata od narodzin Fraglesowego widzenia świata. Do dzisiaj nie wiem dlaczego zacząłem pisać. Wciągnęło mnie.
O chrapaniu
Moja małżonka z uporem maniaka twierdzi, że w nocy chrapię. Jak smok. Ja zaś twierdzę, że ona cmoka przez sen. Podobno to jej sposób na moje koncertowanie. Jeszcze chwila i dojdzie do rękoczynów ;-)
Na krzywy ryj

– Przepustkę proszę.
– Nie mam, zresztą nie potrzebuje!
– Nie ma przepustki nie ma wejścia.
Czytaj dalej
Prowincjusz w stolicy cd.

Samoloty lądujące na Okęciu, nadlatują od strony Piaseczna, ewentualnie Góry Kalwarii, i tuż za wioską Siedliska zataczają łuk, ustawiając się w ścieżce podejścia. Pas znajduje się około 5 kilometrów w linii prostej.
Prowincjusz w stolicy
Warszawa – „kocham” to miasto. Cudzysłów użyty z premedytacją. Ono o tym wie i robi wszystko wszystko, aby nasz związek pogłębić. Kiedy tu jestem, zawsze się coś dzieje. Dlatego robię wszystko aby związek pielęgnować na odległość. Niestety brat warszawiak żeni się dziś.
Rozstanie z PO
Dwa dni temu przeczytałem, iż prezydent mojego miasta zamierza fetować dziesięciolecie rządów za pieniądze sponsorów, w tym spółek zależnych od samorządu. Dzisiaj przeczytałem o porozumieniu pomiędzy PO i PSL w sprawie “podziału łupów”. Mam dość.
Człowiek człowiekowi wilkiem
Staliśmy przy koksowniku grzejąc dłonie. Niebo było czarne, upstrzone gwiazdami. Księżyc wywiało. Źle. Trudniej zauważyć miastowych. Na szczęście nie padało.
Ostatnie kuszenie trawnika

Trawnik kusił od dawna. Wyrósł jak na drożdżach, niczym dziecko na mleku (pij będziesz wielki) Po miesiącu domowe kierownictwo (ang. house commander) zaczęło naciskać. Na nic zdały się tłumaczenia, że w trawie wylądowali kosmici.
