
To jest notka wcześnie poranna, albo raczej późno nocna. Gdy ją piszę jest czwarta czterdzieści. Nie śpię od trzydziestu minut. Wciągam podwójną działkę kawy. Na sucho. Mocniej szarpie.

To jest notka wcześnie poranna, albo raczej późno nocna. Gdy ją piszę jest czwarta czterdzieści. Nie śpię od trzydziestu minut. Wciągam podwójną działkę kawy. Na sucho. Mocniej szarpie.

Nieuchronnie nadchodzi dzień, kiedy nie wiesz już, do czego służy poszczególny kabel. Klęcząc w kurzu, drapiesz się w głowę, próbując dojść do czego jest ten zasilacz. Nie wymieniasz zepsutego. Dokładasz nowy, pogarszając tym samym stan rzeczy.

Leżę sobie na kanapie delektując się odręcznie napisanym listem, który właśnie otrzymałem. Wpada żona. Pierwsza myśl: no tak, zaraz oczy mi wydrapie. Było nie było, list od młodej kobiety. Tymczasem ona, wyciąga miarkę i zaczyna mnie mierzyć. Niczym westernowy grabarz pojedynkujących się.

Miałem kolegę na studiach. Geniusz ale strasznie nieporządny. Sam umarł by z głodu, przysypany śmieciami. Żył w symbiozie z innym, który był niedoszłym oficerem. Wojak lotny za bardzo nie był, ale skarpetki w kancik umiał wyprasować.

Allegro tętni życiem całą dobę, niczym wielkie średniowieczne targowisko. Setki tysięcy kupujących, do ostatniej chwili, zażarcie walczy o upragnione dobra doczesne. Drugie tyle sprzedających, modli się do ekranu, aby cena rosła, rosła, rosła….

Wstał i podreptał do łazienki. Z lustra spojrzała twarz starego ramola. Na pewno nie jego.

Siedzieli na tarasie w jego ukochanej nadmorskiej rezydencji. W oddali rysowało się portowe miasto, gdzie tak silnie splotły się losy Polaków i Niemców. Kiedyś ich miasto. Dogorywała zima. Na falach dryfował samotny biały łabędź.

Kot, zwany Romanem, wstaje o piątej rano. Czeka cierpliwie aż pan, zwany fraglesim, wypuści go z łazienki. Co zwykle następuje o piątej zero pięć. Ale czasem pan ma prawo (do cholery!) pospać.

Rekin jest duży i czerwony. Ma skończone 26 lat, co w przypadku rekinów, równe jest 52 latom ludzkim. Większość życia spędził w przytulnej kryjówce. Zimą za żadne skarby jej nie opuszcza. Jak na na swój wiek, wygląda rewelacyjnie.